Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Zdzisław

    Ja mam teoretycznie łącze 10 Mbit, a działa tak jakby było 1 Mbit. Co z tego, że jest łącze światłowodowe, jak dostawca nie gwarantuje wysokiej szybkości działania? liczby to tylko maksymalna, a nie faktyczna prędkość.

    17-10-2009, 09:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kollek

    A jak ma sie objawiac ta wysoka szybkosc? Zez torentow pociagniesz na maxa albo z rapida? A pomyslales o tym ze to z drugiej strony moze byc problem, ze to ona nie wyrabia?

    17-10-2009, 12:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Zdzisław
    [w odpowiedzi dla: ~kollek]

    Nie chodzi o ściąganie plików z torrentów, ale o wchodzenie na zwykłe strony. W dzień jest dobrze, ale wieczorem już tragedia (taki Onet w ciągu dnia ładuje się w ciągu 3 sekund, wieczorem zajmuje mu to kilkanaście sekund). Nie chodzi przy tym o jakąś pojedynczą stronę, wszystkie działają mi tak wolno mniej więcej od godziny 15-16.
    Tak jak napisałem, te 10 Mbit/s to tylko maksymalna przepustowość, a dostawca niczego nie gwarantuje. W wakacje miałem przypadek, że net ciągle "przerywał" (co parę minut ucinało mi dostęp), a prędkość była wręcz modemowa. Dostawca stwierdził, że jakiś inny użytkownik w sieci miał zawirusowany komputer i to on generował tak duże obciążenie dla całej sieci, że całe łącze wysiadało. Tamten użytkownik otrzymał upomnienie (podobno) i na tym się skończyło. Nie wiem czy to była prawda, ale takie usłyszałem wytłumaczenie.

    18-10-2009, 10:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Mik

    A ja bym chciał aby na moje osiedle w Mysłowicach wszedł inny operator oprócz modemów na liniach TP. W tej chwili całe chyba osiedle jest na sieci kablowej TOYA. Niestety jak w Łodzi jest burza - wtedy nic nie działa. Do tego poranne około 4 rano awarie interntu mnie dobijają. Niestety... monopol jest i nie mam innej opcji na internet. A 4 rano nie dlatego, że coś ściągam, ale po prostu tak wstaję, aby wyrobić sie na czas z projektem, do czego konieczny jest internet. Wtedy ratunkiem jest tylko telefon z GSM -> bluetooth -> internet na komputerze.

    Poprzez koszty połączeń GSM nie płacę za łącze 60zł, lecz 100zł z powodu awarii TOYA. Zaczyna mnie kusić jednak modem z tpsa, albo netii + koszty utrzymania linii z tpsa... koszt sumarycznie taki sam, a pewniej i szybciej. Jedynie co nie kalkuluje się, ponieważ takiego zrywania się porannego z powodu projektów mam z 3 miesiące łącznie.

    Jak ja bym chciał jakąś konkurencję w Mysłowicach :))

    19-10-2009, 10:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~olo

    A ma ktoś neta z Netico ? Chciałbym wiedzieć jak to działa .

    19-10-2009, 14:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy