
Rada - nie ignorować mądrych ludzi, a już w szczególności ich nie poniżać. Być może obiorą sobie za cel skompromitowanie osób/firm/stron ich poniżających.
Ludzie madrzy maja dystans do siebie i do innych i nie kieruja sie emocjami, nie sa msciwi. To domena ludzi mialkich i niskich duchem.
Masy podazaja za tym, co popularne, bo tak wyglada instynkt bezrefleksyjnego czlonka stada, trudno sie wiec dziwic, ze dzieja sie takie rzeczy. Ci "cyberprzestepcy" to w istocie takie same baranki i owieczki stadne, jak cele ich atakow, poniewaz sa uzaleznieni od ich istnienia. Bez nich nie istnieliby i oni, nie zarabialiby, nie mieliby na kim zogniskowac swoich frustracji / pazernosci.
Zdecydowana większość cyberprzestępców robi interes na ludzkiej głupocie, pośrednio lub bezpośrednio.
To nie tak jak w realu, kiedy koleś puka do drzwi staruszki i wmawia jej że nie zapłaciła rachunku i musi to zrobić jeszcze raz, każdy kiedyś da się na to nabrać (o ile dożyje oczywiście).
Oczywiście, na luki 0day itp. nie mamy wpływu, ale ludzie którzy narzekają na spam i jednocześnie wesoło używają windowsa, nie mają pojęcia co to jest TCP a na każde pytanie AV / Firewalla odpowiadają "Tak" to zasrani hipokryci, sami udostępniają swoje łącze do wysyłania spamu innym.
Tak samo nacięci na karty kredytowe itp. komputer jest jak samochód, nie jak hulajnoga, są pewne zasady których trzeba przestrzegać bo inaczej zaszkodzi się sobie i innym.
Cyberprzestepcy są uzależnieni od głupoty, nie od ludzi, nie zarabiają na mądrych ludziach tylko na masie.
Oni nie ogniskują żadnych frustracji, po prostu - business is business.
Jeżeli ludzie nauczą się używać komputerów oni "przesiądą się" na korporacje, banki itp. tam nikt nie będzie tak bardzo dbał o zabezpieczenie danych, w końcu są ubezpieczeni.
@HaX0rCrAx0R - czesciowo sie z Toba zgadzam. W wiekszosci masz racje, jednak nie mozna posadzac uzytkownikow Windows o hipokryzje, bo - aby byc hipokryta - trzeba najpierw zdawac sobie sprawe z tego z dwoch rzeczy, ktore stoja ze soba w konflikcie. W tym przypadku mamy do czynienia - jak sam slusznie dalej zauwazyles - z glupota ludzka, niedbaloscia, nieswiadomoscia. Zasady, o ktorych piszesz sa wiec bardzo wazne, a ich nieznajomosc konczy sie tak, jak widac.
Co do ogniskowania frustracji to mialem na mysli przypadek, o ktorym wspomniales: "zemscie ponizonego". Co do praktyk zwiazanych z dzialalnoscia malware'u i botnetami to naturalnie jest to zwykly biznes, a nie personalna rozgrywka, choc i takie przypadki sie zdarzaly.
Co do bankow to tez nie do konca. Banki to jedne z najlepiej zabezpieczonych instytucji. Zabezpieczenia te jednak obejmuja po prostu backup, a nie silne szyfrowanie, wielostopniowe uwierzytelnianie, etc. Najslabszym ogniwem i tak pozostaje czlowiek i jego "koncowka przylacza", na ktorej w istocie rozgrywaja sie wszelkie akty kradziezy, a nie bank.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.