Niech panowie z kaspersky lab zadadzą sobie pytanie po co komu 300Mb jak ma łącze 2Mb? No może użytkownikom domowym przyda się do wymiany plików, ale taki ISP ma to gdzieś a nawet specjalnie obniżają prędkość połączenia. A twierdzenie, że otwarta sieć jest niezabezpieczona jest co najmniej śmieszne, taka sieć też może być bezpieczna pod warunkiem, że stosuje się inne zabezpieczenia. Następnym razem proponuje udać się do kilku ISP, którzy działają w danym mieście i zapytać jakich zabezpieczeń używają. Jeśli chodzi o małych ciułaczy lub sieci osiedlowe gdzie się kilka osób zrzuca na łącze to i tak używając w całej sieci WPA2 nie możemy być pewni, że któryś z naszych "klientów" nie puści dalej bez WPA2 i wtedy można sobie WPA2 w buty wsadzić. Dość ciekawym zjawiskiem jest dzielenie łącza od TP za pomocą LiveBoxa, który to ma gdzieniegdzie włączone WEP a gdzieniegdzie WPA2 nie wiem z czego to wynika, ale istnieje taka usługa jak instalacja tego urządzenia przez technika TP, i może pan technik włącza WPA2? A jak sobie sam zainstalujesz to masz WEP w standardzie?
A dlaczego nie biorą pod uwagę, że to działa w obie strony? Czyli ludzie specjalnie nie zabezpieczają sieci by ktoś z nich korzystał, a sniffer na kompie właściciela zbiera dane przesyłane przez użytkownika: loginy, hasła, czy nawet wyżej przywołane sesje Gadu-Gadu. W tym momencie podsłuchuje właściciel niezabezpieczonej sieci, a nie ktoś kto niby ma się do niej włamać i sniffować sesję właściciela. Gdyby brać pod uwagę ten aspekt, czyli sieci otwarte z premedytacją, wyniki "badania" byłyby inne.
Może po prostu mają sprzęt, który lepszych zabezpieczeń nie obsługuje? No chyba że zostawiają super mega wypaśny router na ustawieniach producenta, wtedy to już sami sobie winni.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.