Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)

    co to za propaganda na rzecz patentów ?
    i jak to zwykle bywa w podobnych sytuacjach, poparta statystykami wyssanymi z palca.

    02-09-2009, 15:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sof

    patent == hamulec

    02-09-2009, 15:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • bllfrg
    m
    Użytkownik DI bllfrg (8)

    Patenty same w sobie nie są złe. Złe są nadurzycia prawa patentowego lub głubie prawo patentowe w niektórych krajach.

    02-09-2009, 15:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: bllfrg]

    rozumiem co masz na myśli. ale zastanówmy się co lepsze: płynna i wciąż naciągana granica nadużyć prawa patentowego (a wiadomo, że na to stać najbogatszych) czy całkowite ich zniesienie.
    ile rewolucyjnych patentów zalega dna szuflad tylko dlatego, że ich wdrożenie mogłoby zagrozić interesom jakiejś tam firmy ?
    dzisiaj patenty służą jedynie wielkim korporacjom w sytuacjach kiedy chcą się pozbyć konkurencji lub jako koło ratunkowe przed bankructwem upadającej firmy. warto tu przypomnieć próby (niedoszłe na szczęście) wykupienia części sco przez microsoft by móc skutecznie prowadzić wojnę linuksem czy też intel vs. via, apple vs. nokia, apple vs. creative labs... przykłady mnożą się tysiącami ale komu to służy, kto za to płaci i kto na tym traci ?
    czy normalne jest opatentowanie pędzla tylko po to żeby nikt inny prócz mnie nie mógł malować obrazów ? a może opatentować od razu farbę, ramę i płótno ?
    to wszystko prowadzi do chorych sytuacji więc może lepiej pozbyć się przepisów które dopuszczają do takich sytuacji. tak by każdy dziś mógł kupić pędzel, farbę, kawał płótna, coś nabazgrać i dobrze to sprzedać. a jak pobudza to rynek: producenci farb, pędzli, płótna... o nowych zastosowaniach pędzla poza smarowaniem portretów i pejzaży nie wspominam nawet.

    02-09-2009, 16:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • bllfrg
    m
    Użytkownik DI bllfrg (8)

    Niestety taka rezygnacja z patentów to jest miecz obosieczny. W niektórych dziedzinach "wynalezienie" czegoś kosztuje zawrotne pieniądze. Małe firmy/instytucje stać na pracę nad nimi jedynie, gdy w perspektywie są zyski z opatentowania. Gdyby patentów nie było, nie byłoby sensu inwestować w coś, co potem i tak będzie przechwycone przez jakiegoś molocha za free i bez prawnych podstaw egzekwowania swoich praw. A firma-gigant na pewno lepiej rozreklamuje swoją wersję produktu, właduje fortunę w marketing i zgarnie większość dochodu. Ostatecznie wynalazca zostanie z kwitkiem. Doprowadziłoby to do tego, że innowacyjność stałaby się domeną gigantów, którzy mogliby sobie pozwolić na takie inwestycje. Zresztą niestety zawsze tak było i będzie, że bogatszy może więcej, nawet jeśli nie działa w sprzeczności z prawem.
    A fakt, że ktoś patentuje pętlę for, fasolę czy farbę jest jedynie dowodem na nieudolność prawa patentowego, które zresztą najbardziej zwyrodniałe jest w USA.
    Co do przechowywania patentu w szufladzie, to owszem, ma to nierzadko miejsce, ale właśnie dlatego każdy patent po jakimś czasie wygasa. Pomijając już to, że z każdym rokiem opłaty patentowe są coraz wyższe, to jeszcze jest górna granica, powyżej której prawa patentowe wygasają całkowicie.

    02-09-2009, 16:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: bllfrg]

    no mam nadzieję jednak, że tak nie będzie wiecznie. masz rację, to bardzo śliski temat. jest z tego wyjście: dofinansowania do innowacji. pewnie, że tego typu rozwiązania czeka jeszcze długa droga i szereg nowych rozwiązań prawnych które jednak któregoś dnia będą w stanie zastąpić to śliskie prawo patentowe (np.: jakaś nowa forma licencji lub coś w tym rodzaju).

    ale póki co, nawet samo skrócenie czasu ochrony patentowej nic nie zmieni. a przecież zarówno to jak i kwestie dotyczące ochrony np.: części składowych opatentowanego elementu to główna zmora patentów.
    w pierwszym przypadku, w czasie tych 20 lat ochrony, patent na for... zostanie 5 razy zapomniany i powtórnie opatentowany a potem odnaleziony i unieważniony - co wynika z samej biurokracji.
    w drugim przypadku, często dochodzi do idiotycznych - moim zdaniem - sytuacji jak np.: patentowania szczegółów wyglądu pulpitu w gui (to tylko przykład). biorąc pod uwagę nieustanną minimalizację (a więc sam postęp - możliwość zaistnienia pętli w pętli, inaczej) natrafiamy na ścianę ochrony pewnych praw do produktu X podczas gdy sama technologia miałby służyć czemuś zupełnie innemu i nie jest w żaden sposób powiązana z produktem X chronionym patentem. z takimi przypadkami też spotykamy się coraz częściej (ostatnio na di była mowa o rss'ach lub coś w tym stylu).
    nazwałbym to chaosem wynikającym z przestarzałych rozwiązań prawnych.

    02-09-2009, 17:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Wiecie, to zależy. Prawo patentowe powinno chronić wynalazek ale nie blokować daną technologie.
    Przykład ? Idę do biura patentowego by powiedzieć że wynalazłem sposób na stworzenie unoszącego się nad ziemią samochodu antygrawitacyjnego o niewiarygodnej zwrotności i bezpieczeństwie (np pole grawitacyjne chroniące pasażera i samochód przed zderzeniem).
    Zaje wynalazek a moja głowa jest TAKA od myślenia nad nim.
    I co ? Duża firma podłapuje moją technologię na wczesnym etapie rozwoju, angażuje 10x tyle środków i wygryza mnie a ja straciłem lata badań nad którymi oni nie pomyśleli.

