
Z DRM? To ja podziękuję. Tu macie przykład książki którą próbuję kupić od roku ale nikt nie chce wznowić druku :)
http://stallman.helion.pl/
Zero DRM dostępna za free, a pomimo tego nie mogę kupić choć bardzo bym chciał.

"Żaden z wydawców nie zgodził by się na udostępnienie ..."
Pan Rzecznik czy Pan Redaktor ortografy strzela? ;D
Zaplanowałem sobie zakup jak tylko usłyszałem o tym urządzeniu.
Niestety DRM, związane z tym liczne utrudnienia w użytkowaniu urządzenia oraz zakupionych e-booków spowodowały, że musiałem obejść się smakiem.
Jestem bardzo ciekawy ilu potencjalnych klientów stracili wydawcy w wyniku "dbania o swoje interesy".
Kochani wydawcy, Wasze książki już są w internecie, bez DRM. Jedyne co DRM uskutecznia, to dodatkowe przeszkody w użytkowaniu zakupionych książek. Przecież te "pirackie" nie mają takich utrudnień i w dodatku są za darmo...
Oni chyba żyją w innym świecie. Literatura w internecie (głównie za sprawą studentów od których wymaga się znajomości drogich książek w dużej liczbie) krąży od dawna za darmo.A oni chcą zachęcić do kupowania plików zabezpieczonych DRM tylko w jednym formacie tylko od nich.
To ja mam pytania.
1. Co będzie jak zmienię czytnik ?
2. Co będzie jak będę chciał książkę od kogoś innego ?
3. Co będzie jak zbankrutujecie lub zrezygnujecie z projektu ?
4. Co będzie jak po prostu nawali mi czytnik i go wymienię ?
5. Jak Wy chcecie konkurować z innymi ?
Dzisiaj mogę kupić lepszy czytnik niewiele drożej i nie martwić się o takie rzeczy. Czekam na odpowiedzi na moje pytania.
Tylko w jednym przypadku jestem skłonny zapłacić za książkę chronioną przez DRM. Jeżeli opłata wiązałaby z "wypożyczeniem". W takim modelu, nie staję się właścicielem książki, płacę jedynie za prawo do jej przeczytania.
Tu jednak cena za wypożyczenie jednej książki musiałaby być bardzo niska, 1 zł, najwyżej 2 zł. Mogłaby też być naliczana jako miesięczny abonament dla stałych czytelników.
A teraz pytanie. Czytał ktoś z Was regulamin eClicto? Wynika z niego, że taki właśnie model został przyjęty, tylko nikt nie nazywa rzeczy po imieniu. A co za tym idzie, ceny e-booków są mocno zawyżone.
Echh tam kombinacje, jak to będzie z tym drm to dopiero zobaczymy, kto obecnie sprzedaje bez drm? Na chwile obecną to nie jest żaden problem, chcesz przeczytać książkę, to ją wgrywasz i czytasz, wewnątrz jest to plik epub. Reszta mało mnie obchodzi, kłopot będzie dopiero za dwa czy trzy lata, gdy kupioną książkę zamiast na eclicto będzę chciał przeczytać na telefonie z e-ink czy innym urządzeniu. Ale nie wierze że tyle te zabezpieczenia wytrzymają, leżą już drm od adobe i amazonu.
Przy założeniu 100 darmowych książek cena jest zachęcająca (9zł jedna książka), jednak mało tych książek. Procedura pobierania zbyt skomplikowana. Czytnik powinien mieć Wifi i pobierać książki bez pośrednictwa komputera. W ogóle parametry techniczne nie są nigdzie uwypuklone. Tylko w instrukcji obsługi i to bardzo pobieżne.
@~Paweł:
1. 100 dołączonych książek to przede wszystkim treści z domeny publicznej. Możesz je sobie pobrać za darmo niezależnie od posiadanego czytnika, więc przeliczenie 9 zł od książki to mrzonki.
2. Jeżeli chodzi o parametry techniczne, to polecam blogi osób, które miały okazję przetestować urządzenie.
~Pawel
Dane techniczne są na stronie eclicto
http://www.eclic(...)cto.html
@~eksiazki.org
Parametry techniczne na podanej stronie są bardzo ubogie a wręcz wprowadzają w błąd.
Cytat:
"Co można czytać w czytniku eClicto?
Czytnik eClicto służy do odczytu e-booków w zabezpieczonym formacie EPUB. Znajdziesz je w naszej Księgarni eClicto."
A PDF? A pozostałe formaty?
"Baterie: Bateria ładowalna (1000 mAh) litowo-polimerowa
Do czterech dni czytania"
Wielu blogerów narzekało na bardzo krótki czas baterii. Cztery dni czytania? Chyba po pół godziny dziennie...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.