Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~gość

    Lepiej nauczyć się hiszpańskiego, francuskiego lub niemieckiego. Jakie 7 mitów? 7 faktów.

    15-12-2009, 10:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Klif

    Dokładnie. Włóczę się trochę po świecie i nie spotkałem nikogo mówiącego w esperanto, zaś nawet w najbardziej zapyziałych wioskach w chińskich górach znajdzie się ktoś z kim można się jako-tako dogadać po angielsku. Co z tego że mogę sobie w esperanto pogadać na forach z ludźmi z różnych krajów. Po angielsku też mogę. A jak niektórzy złośliwi twierdzą - angole i amerykańcy są za głupi i/lub leniwi żeby nauczyć się jakiego obcego języka, inni muszą znać angielski :)))

    15-12-2009, 11:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Sky_walker
    m
    Użytkownik DI Sky_walker (71)

    Może i to jest język międzynarodowy tylko co z tego jeśli spotkanie kogoś znającego esperanto graniczy z cudem a stron w sieci napisanych w tym języku jest tyle co nic.

    15-12-2009, 11:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kalambur

    "Ni parolas esperante"-znaczy tyle co "nie rozmawiamy w esperanto" wiec nie wiem czemu sie mamy tego uczyc :D.

    @Sky_Walker skad wiesz ze nie spotkales? Wyobraz sobie ze w ostatnie wakacje dowiedzialem sie ze 2 moich dobrych znajomych zna esperanto ^^. Zdziwilem sie bo sam go nie znam ale oni je znali. Dodam ze sami siebie nie znaja takze nie nauczyli sie tego w ramach swojego wspolnego hobby. Znalezc taka osobe to niewielki problem. Gorzej jest zauwazyc ze taka osoba zna espranto skoro wszyscy mowia ciagle po polsku :D.

    Angielski jednak jest najpopularniejszy i juz tak zostanie. I to za sprawa kultury a nie tego jaki ten jezyk wspanialy. Po prostu wiekszosc "kultury" jest produkowana w ameryce,anglii gdzie wszyscy mowia po angielsku. Wyobrazacie sobie film w esperanto? :D

    15-12-2009, 12:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wikisłownikowiec

    Polskojęzyczny Wikisłownik również zawiera sporo informacji esperanto: http://wikislownik.blogspot.com/2009/07/wikisownik-i-esperanto.html

    15-12-2009, 13:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hmm

    @~kalambur
    "Ni parolas esperanton" znaczy "rozmawiamy w esperanto" ;)

    15-12-2009, 14:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~perper
    [w odpowiedzi dla: ~kalambur]

    "Wyobrazacie sobie film w esperanto? :D"
    Nie trzeba sobie wyobrażać, możesz zobaczyć "Incubus" i zorientować się jak to wypada w praktyce.
    Do linków dorzuciłbym wspaniałą stronę www.lernu.net, która zawiera wiele kursów, testów z Esperanto podanych w przejrzystej formie. Nie znajdziecie odpowiednika tej strony do nauki języka angielskiego - za podobne kursy z angielskiego trzeba by zapłacić grubą forsę.

    15-12-2009, 19:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~angielski_rulez

    angielski jest międzynarodowy i koniec
    po co komu to badziewie

    15-12-2009, 22:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • kwesoly
    m
    Użytkownik DI kwesoly (232)

    ile osób jest w stanie sporządzić tekst po angielsku, nie zubażając swojego przekazu

    A ile nie zubaża swojego przekazu używając esperanto?:)

    16-12-2009, 01:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~daniell

    Piszecie o jakimś tam Esperanto, ale nie zauważyłem żebyście napisali o tym jakie było logo Google 11 listopada.A to zakrawa na amatorszczyznę.

    http://www.voila(...)et=1&f=1

    18-12-2009, 20:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gość niedzielny
    [w odpowiedzi dla: ~angielski_rulez]

    Ja już znam angielski i to dość dobrze. Dlaczego mam poprzestać tylko na tym ?

