Kopia z halinowskiego forum:
>Strusiek napisał
>a ja słyszałem, ze jest taka opcja w gminie...że kto jest
>zameldowany w Halinowie może się zgłosić i można mieć
>internet za darmo, ale szczegółów nie znam...i nie wiem
>czy to prawda.
tak to prawda ale problem jest w tym iż z budynku swojego domu czyli z najwyższego miejsca jakim jest dach zapewne musi być widoczny Urząd Miasta wiec mało osób może z tego korzystać.
Nie przesadzaj, to dotacje z Unii, pozatym darmowy internet jest coraz częściej dostępny.
W moim wcale niedużym miasteczku prywatny dostawca od dawna reklamuje się przez darmowe otwarte hot-spoty, prawda że jest to bardzo wolne i tylko www i poczta, ale wielu osobom to wystarczy.
A chcesz więcej... wykup (itd.)
Taaaak a UE bierze pieniadze na ten cel ze swojego wielkiego skarbca na dnie oceanu.
A nie ze skladki czlonkowskiej Polski, ktora przynajmniej jeszcze w marcu byla platnikiem netto.Dream on.

Realista powinien zmienić swój nick na Marksista. Bezpłatny internet to pomyłka pod każdym względem - ludziom lepiej dać wędkę niż ryby! Kto otrzyma ten bezpłatny dostęp? Dlaczego nie dać ludziom bezpłatnie chleba? ;-)
Jaki znowu marksista? Za swój dostęp słono płacę, i to nie komunistom z TP.SA.
Pieniądze unijne - nasze wspólne, jesteśmy platnikami - idą m.in. na takie bezużyteczne brednie jak meczety, pomniki zwierząt, czy zasiłkie dla leniwych holenderskich Turków, którym się nie chce pracować.
W gruncie rzeczy UE to marksistowska instytucja, zatem gdzie my mamy żyć?
Tak powinno być wszędzie, darmowy dostęp do podstawowych usług internetowych www/email
na bazie niewykorzystanego pasma dla samorządów i szkół. Jest to normalny tryb rozwoju społeczeństwa informatycznego. Tak jak miasto musi posiadać sieć wodnokanalizacyjną itp. Powszechny dostęp do internetu zapewniany przez samorządy to nie fanaberia czy rozdawnictwo tylko powoli staje się to wymogiem cywilizacyjnym. Połączony w przyszłości np. z systemami policji, straży pożarnej czy pogotowia zwyczajnie polepsza nasze życie.
Wreszczie news w którym na początku jest napisane ile to kosztuje. I nie ma określenia "darmowy" ale "bezpłatny" co jest bardziej zgodne z prawdą.
Niestety nadal większość woli by to ktoś inny wydawał za nich ich pieniądze i cieszy się że "unia dała".
do ~realista: unia daje pieniądze na rozmaite brednie - czyli skoro wydaje na jedne brednie to jest to argument za tym, żeby wydawała na kolejne brednie?
Ja uważam, że unia (ani żadna instytucja dysponująca nieswoimi pieniędzmi) nie powinna dopłacać ani do meczetów, ani do kościołów, ani do kanapek, ani do internetu. Jak zapłacę bezpośrednio providerowi to mogę wymagać odpowiedniej jakości usługi.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.