"grafik i tłumacz" ryzykuje wieloletnią odsiadkę dla kilkuset tysięcy zł? Może on był grafikiem ze znajomością windowsowego painta i tłumaczem z jakiejś odmiany języka plemion rejonu amazonki?
Jeśli jednak nie to przecież są dwa dobrze opłacane zawody, szczególnie w Warszawie nie powinien mieć problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy.
A tak nie dość, że pewnie straci majątek na prawnika, to spędzi lata w więzieniu.

Trochę zarobił, większość pewnie już wydał. Może wystarczy na dobrego adwokata :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.