jak już coś to 'tę przeglądarkę'
Bo dzieki temu wiele wirusow sie instaluje i firmy zajmujace sie produkcja antywirusow zarabiaja krocie. Gdyby przegladarka byla w 100% sprawna, to jedynie glupota uzytkownikow mogla by doprowadzic do instalacji wirusow/trojanow.
Natomiast wcale z nim sie nie moge zgodzic. Aministruje wieloma serwerami czesto wylapuje ataki na FTP - klientowi zainstalowalno zlosliwy trojan wykradajacy login/haslo do FTP a nastepnie jest logowanie z jakiegos hostingu poza polska, po czym np z ukrainy/rosji nastepuje logowanie i zarazenie kodu.
Liczba wykrytych luk to nie wszystko! Najważniejszy jest poziom niebezpieczeństwa jaki wywołują i czas od wykrycia do wydania poprawki.
Dopóki nie przedstawisz wiarygodnej statystyki wskazującej, że średni czas wydania poprawki łatającej lukę krytyczną jest dla IE krótszy niż dla produktów Mozilli to lepiej daruj sobie takie komentarze.
Nie mówiąc o tym że znane są (i to dość liczne) przypadki gdy Microsoft lukę łata w terminie +6 miesięcy. Rekordem było chyba +18 miesięcy po wykryciu. Mozilla, Opera czy Google robią to na dniach.
Żeby było mało, Secunia informuje o tym że Firefox jest w pełni załataną obecnie przeglądarką. Internet Explorer ma 4 błędy (w tym najnowszy oznaczony jako Extremely critical co jest najwyższym w skali stopniem zagrożenia) gdzie inne przeglądarki są połatane. Nie mówiąc o tym że IE6 oraz 7 wraz z wersją 8 mają łącznie niemal 40 niezałatanych luk.
Więc powiedz mi Życzliwy, co jest ważniejsze. To że w OTWARTYM i OGÓLNODOSTĘPNYM kodzie przeglądarki znaleziono błąd i załatano go na dniach czy żeby po paru MIESIĄCACH załatać produkt po tym jak cyberprzestępcy znaleźli sobie inną dziurę bo ta jest zbyt popularna. Nie mówiąc o tym że zamknięty i komercyjny produkt (w końcu by korzystać z IE trzeba kupić Windowsa) ma więcej niezałatanych luk jak otwarte przeglądarki konkurencji (które niezałatanych luk nie mają a jak mają to ten stan się szybko zmienia).
Rozśmieszył mnie argument że "coś może nie chodzić". Wybaczcie ale w dzisiejszych czasach tylko skończeni amatorzy tworzą cokolwiek pod IE, wykorzystują ActiveX do tworzenia czegoś itp. Więc może ktoś by wskazał co chodzi w IE a nie chodzi gdzieś indziej bo jestem ciekaw. Kiedy ostatnio sprawdzałem to Microsoft miał poważne problemy z wieloma standardami (vml, xhtml, svg itp).

Dokładnie, Secunia to świetne miejsce do sprawdzania ilości dziur w oprogramowaniu. Polecam niedowiarkom poniższe linki:
Windows XP - 12% dziur:
http://secun(...)duct/22/
Windows Vista - tylko 5%
http://secun(...)t/13223/
Windows 7 - 20% (ale tylko 1 dziura)
http://secun(...)t/27467/
A teraz pingwiny:
Ubuntu 9.10 - 0%
http://secun(...)t/28063/
Ubuntu 9.04 - 0%
http://secun(...)t/21851/
Ubuntu 8.10 - 0%
http://secun(...)t/20299/
Ubuntu 8.04 - 0%
http://secun(...)t/18611/
Debian GNU/Linux 5.0 - 0%
http://secun(...)t/21392/
Fedora 12 - 0%
http://secun(...)t/28009/
Suse Linux 10.1 -0%
http://secun(...)t/10796/
Generalnie wszystkie popularne i rozwijane dystrybucje są pozbawione znanych dziur.
Pozdrawiam.
Trzeba jeszcze pamietac, ze M$ uzywa pewnych dziur w IE do przepychania ukrytych kodow poprzed mechanizm windowsupdate. Pamietam jak jakis haker odkryl ze w komentarzach JPG sa zakamuflowane programy. M$ zamiast to usunac to naslalo FBI na hakera za to ze to odkryl. Chodzilo o to, ze poprzez windowsupdate M$ sledzil uzytkownikow i tajny kod wysylal dane do ich serwerow.
W mojej opinii powinien sie ktos w koncu zabrac za ten Micro$oft. Poza patentowaniem, pozwami i balwochwalstwem jaki to windows jest cacy nie robia w gruncie rzeczy nic. Od czasu jak Gates zakonczyl - niby - swoja dzialalnosc w M$ jakby wszystko stanelo. Najpierw XP, potem dluuugo nic i vista... okazala sie niedorobiona (jakby byla wydawana na chybcika) no i teraz windows 7 - poprawiona wersja visty + jakies tam bajery.
Dodatkowo M$ nie bierze odpowiedzialnosci za nic co system moze wyrzadzic zlego...
To tak jakby kupic auto i jak zdarzy sie wypadek to ktos bedzie mogl powiedziec kierowcy - po cos kupowal sobie auto? Natomiast to ze on juz bedzie kaleka nikogo nie obchodzi.
Podobnie jest z windowsem. Kupic go niby trzeba - kazdy prawie laptop ma preinstalowanego windowsa (oczywiscie mozna to zmienic, ale nie kazdy wie i ma na to czas i ochote) - wyboru jakby nie bylo. Placac klient oczekuje sprawnego systemu. Tymczasem jest duzo dziur, nawet jak nowy system jest wypuszczany to stare dziury powiela, podobnie przegladarka i M$ nie pali sie zeby tego poprawic. Po prostu wielu na tych dziurach zarabia i byc moze istnieje jakas zmowa pomiedzy firmami by taki stan pozostal.
Największą bolączką MSIE nie jest liczba wykrytych błędów bo te wykrywane są w każdej przeglądarce, tylko czas reakcji na wykryte luki.
Powinni raz na zawsze skończyć z tym sztucznym harmonogramem uaktualnień tylko gdy pojawią się niebezpieczne luki to na bieżąco je usuwać.
Co do standardów to i owszem wersje 6,7 kulały całkowicie. wersja 8 już obsługuje część standartów, przechodząc test acid2. Racja nie zewszystkimi sobie radzi jak chociaż svg, xhtml.
Wesoły
vml o ile dobrze pamiętam nie został zaakceptowany przez organizację w3c, tylko svg.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.