No właśnie.
Po co kolejny nic nowego nie wnoszący linux?
Gdyby dało się na nim bezproblemowo uruchamiać programy pisane pod Winzgrozę to co innego.
To ma jedynie sens, gdy mamy wszystkie dokumenty na serwerach google i korzystamy po prostu z Google Apps, a reszta funkcjonalności nas nie obchodzi (bo jak tu uruchomić grę? chyba tylko taką java, bo takiej windowsowej czy innej to nie widzę możliwości uruchomienia).
Z tego wynika, że w Polsce ten system nie ma po prostu racji bytu...

Jeżeli program jest pisany wyłącznie pod jeden system operacyjny, nie jest godny uwagi. Dobry program jest dostępny pod każdy współczesny OS.
Niby system jest otwarty, ale i tak spora część producentów będzie brała system od Google i wykorzystywała Chroma. To tak jak z Windows OEM, przecież dystrybutor może bez problemu zainstalować alternatywne przeglądarki a maksymalnie robi to może jeden dwóch mało znanych producentów. Wszystko rozbija się o koszty takiego rozwiązania. Dlatego IMHO KE powinno wymusić na google możliwości wyboru kilku przeglądarek albo jakiś mechanizm podmiany chroma na coś innego za pomocą jednego dwóch przycisków.
Bo oprócvz samego systemu developerzy Chrome OS pisza w wspólpracy sterowniki, system będzie lżejszy i bedzie pełnił funkcjie cienkiego terminala, no i google dostrzega potencjał Linux'a - a to że gier nie uruchomisz to co innego - od gier jest konsola a starsze tytuły w większości przypadków ładnie chodzą pod WINE API - czasami trzeba crack'a zastosować bo producent zabezpieczenia x nie postarał się o wsparcie jego pod tym API -pzdr.
A wez mi powiedz jak wymusic instalacje Opery na urzadzeniu bez systemu operacyjnego? Ano w tym wypadku nie bedzie sie dalo poniewaz tutaj nie bedzie standardowego systemu operacyjnego ^^. Tutaj nie ma wogole mozliwosci instalacji programow bo wszystko bedzie online. Jesli zostanie stworzona wersja Opery na google chrome to czemu nie? Ale dopoki tej wersji nie bedzie to jak KE chce wymusic instalacje czegos czego nie ma na dana platforme?
Jest jeszcze jedna niescislosc w artykule:
"(...)gdy korzystamy z jej produktów, takich jak wyszukiwarka Google, poczta Gmail, czy Google Apps."
Tutaj trzeba zaznaczyc ze produktem jest jedynie wyszukiwarka. Reszta to uslugi. To jakiej wyszukiwarki uzywamy nie wplywa na zarobek google tak samo jak na to czy korzystamy z ich uslug. Gdyby to stwierdzenie bylo prawda to google wiecej zarabialoby na 5% uzytkownikow przegladarki niz na pozostalych 95% wszystkich razem wzietych co oczywiscie jest absurdem poniewaz google nie zarabia glownie na swojej przegladarce.

Dobry pomysł z tym systemem. Rozwiązania Google są darmowe, więc nie widzę problemu, że chcą oni własny system napisać. A to, że gry nie będą chodzić to już inna bajka. Ja gram w QuakeLive.com i jestem zadowolony z efektów Javy...
Taki system to przyszłość, za 5,10,15 lat tradycyjne OS-y odejdą w
zapomnienie, bo wszystko będzie miało dostęp do sieci, przypomnijcie sobie
proszę jaki był dostęp 10 lat temu, a teraz mamy neta w komórce, lapku,
netbook-u, mamy coraz więcej (chociaż i tak za mało) hotspot-ów, za 5-10 lat
wszystko będzie w sieci. Pamięci flash na których teraz przenosimy dane odejdą
w zapomnienie bo będziemy używać dysków internetowych (coś ala dropbox), już
teraz krew mnie zalewa jak muszę synchronizować jakiś dokument na lapku,
smartphonie, netbook-u i stacjonarnym w domu i w pracy i na dodatek muszę go
wysłać jeszcze paru pracownikom - cała ta synchr. plus wysyłka trwa wieki i
już dziś używam dysków internetowych np. dropbox-a do synchronizacji sprzętu,
wtedy wysyłam tylko linki do dokumentu zainteresowanym. Przyszłość to systemy
w chmurze, wszystko ze wszystkim połączone i zsynchronizowane, programy, gry
(już teraz mamy przedsmak quake live), multimedia wszystko będzie na serw.
wystarczy się podłączyć i już można "działać" a potem wyniki tych działań
zamieszczać na dyskach internetowych i dzielić się z nimi z przyjaciółmi,
rodziną, współpracownikami, zleceniobiorcami itp., teraźniejsze OS-y będą
dinozaurami skazanymi na wymarcie i Google zdaje sobie z tego sprawę.
Zobaczycie za kilka lat(5-10) będziemy śmiać się z tego jak mogliśmy używać
takie systemy z ich ograniczonymi rozwiązaniami.
Zgodnie z tym co w prezentacji, to nowy Chr. OS nie będzie problemów ze sprzętem, biosem logowanie itp... Niech mi ktoś powie jaki to linux nie ma problemów ze sprzętem? Jest..? Tak? To który mądry znajdzie mi drivery do kamerki internetowej Creative Live Cam IM Pro?
Ja tam lubię linucha, ale Microsoft też "sam" wpadnie na taki okrojony lekki Windows - coś, co po zainstalowaniu robi zrzut na dysk całego RAMu (jak w hibernacji) i start już jest błyskawiczny.. a do tego jak sie ma SSD... to panie..
Czyli reasumując: żadna innowacyjność, żadne nowości. Jak widziałem zrzuty ekranu, to bardzo przypomniało mi to standardowe dystrybucje linucha. Za to Moblin, to już zupełnie inna para kaloszy.
"No właśnie.
Po co kolejny nic nowego nie wnoszący linux?
Gdyby dało się na nim bezproblemowo uruchamiać programy pisane pod Winzgrozę to co innego."
Przez takie właśnie myślenie Linux jest taki a nie inny.
Po drugie nikt nie zrobił tak lajtowej dystrybucji Linux'a systemów, mimo że były próby. Niech robią, zobaczymy jak się to przyjmie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.