Tak, tam mówią o walce z cenzurą a u nas mówią o wprowadzeniu cenzury... zaraz... przepraszam... cenzura to brzydkie słowo... Lista stron i usług niedozwolonych.
Bo pedofilie, nekrofilie, zoofilie i inne filie terrorystów trzeba tępić... wraz z opozycją...
Na pohybel wolności i opozycji krzyknął Donald Tusk. Na pohybel obywatelowi zawołał. Na pohybel prezydentowi bo ten ma prawo veta. I szybko szybko zanim skończy się taniec z gwiazdami oraz jak oni śpiewają. Żeby obywatel sięgnął po zakąskę z lodówki, usiadł przed telewizor i dał sobie odebrać kolejny kawałek swojej wolności.
---------------------------------------
Demokracja Polska 2010
V Rzeczniepospolita JużNiePolska
Autor: Donald Tusk
To nie chodzi o cenzurę a jak zwykle o... kasę.
"Chiny w obawie o przegrzanie swojej gospodarki nakazały swoim bankom wstrzymanie udzielania pożyczek instytucjom zagranicznym. Ta decyzja wywołała panikę na zachodnich giełdach. Od pewnego czasu Chiny stały się bowiem bankierem świata. Długi zaciągnięte przez świat w tamtejszych bankach mają wartość 2 bilionów dolarów. "
http://www.wpros(...)deficyt/
Prędzej czy później konflikt zostanie wyciszony i zatuszowany. Dlaczego? A to dlatego, że Chiny są ogromną gospodarką, która może sporo zrobić. Wystarczy, że zaczną zamieniać dolary na euro w swoich rezerwach walutowych a już amerykanie zaczną cienko piszczeć. Zawsze mogą też do spółki z kilkoma sąsiadami otworzyć giełdę paliw denominowaną w euro - tego Amerykanie by nie znieśli. Niestety, ponad cenzurą i atakami są jeszcze inne, o wiele większe interesy, których Ameryka będzie bronić.
Dla nich Polska to jeden z małych i mało znaczących kraików "gdzieś tam w świecie" - mamy za duże zdecydowanie poczucie własnej ważności...
wolnemu internetowi najbardziej zagrażają koncerny medialne i wspierające je rządy z USA na czele, Clinton niech nas chroni przed kartelem producentów audiowizualnych, a nie przed Chińczykami /nam nie zagrażają, a kiedyś Chińczycy będą mieli bardziej wolny i dostępny internet niż my/,
groźne pomysły już funkcjonują, dyrektywa telekomunikacyjna zalecająca odcinanie od internetu jest groźniejsza albo co najmniej tak groźna jak pomysł rejestru stron niedozwolonych,
za ta dyrektywą głosowali eurodeputowani w europejskiej partii ludowej /m.in. PO-PSL/, w powtórzonym głosowaniu odrzucili poprawkę 138 przyjętą jeszcze wiosną przed wyborami /już nam wyborcy niestraszni i niepotrzebni - więc ich olali i wykiwali/,
wielkie korporacji i rządy potajemnie radzą nad dekretem ACTA, jeżeli porozumienie zostanie zawarte to ceny za dostęp do muzyki i filmów radykalnie wzrosną, a jednocześnie aparat państwowy zostanie zaangażowany do walki z internautami /totalna kontrola/, w porozumieniach ACTA są takie zapisy że możesz nieopatrznie stać się przestępcą /zajrzysz na dostępną stronę, a to się okaże naruszeniem czyichś praw własności - dostawca nie miał prawa Ci tego zaprezentować ale ty tego nie wiedziałeś/
Ministerstwo Kultury też pichci zmiany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zaczynają manipulować przy dozwolonym użytku, niedawno na jakimś dziwnym spotkaniu prywatnych organizacji przedstawiciel Policji wyrażał na ten temat opinie niekoniecznie zgodne z obowiązującym dzisiaj prawem,
trwa więc przygotowanie, za jakiś czas rozpocznie się ofensywa, więc może trzeba głośniej i liczniej,


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.