Może backup był w tej samej szafie? (tak wiem, to głupie ale to pewnie przykład ze stanów zjednoczonych a tam głupota czai się na każdym kroku).
Ktoś skasował dane na SD - bardzo ekscytujące. Laptop w torbie uległ całkowitemu zniszczeniu spadając z dachu samochodu - bujać to my a nie nas.
Naciągane i tyle.
Jakiś rok temu mój brat się strasznie zdenerwował na coś i przywalił pięścią w laptopa. Akurat w miejsce gdzie był hardziej i akurat tak pechowo, że dysk zszedł był.
Komputer nie startował, dysk po wstadzeniu w obudowę zewnętrzną nie dawał się zamontować. Na odzyskiwanie danych u zawodowców szkoda było pieniędzy. Kupiliśmy drugi dysk i drugą sszyfladkę, zabootowałem się z jakiegoś livecd i ddrescue przekopiowałem popsuty dysk na działający. Trwało to z dobę, komputer odpalił się z kopii pliki ocalone, koszt usługi: 0zł.

Strasznie naciągane a co najgorsze wcale nie zabawne historyjki... Pomysł fajny ale wykonanie nieco gorsze;/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.