Sprawa jest gorąca. Zmiana klimatu nie zmiecie całej cywilizacji, ale zmusi masy ludzi do migracji. A wszystkie ciekawe miejsca do życia są już zajęte (to nie średniowiecze i czasy koczowniczych mongołów). Z drugiej strony jest potrzeba krajów rozwijających się (Chiny, Indie, Brazylia, cała Afryka itp) aby podnieść poziom życia swoich mieszkańców, a na to trzeba energii. A alternatyw do pozyskiwania jej z paliw kopalnych lub atomu ciągle nie ma.
Nie pomaga też obecny sposób zarządzania produkcją energii. Nawet jeśli nowe technologie wytwarzania energii się pojawią, to niechybnie doprowadzą do przetasowania wśród światowych gigantów tej branży gospodarki. I oni m.in. o tego się boją.
Jest np. taka strona (informacje, kto za nią stoi są totalnie rozmyte, tylko nazwisko jednego gościa): http://www.plantsneedco2.org/
No i niby się wszystko zgadza, rośliny potrzebują dwutlenku węgla, przy większym stężeniu rosną lepiej, ale zupełnie się pomija szersze znaczenie w ekologii i klimatologii tego gazu :-( Czysta manipulacja.
@impassive
No i jaki z tego wniosek? Nowoczesne gazy bojowe zabijają w jeszcze mniejszych stężeniach. CFC jest jeszcze mniej, a potrafiły się dobrać do warstwy ozonowej :-(
Azotu jest 72% i nic z tego nie wynika (jest formie chemicznej, w której tylko wyspecjalizowane bakterie umieją go pobrać i zaiste ważna to grupa bakterii).
Liczy się też znaczenie dla układu, reaktywność chemiczna, reaktywność biologiczna itp. Samo stężenie czegoś to za mało.
Co dokładnie było w tych mejlach można poczytać np. http://dosko(...)fin.html
A w taki "zbieg okoliczności", że rosyjscy hackerzy akurat przechodzili z tragarzami koło serwera, kiedy Gazprom i Łukoil są w stanie zdrowo zabulić za uwalenie psujących im dochody ograniczeń emisji CO2 to ja nie uwierzę.

Jak coś raz wpadnie do sieci to już nie da się tego usunąć, dlatego chcą cenzury. Na razie 61MB maili grzecznie leży na wikileaks:
http://wikil(...)996-2009
Na wypadek cenzury mam kopię.

No a kiedy w końcu zostaną wprowadzone limity na termometry!? Przecież od termometrów ludzie mają gorączkę, od gorączki chorują, a z choroby się biorą wirusy!
Każdy kto uważał na fizyce (albo nalał zimnej wody do szklanki i poczekał) wie, że wzrost temperatury oznacza zmniejszenie rozpuszczalności gazu (tutaj CO2*) w wodzie. Więc logiczne jest, że wzrost temperatury zwiększa wydzielanie się CO2 z oceanów. W tym kontekście stężenie tego gazu jest WSKAŹNIKIEM (takim samym jak termometr), a nie przyczyną.
Owszem, jeśli uznać dodatni wpływ CO2 na efekt cieplarniany to podnoszenie temperatury następuje z dodatnim sprzężeniem zwrotnym, co TYM BARDZIEJ świadczy o tym, że wpływ człowieka jest pomijalny.
*dla uważnych: owszem, ze wzrostem temperatury oceany wydzielają także inne gazy, w tym i tlen, tyle że O2 czy N2 jako gazów niereagujących (wiązania atomowe) jest dużo mniej niż właśnie CO2 (wiązanie kowalencyjne spolaryzowane, może reagować tworząc H2CO3).
Żeby nie produkować tyle zanieczyszczeń wystarczyło by przestać ludziom wmawiać towar w takich ilościach. Przecież nie ma najmniejszej potrzeby żeby w każdej zachodniej rodzinie były 3-4 samochody, które po 5 latach spłacania rat nadają się na złom, żeby ludzie mieli po 4 telewizory, 5 komputerów, 6 żelazek, odkurzaczy i innego sprzętu agd, i żeby to wszystko co 3 lata trzeba było kupować nowe. Przy tym stylu produkcji za parę lat utoniemy w śmieciach, a produkowanie tych śmieci niszczy środowisko.
Jakoś nie było takich problemów z zanieczyszczeniem i odpadami kiedy wszystko było produkowane trwałe i na lata. Tak naprawdę głównym problemem nie jest jakiś tam dwutlenek węgla tylko chciwość koncernów.
Teraz owa chciwość kazała im przeforsować zakaz produkcji normalnych żarówek. W efekcie zatruciu rtęcią ulegną całe połacie Europy, bo już widzę jak wszyscy zużyte świetlówki odwożą do specjalnych punktów przyjmowania, a nie wyrzucają do śmieci...

“The Great Global Warming Swindle”
Świetny dokument pokazujący jakim przekrętem jest straszenie ludzi globalnym ociepleniem:
http://video(...)69613647


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.