Według mnie sprawdzanie legalności oprogramowania w GPS to nic innego, niż sprawdzenie, czy moja koszulka czy gacie z napisem adidas pochodzi z legalnego źródła. Więc pewno niedługo będą sprawdzać i rekwirować telefony komórkowe, skserowane książki, zegarki a'la TIMEX, koszulki, gacie, buty a'la adidas. Nie popieram piractwa, ale chyba droga do jego likwidacji prowadzi poprzez likwidację punktów dystrybucyjnych a nie poprzez masowe kontrole ich "klientów", bo to jest po prostu drogie i nieefektywne!
PS. Dzisiaj rano trafiłem na akcję trzeźwy poranek. Trzy radiowozy, kilku policjantów, kilka drogich alkomatów. Efekt: 3 zatrzymanych. Tyle to łapie jeden patrol w sobotę wieczorem a koszty nieporównywalnie większe! Szczyt głupoty!

ciekawi mnie czy ten który wpadł na genialny pomysł przeprowadzania kontroli gps'ów poleci ze stołka.
powinien, bo niechybnie przyjął korzyść majątkową.
normalny, myślący człowiek sam/dobrowolnie by czegoś takiego nie zrobił (za darmo).
Nikt nie poleci, w zeszłym roku było to samo.
Tym razem złapali kogoś znów przy okazji innej kontroli (trzeźwości) ale jak zwykle ktoś życzliwi dał info, że ściemniają i nie ma takiej akcji.
Więc zrobili. I co? I nic.
A i przypominam, jak poprzednio. Problemem są kradzione urządzenia do nawigacji i tu temat jest o wiele cięższy niż piracka automałpa. Nie zdziwcie się jak wasze, kupione okazyjnie na allegro urządzenie okaże się lekko "ciepłe"
Wiem de0. Trochę zagmatwałem. Kontrolę były przy okazji zupełnie czegoś innego (treźwość itp.) i było tak jak pisałem.
Ale jak zasięgałem języka to mi człek branżowy powiedział, że mają nie lada problem z kradzieżami nawigacji i że coś muszą z tym zrobić.
Więc nie zdziwcie się jak będzie rzeczywiście akcja sprawdzania legalności samego sprzętu (po numerach, co w środku to ich już niezbyt obchodzi) a odpowiedni PR znów napisze do prasy, że chodzi o automałpę.
Skleiłem dwie myśli i wyszło jak wyszło. Ale chodziło właśnie o to.
Kradzież sprzętu to plaga ale nie da się z tym walczyć. Z plaga kradzieży telefonów można by walczyć w porosty sposób lokalizacja po imei + brygada antyterrorystyczna kila takich wycieczek w szczere pole żeby mieć pewność co do lokalizacji a nie szukać złodzieja w szkole w której jest 1000 osób i gówniarze przestają kraść telefony. potem kilka nalotów na serwisy i właścicieli sprzętu który pozwala na zmiane imei i po problemie ale nikt tergo nie robi a mając zgłoszenie imei jest co najmniej wiarygodne podejrzenie ze ma ten teflon ,ma złodziej albo paser. Ściganie kradzionych teflonów jest nie na rękę siecią bo każdy taki to kolejny rachunek albo prepaid. Producentom softu do map tez się nie opłaci łapać kradzionych sprzętów a jedyne nielegalne mapy bo jak się ludzie wystrasza to zaczną kupować legalne mapy na nielegalne urządzenia.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |