
Ten pomysł to kompletna paranoja, jak i inne tego typu paranoje nie ujrzą światła dziennego, szczególnie na skalę międzynarodową.
hierokharis - zgadza się.
Ludzie dają przyzwolenie na ograniczenia wolności w imię słusznych celów, jak walka z terroryzmem, pedofilią, zapewnieniu bezpieczeństwa. Manipulatorzy wykorzystują to bez pardonu i w imię bezpieczeństwa przemycają coraz dalej idącą kontrolę ogłupionych obywateli. Intensywna indoktrynacja sprzężona z poprawnością polityczną rozbija się częściowo o ostatnią oazę wolności słowa, jakim jest internet. Projekt ACTA, czy choćby Tuskowa walka z hazardem internetowym (podczas wypowiedzi dorzucił jeszcze hasło walki z pedofilią, aby zamknąć gęby malkontentom), to zawoalowane próby przejmowania całkowitej kontroli nad internetem, stojącym na drodze nadciągającemu wielkimi krokami nowemu ładowi.
To dzieje się tu i teraz, czas światowego totalitaryzmu, pod przywództwem samozwańczej, nowej rasy panów nadchodzi!
Tylko cholerny UPR broni wolności internetu:
http://frizo(...)pic=3405
Pamiętajmy o tym przy następnych wyborach.
Qweszczyn: czy lista blokowanych stron będzie jawna? I jak sobie światłe umysły poradzą z objętością ruchu? Sądząc po ilości spamu - to marnie widzę jak to będzie działać: nadal będzie nieciekawie (bo nie zabezpieczy to przed atakami z sieci, wirusami itp.), powstaną wąskie gardła a i tak pryszczersi coś wymyślą - choćby uczenie się książek na pamięć.
Przy okazji - najłatwiejsza forma walki z e-hazardem - po prostu uznać za nieważne należności z w/w tytułu. Czyli nie przelewać pieniędzy na konta firm parających się tego rodzaju działalnością - także wtedy gdy opłat dokonywano np. kartą czy przez SMS.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.