
Od momentu, w którym MS pokazywał "że coś ma" do momentu, w którym to zaczynało normalnie działać i pojawiało się na rynku to jak do tej pory upływały całe lata, a produkt finalny miał się nijak do prezentacji... (Oczywiście na minus.)
Już widzę jak to coś pojawia się w sprzedaży niedopracowane i z setką niedoróbek tylko po to żeby po roku pojawić się poprawione, ale z inną nazwą i płatne tyle samo...
Po kiego grzyba mi w czytniku Windows co ja będę se jakieś gierki odpalać. Jedyne co potrzeba to przykrojona na miarę dystrybucja Linux'a z dobrym czytnikiem PDF albo kilkoma. Przynajmniej koszt zakupu mobilnego Antywirusa odpadnie i jego mulenie - poza tym niech Ballmer nie oszukuje on książki omija szerokim łukiem i woli banany :P -pzdr.

A 27 stycznia i tak Apple zawstydzi wszystkich ;-)
a to pokazał M$ to raz jest brzydkie, po 2 nigdy więcej windowsa w moim pobliżu
Dziwne, ale nigdzie Ballmer nie wspominał, że pojawią się w ogóle. Pokazał tylko i wyłącznie prototypy, czego firma z Cuppertino nie zrobiła nigdy. Mikromiękki odstaje coraz bardziej i odgrzebanie starego Couriera, który nijak nie dawał rady to bardziej klęska Ballmera, ale teraz rządzi PR. Oceni i tak historia, bo iSlate, ze względu na hype i cenę, może być kąskiem dla amatorów cudzej własności. Ciężko będzie tam trzymać osobiste hasła.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |