
Mi się coś wydaje, że google małymi kroczkami planuje zamach na facebook czy myspace. W Readerze pojawiły się ostatnio komentarze, oraz przycisk like (digg?). Szykuje nam również Wave oraz dzielenie się plikami (video i zdjęciami) już od dawna. Do tej pory odbywało się to pomiędzy pojedynczymi użytkownikami bądź niewielką ich grupą, teraz to się coraz bardziej "socjalizuje". W nowym igoogle w australii jest m.in gadżet "Socjal photos" dzięki któremu możemy pokazać zdjęcia już nie tylko całemu światu (i kto to zauważył?), ale przedewszystkim wybranym znajomym z listy kontaktów naszej skrzynki pocztowej w gmailu. Social Photos pobiera zdjęcia zarówno z Picasy jak i z Flickra. Troszkę to dziwne moim zdaniem, bo jeśli Google chce rozbudować bardziej swoje Picasa Web Albums to w pewnym sensie strzał w stopę, z drugiej strony zawsze może nie trafić wyłączając tylko Flickra wykorzystując go do zdobycia użytkowników.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.