A zagwarantowane konstytucją domniemanie niewinności ? O tym czy korzystam z sieci czy nie ma decydować jakiś dupek ? A jak stwierdzi że "ten pan jest niewygodny" to mnie odetną ? Bez dowodów, bez niczego, coś tam pokażą że logowałem się do sieci torrent (skąd sporo softu pobieram z racji że użytkownikiem Linuksa jestem - bo SZYBCIEJ!) a nasz polski zacofany i wykształcony na poziomie małpy urzędnik zaakceptuje.
Jeszcze jak popatrzeć na ACTA to można by rzec że państwa Unii Europejskiej starają się na siłę zablokować jedyne wolne medium jakim jest internet.
Ktoś gdzieś krzyczał że już nie pójdzie głosować bo nasi politycy nas sprzedali. Gó**o prawda. Ja nie głosowałem a głosować pójdę. I dołożę swój 1 głos by wyp*****lić tych sprzedawczyków ze stołków.

każdy ma "prawo do rzetelnego procesu". co tu jest do regulowania ?
I jeszcze jedno. Tak narzekacie na Unię moi mili, ale powiedzmy sobie szczerze, że nie mamy wyjścia - musimy do niej należeć. (Mnie też się to nie podoba).
Jest jednak dużo więcej niemiłych możliwości - możemy np zostać częścią WNP co satrapom rodem z ZSRR na pewno z główek nie uleciało.
Jest też ekspansywny Islam, który chętnie zajął by bogatą Europę. A sorki bycie pod władzą fundamentalistów islamskich jest bez porównania gorsze...

No tak a mam pytanie, głównie może do autora artykułu.
Co z tzw "pakietowaniem" internetu (o to głównie też chodziło,dostęp miał wyglądać jak dzisiejsze TV w kablówkach) który miał nastąpić? Co ten pakiet telekomunikacyjny o nim mówi, bo jak narazie tutaj jest tylko o piratach...
@Brak: A gdzie tu masz cokolwiek o piratach?
Uzgodniony tekst poprawki mówi, że "środki które dotyczą dostępu i/lub korzystania z usług oraz aplikacji za pośrednictwem sieci łączności elektronicznej, a które mogą ograniczyć podstawowe prawa i wolności" mogą być stosowane jedynie na mocy opisanej w artykule procedury.
Takie "środki" to przecież także ograniczanie dostępu do niektórych stron czy usług, a nie tylko odcinanie od sieci.
A o piratach nie ma tu wprost ani słowa.
No nareszcie jakiś w miarę rozsądny głos w tych ostatnio ponurych czasach!
Jeśli rzeczywiście prawdziwe okażą się te wzmocnione prawa dla samych internautów (nawet tych nieco "frywolnych" :P) to nasuwa się taki wniosek, iż ta cała Unia po prostu zaczyna rozumieć, że z hakerami się nie wygra, a nawet z prostą społecznością internetową - może mniej inteligentną, ale bardzo liczną, a bunt może być bolesny, szczególnie jeśli przeważa liczbą ludzi w nim uczestniczących :-D.
A teraz czekajmy, jakie nowości przyniesie kolejny dzień... to znaczy - kogo znów zaaresztują na 5 albo 10 lat za ściągnięcie kilku piosenek, za oglądanie zdjęć dzieci kąpiących się ba golasa. To będą wyczyny! A pan morderca będzie mógł sobie zabić kogoś bestialsko na ulicy i w sumie długo nie posiedzi w więzieniu, a będzie nawet bohaterem - twardym gościem. No ale dobra... może jeszcze ten świat nie upadł do końca, może faktycznie jeszcze się podniesie.

Ustawa, ustawą, ale najważniejsze jest kto ten prawniczy bełkot będzie interpretował i kto będzie odpowiadał ze ewentualne błędy.
Patrząc na polskie realia, to odpowiednio: każdy, nikt.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.