"zamknięte czytniki e-booków"
Co to znaczy? Mamy otwarte formaty (choćby PDF czy ePUB), otwarte oprogramowanie (sporo czytników wykorzystuje Linuksa 2.6) - więc jak jest z tą zamkniętością?
"Sinker wierzy, że czytniki e-booków, czyli urządzenia zaprojektowane do jednej tylko rzeczy, można z łatwością zastąpić telefonem komórkowym z przeglądarką internetową."
Pewnie wierzy, że wszystko tak można zastąpić... A jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
"Trzeba zresztą przyznać, że czytanie opowiadań na urządzeniu przenośnym w czasie odpoczynku na kanapie lub pobytu w parku przypomina nieco korzystanie ze zwykłej książki."
Taaak, ale tylko w przypadku, gdy nasza ksiązka ma wymiary 3 x 4 cm. Heh.
A co z naszymi oczami? Czytniki e-paper nie męczą wzroku tak jak ekrany komórek czy komputerów. Ja czekam raczej kiedy pojawią się pierwsze czasopisma i gazety wydawane na czytniki e-paper. Myślę tu w tym momencie o egazetach, które może i coś takiego kiedyś wprowadzą do siebie.
Są programy konwertujące praktycznie z każdego formatu na każdy inny. Ja po zakupie ebooka konwertuje go na tekst a później na mbooka jako aplikacje Java. I w końcu nie nudzę się jak jadę autobusem czy pociągiem, czy chociażby czekając w kolejce. Mam czas poczytać ciekawą książkę, bez noszenia dodatkowych urządzeń/papieru. Mogę ustawić jasność ekranu i wielkość czcionki. Nie zawsze jest to wygodne ale uważam że ma to więcej zalet niż wad. Zresztą już się przyzwyczaiłem, a przyzwyczajenie jak każdy spec marketingu wie, jest potężnym narzędziem.
No tak tylko jak rozładuje mi się bateria w e-czytniku w czasie długiej podróży to jakoś przeżyję...ale jak w telefonie, to będzie problem, prawda ? Nie wierzę, że telefony pokonają specjalizowane urządzenie do przeglądania dokumentów.
Ja czekam aż spadną ceny czytników i zamierzam kupić. Na dysku sporo książek, a nie ma jak tego drukować. Czytnik byłby świetnym rozwiązaniem.
Wszystko fajnie i pewnie zgodzilbym sie z tym Panem, bo pomysl jest swietny, ale chyba nie na wszystkie telefony. Wiele sposrod nich posiada male wyswietlacze [jak np moj], a nie kazdy prze naprzod za jakimis iPhone'ami, czy innymi cudami-wiankami podatnymi na ataki bardziej, niz te zaopatrzone w klasyczne oprogramowanie zamkniete i mocno wbudowane.
Tak czy owak pomysl niezgorszy.
Mam SE k530i z małym ekranem (176x220) i do czytania mbooków jest ok, szczególnie przy ustawieniu najwięszej czcionki. Trzeba się trochę naklikać jak ktoś nie lubi autoprzewijania ale jakoś nie jest to szczególnie uciążliwe jak już się ktoś raz przyzwyczai. Do tworzenia mbooków z dowolnego tekstu w formacie txt polecam program BookReader.
Czyta się dobrze nawet na małych ekranach. Sam czytałem na IPAQ, HP Jornada ale teraz głównie na telefonach LG SHINE lub SE C702. Dobrze czyta się też na nawigacjach, ale akumulatory wystarczają na o wiele krócej niż w telefonie.Polecam rewelacyjne produkcje/wydania grupy SCAN-DAL, często z korektą tłumaczenia (lepsze tłumaczenia nazw itp.) ;-) Czytanie w odcinkach ... przyjmie się na 100%, w czasach SMS'ów, komunikatorów i emaili wracamy do korzeni, czyli do słowa pisanego. Myślę że to dobrze, sporo młodych ludzi może polubić klasyczną literaturę.
Jeżeli o szczegóły techniczne to na telefon najwygodniej konwertować za pomocą darmowego programu ze strony tequilacat.narod.ru konwertuje na JAVA i otrzymuje się gotową książkę w JAVA, zaletą jest np. automatyczne zapamiętywanie/zakładka, ustawienia czcionek i podświetlenia.Dodam że wbrew temu co jest na zdjęciu czyta się z reguły białe litery na czarnym tle, bo tak jest naturalniej dla oka.
Podobnie jak koledzy powyzej, ja rowniez czytam nalogowo z telefonu - w zasadzie koncepcja literatury na papierze jest juz dla mnie troche absurdalna - po co sie obciazac makulatura, kiedy telefon w kieszeni jest zawsze.... Kiedys czytalem z Nokii N73, ale zobligowany do zmiany stanu rzecz przez druga polowe ;-) kupilem HTC Touch HD i nie zaluje - pelen komfort czytania i dowolna ilosc ksiazek pod reka (i mobireader tez zapamietuje ustawienia i pozycje w ksiazce).
Pracuje na komputerze zawodowo 18 lat. Książki na różnych PDA czytam od ok. 4 lat. Wzrok mam idealny. Szanowanie wzroku polega na jego nie przemęczaniu, odpowiednim oświetleniu, wysokiej klasy wyświetlaczach itd. Naprawdę nie każdy komputerowiec czy czytelnik ebooków nosi okulary. Za to mam problemy z kręgosłupem, przestrzegam przed głupimi pozycjami i kiepskimi fotelami :-/
rok czytam książki na komórce i nie zanosi się na denka. Czytanie na komórce to nie jest kwestia wzroku, tylko nastawienia.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.