Komentarze:

  • ~geo

    Zainteresowanych Esperantem zapraszam na stronę:

    http://edu.i(...)ndex.php

    Znajdziecie tam odpowiedzi na setki zarzutów, z którymi spotyka sie Esperanto.

    13-07-2010, 21:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tekun-jin

    Dla ĄNDERHIL
    Zanim coś napiszesz, to może byś się najpierw nieco douczył:

    ... jedynie dla tych, którzy są nieświadomi niewiarygodnej różnorodności źródeł pochodzenia słów używanych we wszystkich głównych językach (łącznie z angielskim),
    Spójrz na etimologio (lub na dowolną książkę o etymologii).

    Jak każdy język obcy Esperanto należy się nauczyć do pewnego poziomu, zanim zacznie się nim mówić (lub mówić na jego temat).
    Po używaniu tego języka przez pewien czas i tak przestaje cię obchodzić, skąd się wzięły jego słowa. A obchodzi cię źródło słów etymologia (grecki), opat (aramejski), alfabet (etruski), kot (celtycki), admirał (arabski), szalotka (hebrajski), banan (malajski), bazar (perski), burleska (włoski), hamak (karaibski), aby wymienić niektóre.
    W Esperanto: etimologio, abato, alfabeto, kato, admiralo, ŝaloto, banano, bazaro, burlesko, hamako. Co jest nie tak z tymi słowami? Czy są bardziej obce z uwagi na fakt, że bliżej im do ich etymologicznych źródeł?
    Zwróć uwagę, że olbrzymia większość słów uzywanych w Esperanto posiada pochodzenie indoeuropejskie.

    Najbardziej uderzającą cechą Esperanto jest jego uzywanie afiksów. Daje to językowi dużą giętkość. Aby osiągnąć płynność, należy nauczyć się ich dodawania w locie.

    Pochodzenie słów jest mniej ważne, a często ludzie się mylą w sprawach etymologii pewnych słów.
    Na przykład ostatnio przeczytałem jak ktoś sądził, że "gratulon" (oznaczające gratulacje) pochodzi z niemieckiego słowa "gratulieren", gdy tymczasem pochodzi ono z łacińskiego "gratulari".
    Wielu sądzi, że "strato" (ulica) pochodzi od niemieckiego "die Strasse", zapominając, że to Rzymianie budowali "via strada".
    Istnieje olbrzymia ilość słów wywodząca się z greki, która kiedyś była językiem handlu, przed łaciną - języka nauki, przed francuskim - języka dyplomacji, przed angielskim - języka wirtualnego świata.

    08-07-2010, 12:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ANDERHIL

    Esperanto przegrywa z angielskim dlatego, że brakuje w nim charakteru (bo zamiast potworzyć jakieś nowe ciekawe słowa jego twórcy pozapożyczali z innych języków z tym, że troszeczkę zmienili i zrobili jeden wielki MIX albo inaczej mówiąc BEYZER), brakuje też estetyki, która nadała by temu językowi "swoją urodę". Ja mam swój własny wygodny język, który ma charakter i estetykę. Może go kiedyś opublikuje... Przedstawię wam kilka słów z tego języka:
    ENDERHIL - Anglia
    ONDERHIL - Wielka Brytania
    UNDERHIL - Niemcy
    NAVAN - północnyzachód
    NIVIN - północ
    NEWEN - północnywschód
    Język jest bardzo wygodny i ładny. Wszystko pisze się dużymi literami.

    06-07-2010, 21:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~geo
    [w odpowiedzi dla: kwesoly]

    Angielskiego nauczy się niewielu - tak około 10%. A poświęcą na to mnóstwo czasu i pieniędzy. Esperanta mozna się nauczyć w 1 rok - ma ile mozna się nauczyć w tym samym czasie angielskiego? Porównajmy:
    Angielski - Esperanto
    pisownia niefonetyczna - pisownia 100% fonetyczna - odpada nauka pisania wyrazów
    wymowa udziwniona - wymowa prosta - szybko opanowujemy słowa
    gramatyka nieregularna i dosyć trudna - gramatyka 100% regularna - np. czasów możemy sie nauczyć w 10 minut.
    mnóstwo idiomatycznych zwrotów - wszystko mozna powiedzieć wykorzystując podstawowe znaczenia słów.

    Jako język międzynarodowy angielski wcale sie nie sprawdza - to ekonomia krajów anglojęzycznych wymusza jego używanie. Za naukę trzeba płacić grube pieniądze, a i tak w konfrontacji z anglikiem lub amerykaninem jesteśmy w rozmowie na drugim planie. Dodatkow angielski ma tendencję wypierania języków narodowych - wniosek, należy się go jak najszybciej pozbyć z komunikacji międzynarodowej.

    03-05-2010, 23:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonymous

    Zacząłem się uczyć Esperanto, jako że angielski znam już dość dobrze, a chcę nauczyć się kolejnego języka. Jak na razie dobrze i szybko mi idzie, ponieważ jest to naprawdę niezbyt trudny język do nauczenia się. A uczę się go z czystej ciekawości i chęci umienia go. Następnie zabieram się za hiszpański (swoją drogą, po Esperanto będzie to także łatwiejsze do przyswojenia). Pozdrawiam wszystkich mówiących i uczących się ;-)

    04-02-2010, 20:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy