W przypadku niektórych przepisów prawa działają one wstecz.
Nie wiem czy tak jest i w tym przypadku. Biorąc jednak pod uwagę, że w przypadku prawa autorskiego nie działa zasada domniemania niewinności (tylko winy) to bym się nie zdziwił.
Ot, konserwatywne wartości prawicy. Konserwatywne — zakonserwowane w formalinie i nieużywane. Chyba że jako hasełko lub wymaganie wyłącznie wobec innych.
@MSJ
Pomijając wsteczność prawa, w artykule chodzi o ironię i ośmieszenie tego mikrocymbała i jemu podobnych.
Jak już wspomniał salceson można by zastosować inne przepisy, które wówczas obowiązywały.
Tylko że ludzi ze świecznika przeważnie się nie rusza. Wystarczy spojrzeć na aferę z Polańskim.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.