polecamy kupienie mp3 u nas www.skylark-digital.pl , jestesmy polskim sklepem ,mamy podisane umowy z dostawcami . z plikami od nas nie ma mowy o kupowaniu takich bzdur. ...
~skylark-digital: fragment z podstrony od Twojego linku:
"Czy mogę zagrać imprezę z plików kupionych u was ??
Tak, jednakże do tego celu wymagane jest odprowadzenie tantiem na rzecz organizacji zarządzającej prawami majątkowymi [...]"
Nijak nie trzyma to się artykułu ani tematu.
Jak widzę gdzieś napis ZAiKS to mi się pawia puścić chce. Banda pokomunistycznych pierdzistołków która tworzy dobrze z organizowaną mafię do pobierania haraczy.
W trójmieście kilka lat temu głośno było o pomysłowym przedsiębiorcy który zaczął produkować płyty z nagraniami na które już wygasły prawa autorskie. Miedzy innymi kolędy - przygotowywał się do sezonu na gwiazdkę zapożyczył zwiększył produkcje w międzyczasie przyszła mafia z ZAiKS z zapytaniem (czy się z nimi sam podzieli czy mają mu pomóc?) Wyśmiał ich zapytał na jakiej podstawie to mu pokazali... 2 tygodnie przed świętami wpada brygada z policją zatrzymują całą produkcje konfiskują magazyny do wyjaśnienia. Oczywiście bezpodstawnie więc oddają mu wszystko w lutym, zapomnieli tylko o małym szczególe że kolęd w lutym nikt nie kupi. Tak działa mafia ZAiKS a gościu ... bankrut
Czytając komentarze dochodzę do wniosku, że w swojej prostoduszności nie doceniacie pazernośći ZAIKS itp. Ludzie tu się cieszą że będą płacić 2000 zł/rok za publiczne odtwarzanie. O takiego wała - ZAIKS itp. będzie kasował za to nadal na starych zasadach, ta opłata 2000 zł rok ...jest za możliwość przerzucenia utworu który kupiło się na płycie CD (a więc nie za free z netu jak niektórzy uważają) na HDD czy pamięć flash i odtwarzanie z nich by nie żąglować płytami i nie powodować przerw. Za publiczne odtwarzanie są kolejne opłaty, za miksy też, bo te 2000 to tylko kopiowanie na HDD kupionych za ciężkie pieniądze płyt. A więc płaci się:
1. za samą płytę CDAudio w sklepie
2. za czysty nościk (HDD, pendrive, płyta, flash) ~3% za mozliwość skopiowanie
3. za urządzenie przegrywające ~3% za możliwość skopiowania
4. teraz ta nowa, chora opłąta 2000 zł rok i raporty w 4 eglemplarzach w exelu co kwartał
5. opłata za publiczne odtwarzanie
6. ewnetualna opłata za miksy
7. podatek od osiągniętego dochodu, który cześciowo zasila też OZZy, choćby przez umorzenie zaległego VAT.
Jak dla mnie bomba po prostu - za to samo pobierać opłatę siedem razy! OZZy są już tak pazerne, że IMHO same kręcą na siebie stryczek - buntują się nie tylko dojeni nieumiarkowanie odtwarzający, ale i sami artyści, którym OZZ najczęściej na niejasnych zasadach rzucają ochłapy - szkuje się rewolucja i Creative Commons jest jej forpocztą, bo chyba wszyscy mają już dość pazerności OZZów.
Tak? A co powiesz, jak ja gram dla własnej przyjemności? Jeszcze nigdy nie zarobiłem na graniu ani złotówki! Wydałem kupę kasy na sprzęt i płyty (winylowe) i mam płacić za to 166zł miesięcznie?! Chyba żartujesz.
Tym tokiem rozumowania najlepiej nic nie robić, bo każda własna inicjatywa będzie cię drogo kosztować.
I może w końcu zapytam, jak to się ma do legalnie kupionych płyt winylowych dla DJ'ów? Przecież one są tak skonstruowane (zapis licencyjny), by nie obejmowały haraczu zaiks i innych. Nie jak CD. Ale jak znam życie (a wiem, że tak często jest), zaiks i tak za to wydrze.

wszyscy klną tylko na ozz'y ale źródło tego zła tkwi w ustawie. nie zapominajcie.
winę za ten gnój ponoszą przede wszystkim (i zawsze) sprzedajni politycy.
Pewnie ze bzdura, jedyne co mozemy zrobic to olewac takie licencje i nic od nich nie kupowac [poki co Polskie prawo pozwala zasysac i muzyke i filmy byle by nie udostepniac, wiec odpada p2p, pozostaje http, pop3 lub ftp. dlatego ssijcie na potege], zapraszam tych co jeszcze nie znaja muzyki na licencji Creative Commons (gdzie zasysa sie i placi gdy sie spodoba) na http://www.jamendo.com/pl/
a powiem ci ze graj sobie dalej, ciebie licencja nie obowiazuje, jest wyraznie powiedziane ze to dla tych co graja z komputera, pen drive i inne nosniki elektroniczne, jak ktos gra z cd lub vinyl to jego to nie dotyczy... ale jak czytam po roznych forach to widze ze ci "dj'e" to chyba wiekszosc maloletnich polglowkow ktorzy nie potrafia czytac ani sluchac ze zrozumieniem, wiec nie dziwie sie ze graja po marne 100 zl za noc w klubach i nie stac ich na te 2 tys.. chociaz moze licencja wcale ich nie dotyczy...
zpav czy zaiks nigdy nie przekaza pieniedzy producentom, ktorzy tworza za granica. Szczegolnie takim jak Chus, Ceballos, Oscar de REivera Papacha etc. bo nie maja zielonego pojecia o tym, ze tacy istnieja. W zadnym innym kraju nie ma takich zlodziejskich instytucji typu ZPAW czy ZAiKS.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.