"Oddali suwerenność"! LOL! :)
Okropnik, zejdź już do tego podziemia...
Wobec tego ja zaczne myslec jak te organizacje: wszystkie firmy swiata to oszusci, wiec mam prawo ich tepic. Ot i cala filozofia uogolniania. Bez spoleczniosci nie byloby internetu. Firmy sa na drugim miejscu, a wykorzystanie internetu w celach zarobkowych to nowy trend. Przystosuja sie, albo zgina. Nie przeforsuja swojego punktu widzenia tam, gdzie nie ma on logicznych podstaw zaistnienia.
Nie wiem - zapewne parę tysięcy stron. Wpływu także znam - czy istnieje ktoś, kto naprawdę może powiedzieć, że zna? Wątpię.
Ale to nie zmienia faktu, że mówienie o "oddaniu suwerenności" jest - oględnie mówiąc - panikarstwem. Lub manipulacją.
Ja bym zapytal: "kto dal prawo kilku zrzeszeniom i stowarzyszeniom chroniacym wolnosc jednej grupy zawodowej do wplywania na prawo CALYCH KRAJOW?". To POWAZNE naduzycie. Ludzie dali sie zwariowac i wydaje im sie, ze te firmy tak moga. Otoz NIE MOGA i maja TAKIE SAME prawa, jak wszyscy. Nalezaloby teraz zalozyc stowarzyszenie chroniace interesy osob nieslusznie pozwanych/oskarzanych/ktorym ogranicza sie wolnosc, a takze stowarzyszenie ochrony i niezaleznosci internetu. Na szczescie kroki w tym kierunku podjelo juz kilka osrodkow, jak chocby Mozilla.
*** powtórka komentarza ze względu na awarię czcionki, prosimy nie regulować odbiorników i przepraszamy za usterki ***
Henry:
bardzo mądre słowa!!! Jakim prawem oni ustalają nowe prawo i porządek tego świata pod kątem bardzo wąskiej grupy rządzącej i pseudo-artystów?!
A jeszcze chciałem dodać, że wolny internet, jaki obecnie jeszcze znamy, upadnie dopiero wtedy, gdy... upadną anonimowe proxy, co wydaje się bardzo mało możliwe :-) Ukrywając się za proxy można praktycznie wszystko wyrabiać niemal bezkarnie. Wiadomo, namierzyć da się każdego, ale za proxy z wysoką anonimowością, potrzebne są duże koszta i zaangażowanie administratorów sieci, np. w takich Chinach, skąd można się "rzekomo" łączyć, będąc oczywiście w Polsce he he.
Jaki z tego morał? A no taki, że mało możliwe, aby coś mogło zagrozić wolności internetu przez najbliższe setki lat :). Po prostu ci, którzy go tworzą, są zawsze krok przed tępymi władzami. Tu nie chodzi o żadne bezpieczeństwo narodowe tylko przeciwnie - o NIEbezpieczeństwo narodowe, o totalną cenzurę i wybicie połowy ludzkości szczepionkami przeciwko A1H1 czy NH1 czy jak to tam nazwali debile z USA, którzy sami stworzyli wirusa w tajnych laboratoriach i rozsiali go w wiadomych celach...
Idiotyzm. RIAA i MPAA robią olbrzymie głupoty. Zamknąć największe światowe medium? Chore. Tylko dlatego, bo wytwornie filmowe/muzyczne na tym traca? Nawet bez internetu byle 7-latek przekopiuje plytke w komputerze i rozda kolegom, do tego nie trzeba internetu. A w takim wypadku, web 2.0 stałby się kolejnym, głupim, jednostronnym medium - ktoś by nadawał informacje, a cała reszta cepów ma to oglądać - bo nie wierze, że udaloby sie wprowadzic na tyle dobra ta kontrole stron www pod katem legalnosci, zeby sie czuc swobodnie.
Tak więc rządy powołane z woli ludu, współpracując z korporacjami za plecami tegoż ludu działają na jego niekorzyść wspierając interesy kolaborantów. Tym samym rządy prowokują anarchię oraz czarny rynek, która będąc poza ich kontrolą zemści się na nich samych okrutnie nie pomijając korporacji. Wyjście jest proste, zacząć głosować portfelami i zagłodzić korporacje na śmierć.
Fajnie tylko tak dalej w tym kraju robi się coraz gorzej, ceny żywności, energii i gazu idą w górę, bezrobocie również i przymusowe urlopy. Deficyt sie powiększa, przemysł upada i jest rozkradany, afera za afrą. A niedawno na DI widzę że Polska jest przyszłym Liderem, i nie wiadoma o jak z emeryturami będzie - zaczynam myśleć o emigracji -pzdr.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.