
no właśnie.
Taki backupik warto zrobić na czystym systemie (wstępnie skonfigurowanym i uaktualnionym). Dodawanie aplikacji to faktycznie lekka przesada.
Z tego co wiem ninite instaluje programy w angielskiej wersji językowej. Moim zdaniem w ninite nie ma nic nadzwyczajnego, działanie to samo.
To ciekawe, ze ten pomysl powstal w 'ich glowie', a ich strona wyglada prawie identycznie jak http://ninite.com/...
@_p_: z tymi linuksowymi zarządcami archiwum to bym nie przesadzał. znając dobrze systemy debianopodobne stwierdzam, że to wcale nie takie znakomite rozwiązanie:
* w czasie gdy jest uruchomiony jeden menedżer pakietów, nie można uruchomić drugiego. nawet po to, by zaznaczać sobie dalsze pakiety do instalacji. innymi słowy, najpierw musisz wybrać *wszystkie* pakiety, które chcesz zainstalować, co zajmuje nawet godzinę i w tym czasie nic się nie ściąga, nic się nie instaluje. Cały proces instalacji trwa więc mniej więcej tyle samo co w Windows.
* gdy wyjdzie nowa wersja programu, nie mogę jej ot tak zainstalować, bo zwykle nie ma jej w repozytorium. chyba, że dodam repozytorium nieoficjalne lub pochodzące od producenta danego oprogramowania. wtedy z kolei ryzykuję, że popsują się update'y lub wręcz system
Nie zazwyczaj ale zawsze. W repo aplikacje są aktualizowane na bieżąco.
@kus, instaluję to co chcę. Jak dodaję repo nieoficjalne to robię to na własne ryzyko i wiem od kogo.
I tu rozwiązania są dwa. Pierwsze to takie że tworzycie sobie litanię. Wystarczy wpisać "sudo apt-get install xxx yyy zzz itp" a za xxx itp cała lista programów jakie Cie interesują.
Można też skorzystać z menedżera pakietów.
Tyle że... Twój Linux po paru latach będzie chodził tak dobrze jak zaraz po instalacji czego nie idzie powiedzieć o Windowsach. Będzie się uruchamiał nadal do 15 sekund a nie 3 minuty jak Windowsy. I nie trzeba cudować. Zrzucacie Wasz system na inną partycję, płytę DVD albo cokolwiek innego. Jeżeli już coś sami popsujecie (co jest trudne ale dla zręcznego klepacza "nie wiem co robi ta komenda ale piszę" wykonalne) to wywalacie obecną instalację i przerzucacie pliki z backupu. Zwykłe kopiuj-wklej.
Co jeszcze ? Na ogół nie macie problemu z licencjami. Nikt wam nie zakaże używać komputera w pracy czy gdzieś jak w wypadku Windowsa. Tylko dlatego że zapłaciłeś za system nie 1500zł a 700zł zabrania Ci używania go do pracy ? Żałosne i śmieszne.
swietny komentarz! bo model biznesowy = zaden dla tej uslugi, to juz lepiej OEM windowsy klepac z preinstalowanymi aplikacjami :) i to jest pomysl na startup :)
@kus.
Sorry, stary, ale jesteś niedoinformowany.
PackageKit (instaluje się prawie na wszystkich systemach pakietów) od dawna pozwala na kolejkowanie wielu transakcji
Ubuntu Software Center też.
Za dużo klikania? Takie rzeczy się robi w powłoce:
# aptitude install pakiet1 pakiet2 pakiet2 pakiet4...pakietn
Potem polecenie przeklejasz do pliku i masz na potem. Poza tym zarówno APT i PackageKit pozwalają na tworzenie "service packów".
Niedebianowe systemy, jak np. Fedora i RHEL pozwalają na wybór pakietów już przy instalacji.
A jak chcesz nowe oprogramowanie...to na co Ci Debian albo *buntu? Od tego jest Fedora, Foresight, Arch, ewentualnie Sid albo PPA (Ubuntu i pochodne).
Poza tym popularne oprogramowanie i tak ma nowe pakiety dla Debiana na swoich stronach, więc naprawdę nie wiem, w czym problem...
Twoje problemy są wynikiem Twojego podejścia i braku wiedzy, a nie systemów pakietów, które są o lata świetlne przed Windowsem.
owszem owszem i latwo sie da zrobic bootowalny obraz iso wlasnego systemu!!! co jest czyms logicznie sprzecznym z licencjonowaniem windows
btw. http://ping.(...)ter.html szkoda ze brak kontynuacji :(

apt-get install i wszystko jasne :) Do tego lista pakietów i skrypcik w bashu i nie ma sobie nic równego ;d

a jak aptitude ma się do windows?

Hmm ciekawe, ale ja tam wole system backup + podstawowe programy, które nie ma portable, a resztę zawsze mam aktualną portable zrobioną. 15 minut i system stoi gotowy w 100% na razie nie znalazłem nic lepszego.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.