    Tak by było jak by prawa patentowego nie było. Teraz mamy drugą sytuację.

    Mam edytor dokumentu XML. XML to otwarty standard i jest to dokument. Dokument się edytuje ale... ktoś opatentował edytowanie dokumentu XML na pewnych warunkach i proszę proszę. Za chwilę MS musi wstrzymać sprzedaż Worda z tak głupiego powodu. Jak czytaliście amerykańską prasę czy blogi to byście się dowiedzieli że wśród patentów są takie rzeczy jak np "nie drewniany kij do użycia w bajkach". Co za tym idzie. Jeżeli postać bajki ma kij i nie jest on drewniany (czyli np z plastiku) to już narusza czyjś patent.
    Tak by było jak by prawo patentowe było podobne do tego w stanach.

    Ostatnia sytuacja. Wracamy do samochodu antygrawitacyjnego. Przedstawiam plan rozwoju technologi i okres w jakim planuje ukończyć nad nią pracę wraz z wypuszczeniem prototypu i rozpoczęciem masowej produkcji. Powiedzmy że jest to okres 5-10 lat. Także jeżeli wynalazek jest innowacyjny ale "za duży" na to by w ciągu roku go wdrożyć to dostaję ochronę na 10 lat i tyle. Po tym okresie mam masową produkcję aut antygrawitacyjnych a technologia "się uwalnia" sprawiając że każdy może je produkować jeżeli wie jak.
    I to by było najlepsze. Przy okazji duży koncern cały czas ma możliwość wykupienia mojej technologi a co za tym idzie - i patentu na nią. Więc i duzi mają szansę (ale będzie ich to kosztować) i mali również.
    Na pewno system ten będzie miał jakieś słabości ale i tak lepsze to jak wcześniejsze scenariusze.
    I przy okazji muszę udowodnić że mam zamiar daną technologię wprowadzić i nie jest to jakaś głupota na którą wpadło by dziecko i zrobiło w parę godzin (jak edytor XML). A skoro patenty kosztują jakieś 100.000zł to chyba biuro jest w stanie określić poprzez specjalistę czy plan jest realny (a nie np twierdzę że za 50 lat wprowadzę to auto tylko dlatego by przyblokować technologię bo reaktor był by na wodę i piasek a paliwo przestało by się sprzedawać).

    02-09-2009, 17:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~uhahany

    Patent zarabia na idiotach. Wszyscy wiemy ze firma jest po to zeby oferowac uslugi a nie zeby sprzedawac pomysly. Sprzedawac mozna porady, wiedze, prace ale nie wiedze. Wiedza powinna byc ogolnodostepna. Sposob wykonania czynnosci nie moze zostac opatentowany poniewaz mimo swojej niepowtarzalnosci nie jest orginalny. Patent (nawet latajacego samochodu) nie powinien byc dostepny. Jesli nie chcesz zeby ktos te twoje samoloty latajace produkowal to sprzedaj mu pomysl za cene. Patent jest tylko do jednego celu - zeby ciagnac profit PROCENTOWY ze swojego pomyslu. Nie jest to sprzedaz a wymuszenie wspoludzialu WSZEDZIE gdzie uzytkuja patentu. Nic nie stoi na przeszkodzie zeby latajacy samochod sprzedac za 60 bilionow dolarow. A sorry zapomnialem ze ta technologia tyle nie jest warta ale BEDZIE. Dlatego patentujemy to i czekamy az INNE firmy zarobia dla nas pieniadze. Jest to zwykle dzialanie ktore inni nazywaja SSAWICA pieniezna lub po prostu wgryzaniem sie w portfel innych.

    Jesli tego nie rozumiesz to jestes idiota.

    02-09-2009, 19:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~...

    ~uhahany napisał:
    "Sprzedawac mozna porady, wiedze, prace ale nie wiedze. Wiedza powinna byc ogolnodostepna."

    Więc jak to jest z tą wiedzą w twojej myśli?

    02-09-2009, 23:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)

    dobrze mówisz Wesoły "technologia "się uwalnia" sprawiając że każdy może je produkować jeżeli wie jak". wszystko ok. to samo mógłybś zrobić z licencją. sam decydujesz kto i do jakich celów może przeznaczyć Twój wynalazek i na jakich warunkach. np.: coś w rodzaju cc : jak potraficie to róbcie to sobie po garażach i niech wam służy, ale nie jeśli chcecie produkować to masowo to coś mi się za to należy i dodatkowo zakaz stosowania technologii do celów militarnych (wiadomo, że jak się armia za coś takiego zabierze to tylko czekać końca świata).

    a tak na marginesie... antygrawitacyjny samochód tak ? :) nie potrzebny stałby się kodeks drogowy, policja drogowa, parkingi, stacje paliw, przewoźnicy tych paliw, koncerny naftowe... myślę, że przy szerszym zastosowaniu takiej technologii należałoby wprowadzić zakaz noszenia broni palnej (cholera wie jak ten wybuchowy złom zachowałby się wtakim polu - czy nie rozerwałby się robiąc sito ze swojego właściciela). czujesz jakie konsekwencje niesie za sobą wdrożenie takiego wynalazku ? :)
    więc skąd wiesz, że ten patent już nie leży na dnie jakiegoś biurka ?

    03-09-2009, 09:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~uhahany
    [w odpowiedzi dla: ~...]

    Chodzilo mi o "pomysly". Dzieki za zwrocenie uwagi.

    03-09-2009, 12:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy