
Aż do takich metod się te mendy posuwają? :) Właściciele firm - polecam Open Source, oprogramowanie nieodpłatne, zapłacicie ewentualnie tylko za wdrożenie i przeszkolenie - i tak Wam wyjdzie taniej, a oprogramowanie będzie Wasze - a nie wypożyczone (EULA).
gajowy, skoro place kase za soft to czemu moj sasiad ma miec to za free, kradziez to kradziez, tak samo jakby mi auto skoil. proste.
zobaczcie na stronie www.tylkolegalnie.pl ile jest nalotów na piratów w polsce i nie tylko
Po pierwsze - donoszenie nie za dobrze się kojarzy, po drugie - płacenie za donosy nieuchronnie prowadzi do promowania zwykłych gnid, donoszących nie ze szlachetnych pobudek, a dla pieniędzy albo przez złość do kogoś. Vide polowania na czarownice i czarowników w dawnych wiekach - sporo szuj donosiło na tych, z którymi mieli zatargi.
ben:
jakie naloty? Też widzę uległeś tej kłamliwej propagandzie! Umiesz czytać artykuł? Chodzi o donosy w sprawie używania darmowych kopii płatnych programów W FIRMACH! Natomiast prywatnie, we własnym domku, mam prawo używać nawet programy o łącznej sumie miliona złotych (Photoshopy, AutoCADy i inne gady) - ściągnięte z eMule czy torrentów czy serwerów typu RS i NIKOMU NIC DO TEGO! - pod warunkiem, że nie sprzedam takiego programu!.
A strony typu tylkolegalnie.pl to można sobie pomiędzy bajki włożyć! Podobną stroną jest radiomaryja.pl - też dla wybranej grupy ludzi autorytet i strona startowa he he. Także skończcie z tym popłochem. Kopiowanie programów "na lewo" było od początków ery komputerów i będzie trwać tak długo, do póki meteoryt nie rozwali Ziemi na kawałki.
Cardill:
ja wiem jak się mają przepisy :-) Ale przepisy są chore i nikt nie powiedział, że przepisy są świętością. I tak przyroda kpi sobie z ludzkich przepisów i w każdej chwili pokazuje swoją siłę - niszczy wszystko, co człowiek robi i... nawet nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności karnej! No może poza bycia zanieczyszczaną...
Prawo trzeba zmienić i umożliwić przechowywanie w swoim własnym komputerze DOSŁOWNIE WSZYSTKIEGO - łącznie z przepisami na budowę bomby atomowej, pod warunkiem niewykorzystania tego przepisu do realnej konstrukcji.
@~Kierchu
"we własnym domku, mam prawo używać nawet programy o łącznej sumie miliona złotych (Photoshopy, AutoCADy i inne gady) - ściągnięte z eMule czy torrentów czy serwerów typu RS i NIKOMU NIC DO TEGO!"
zejdź na ziemię, bzdury opowiadasz. Możesz mieć na kompie co chcesz, ale nie pozbawiaj ludzi zarobku. Np. photoshop to kawał dobrego narzędzia. Zarabianie na photoshop'ie zaciągniętym z torrentów to w Twoim przypadku byłby szczyt hipokryzji.
Tyle, że jak ktoś używa Photoshopa do zarabiania to jest już w zasadzie firmą (prowadzi działalność gospodarczą). Jakby konkurencja wiedziała to donos na pewno by został wystosowany.
Używanie Photoshopa do obróbki zdjęć z wakacji nie powinno budzić aż takich wątpliwości moralnych. Producenci softu powinni się zastanowić nad wydawaniem wersji dla użytkowników domowych i biznesowych (co niektórzy już teraz czynią). Ceny powinny być odpowiednio dopasowane, tak aby wilk był syty i owca cała (wersje domowe nie powinny kosztować więcej jak 100 PLN, jeszcze lepiej gdyby były darmowe i zawierały np. reklamy jako pewną formę rekompensaty).
~NDyA
jakie wątpliwości moralne ? ja do muchy wielkości moich zdjęć z wakacji nie strzelam z "grubej berty". do odwrócenia zdjęcia do korekcji czerwonych oczu mi gimp wystarcza. A jak sobie pomyślę ze kos do tego samego ściągą PS`a i jakieś cracki i inne cuda to www.zal.pl.
Inna sprawa jest jak ktoś ps ściąga żeby się nauczyć jego obsługi, ale coś takiego to powinien być problem producenta i to on powinien zadbać o to żebym miał dostęp do tego zgodnie z prawem żeby wykształcić sobie użytkowników na przyszłość,tak żebym w przyszłości zarobił na tym ja i producent, strategia win-win. Nawet Ms ma Msdnaa. Jak ktoś tego nie widzi (producent) to powinien polec, niestety mamy najczęściej do czynienia z anormalnymi i patologicznymi sytuacjami. Problem pojawia się jak producent ma za silna pozycje i może to mieć w poważaniu, to jest patologia nie prowadząca do niczego dobrego. Tu potrzeba symbiozy, coś za coś, to jedyny stan w którym wszyscy są szczęśliwi długofalowo.

płacenie za donoszenie. to jak próba łatania dróg na saharze.
nisko trzeba upaść żeby wziąć do ręki taki pieniądz.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.