    20-01-2010, 15:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonymous

    Zacząłem się uczyć Esperanto, jako że angielski znam już dość dobrze, a chcę nauczyć się kolejnego języka. Jak na razie dobrze i szybko mi idzie, ponieważ jest to naprawdę niezbyt trudny język do nauczenia się. A uczę się go z czystej ciekawości i chęci umienia go. Następnie zabieram się za hiszpański (swoją drogą, po Esperanto będzie to także łatwiejsze do przyswojenia). Pozdrawiam wszystkich mówiących i uczących się ;-)

    04-02-2010, 20:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~geo
    [w odpowiedzi dla: kwesoly]

    Angielskiego nauczy się niewielu - tak około 10%. A poświęcą na to mnóstwo czasu i pieniędzy. Esperanta mozna się nauczyć w 1 rok - ma ile mozna się nauczyć w tym samym czasie angielskiego? Porównajmy:
    Angielski - Esperanto
    pisownia niefonetyczna - pisownia 100% fonetyczna - odpada nauka pisania wyrazów
    wymowa udziwniona - wymowa prosta - szybko opanowujemy słowa
    gramatyka nieregularna i dosyć trudna - gramatyka 100% regularna - np. czasów możemy sie nauczyć w 10 minut.
    mnóstwo idiomatycznych zwrotów - wszystko mozna powiedzieć wykorzystując podstawowe znaczenia słów.

    Jako język międzynarodowy angielski wcale sie nie sprawdza - to ekonomia krajów anglojęzycznych wymusza jego używanie. Za naukę trzeba płacić grube pieniądze, a i tak w konfrontacji z anglikiem lub amerykaninem jesteśmy w rozmowie na drugim planie. Dodatkow angielski ma tendencję wypierania języków narodowych - wniosek, należy się go jak najszybciej pozbyć z komunikacji międzynarodowej.

    03-05-2010, 23:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ANDERHIL

    Esperanto przegrywa z angielskim dlatego, że brakuje w nim charakteru (bo zamiast potworzyć jakieś nowe ciekawe słowa jego twórcy pozapożyczali z innych języków z tym, że troszeczkę zmienili i zrobili jeden wielki MIX albo inaczej mówiąc BEYZER), brakuje też estetyki, która nadała by temu językowi "swoją urodę". Ja mam swój własny wygodny język, który ma charakter i estetykę. Może go kiedyś opublikuje... Przedstawię wam kilka słów z tego języka:
    ENDERHIL - Anglia
    ONDERHIL - Wielka Brytania
    UNDERHIL - Niemcy
    NAVAN - północnyzachód
    NIVIN - północ
    NEWEN - północnywschód
    Język jest bardzo wygodny i ładny. Wszystko pisze się dużymi literami.

    06-07-2010, 21:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tekun-jin

    Dla ĄNDERHIL
    Zanim coś napiszesz, to może byś się najpierw nieco douczył:

    ... jedynie dla tych, którzy są nieświadomi niewiarygodnej różnorodności źródeł pochodzenia słów używanych we wszystkich głównych językach (łącznie z angielskim),
    Spójrz na etimologio (lub na dowolną książkę o etymologii).

    Jak każdy język obcy Esperanto należy się nauczyć do pewnego poziomu, zanim zacznie się nim mówić (lub mówić na jego temat).
    Po używaniu tego języka przez pewien czas i tak przestaje cię obchodzić, skąd się wzięły jego słowa. A obchodzi cię źródło słów etymologia (grecki), opat (aramejski), alfabet (etruski), kot (celtycki), admirał (arabski), szalotka (hebrajski), banan (malajski), bazar (perski), burleska (włoski), hamak (karaibski), aby wymienić niektóre.
    W Esperanto: etimologio, abato, alfabeto, kato, admiralo, ŝaloto, banano, bazaro, burlesko, hamako. Co jest nie tak z tymi słowami? Czy są bardziej obce z uwagi na fakt, że bliżej im do ich etymologicznych źródeł?
    Zwróć uwagę, że olbrzymia większość słów uzywanych w Esperanto posiada pochodzenie indoeuropejskie.

    Najbardziej uderzającą cechą Esperanto jest jego uzywanie afiksów. Daje to językowi dużą giętkość. Aby osiągnąć płynność, należy nauczyć się ich dodawania w locie.

    Pochodzenie słów jest mniej ważne, a często ludzie się mylą w sprawach etymologii pewnych słów.
    Na przykład ostatnio przeczytałem jak ktoś sądził, że "gratulon" (oznaczające gratulacje) pochodzi z niemieckiego słowa "gratulieren", gdy tymczasem pochodzi ono z łacińskiego "gratulari".
    Wielu sądzi, że "strato" (ulica) pochodzi od niemieckiego "die Strasse", zapominając, że to Rzymianie budowali "via strada".
    Istnieje olbrzymia ilość słów wywodząca się z greki, która kiedyś była językiem handlu, przed łaciną - języka nauki, przed francuskim - języka dyplomacji, przed angielskim - języka wirtualnego świata.

    08-07-2010, 12:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy