Nie wiem czy wiesz o co chodzi w newsie. Play rozsyłał smsy reklamowe do abonentów Plusa. Na smsowy spam od własnego operatora z reguły zgadzasz się podpisując z nim umowę.
w orange masz teraz od początku, ale zawsze możesz zrezygnować wysyłając odpowiedni sms (cena w/g cennika lub 50 gr nie pamiętam dokładnie)
Chyba tylko w teorii...
3x razy musiałem dzwonić na BOK, żeby mi raczyli wyłączyć. Za pierwszym razem - wyłączyli nie to, co trzeba. Za trzecim dopiero sfinalizowali.
No jak to tak reklamobiorców łatwo wypuścić?
Przykro mi, ale albo miałeś szczęście, albo coś innego...
Jak pisałem wyżej, w Erze też wyłączają z oporami.
generalnie jak ktos sie chce wypisac to mu rzucają kłody pod nogi, utrudniają i zniechęcają. i to sie nie dzieje w jednej sieci ale chyba we wszystkich.
to że Play przsadził i zadarł z zawodnikiem zbyt duzej wagi to inna sprawa.
wazne jest to że temat został poruszony przez plusa, dotychczas operatorzy udawali ze temat spamu sms nie istnieje.
znam ludzi, którzy walczyli po kilka miesięcy zanim sie udało.
to jakiś absurd płacić za sms zeby wypisali czlowieka z listy spamowej.
oplata niewielka ale niby jakim prawem
Ciągle mam wrażenie, że się nie rozumiemy. Nie wiem jak wyglądają Twoje doświadczenia, ale ja nigdy nie dostałem smsem czegoś, co można nazwać stricte spamem (odkąd mam komórkę używam Plusa/Simplusa).
Owszem, dostawałem smsy reklamowe od operatora, ale dot. one usług czy promomcji oferowanych przez plusa lub firm z nim powiązanych w jakiś sposób, co podejrzewam jest zgodne z którąś klauzulą umowy.
Nigdy nie dostałem spamowego smsa z zewnątrz. Skoro Play wysyłał jakieś smsy do Plusa - są winni jak jasna cholera.
Jeśli w Erze czy Orange lub ich pochodnych dostajesz smsy reklamowe od operatora - gdzieś w umowie jest pole typu "zgadzam się na otrzymywanie informacji handlowych bla bla bla", więc wszystko jest zgodne z prawem. Wątpie, by jakiś znaczący procent reklamowych smsów był nieusankcjonowany przez operatora.
Jeśli operator utrudnia wypisanie się z takiej "listy spamowej" - to już inna sprawa i wina leży jasno po ich stronie.
> Opłata niższa, niż za znaczek pocztowy, żeby
> wysłać papierowo. Niższa także od biletu
> autobusowego, żeby zawieźć do BOK.
No niby tak, ale chodzi o zasadę. Dlaczego ja mam płacić za wypisanie się?
Ja tylko raz wyslalem smsa i super, nic nie przychodzi. Zreszta sama Era zapodala ten numer takze big plus dla nich. A w tej sprawie, chodzi o to ze po prostu Play wysyla smsy do klientow Plusa co jest bardzo nie fair i bardzo dobrze ze maja tego nie robic. Play coraz nachalniej i wrecz brzydko sie zachowuje na rynku...
A dla mnie brzydkie jest ze strony Plusa wysyłanie mi w kółko debilnych pytań typu Czy Warszawa jest stolica Polski? Czy Wisła płynie przez Kraków? Czy BMW to firma niemiecka? Owszem zgodziłem się na SMSy reklamowe, ale takich bredni się nie spodziewałem. Kiedy do nich zadzwonilem powiedziano mi że musze napisać pismo o rezygnacji z tych głupich SMSów. A ja powiedziałem że w nosie mam pisanie i łażenie po pocztach. Zostalo mi tylko 1 doładowanie w Mixie, a potem problem sam się rozwiąże. Bo przejde do Play. Czy jestes debilem? Odpowiedz. TAK lub NIE na numer 12345. Do wygrania stare skarpetki prezesa Plusa. KRETYNI ǨA퀀倶NIE
Miałem ok 10 lat na moją firmę 2 komórki z +GSM. Pierwszą miałem SIMPlus koniec lat dziewięćdziesiątych. Kilka lat temu ślubna podczas jazdy pociagiem tak nieszczęśliwie telefon miała zwciśnięty w bagażu że wysłała jakąs idiotyczną ilość SMSów czy połączeń tel. Oczywiście reklamowałem i oczywiście +GSM nie uznało reklamacji. Przełknąłem wówczas tę porażkę i ślubna miała reprymendę. Na jesieni ub. roku skradziono mi jeden z nich, w ścisku na dworcu. W salonie Plusa w Gdyni po moim zgłoszeniu kradziezy aparatu, kazali mi zapłacić 70,- zł (kary? – przecież nie jestem naciagaczem tylko starym klientem) za duplikat sim karty. Zaproponowałem aby dali mi najprostszy telefon za 1 zł a przedłużę moją umowę która kończy się za 3 miesiace na następne nawet 36 miesięcy. Łepki w garniturkach mnie wyśmiali - pomyśleli - ale głupi dziadek... Zakupiłem nowy fonik na Allegro.
Przyszła pora na przedłuzenie umowy na pierwszy telefon z +GSM.
Nie namyślając się długo, przeszedłem do Playa, dali mi tel LG 480 który syn sprzedał na Allegro za 590 zł, umowa na 24 mies, pierwsze 6 mies za 3,25 zł, dalej za 60 zł, 160 min do wszystkich i na cały okres bzpł stacjonarne i Play.
Namówiłem też syna aby też przeszedł z +GSM do Play. Teraz przechodzę z drugim telefonem do Play, (ślubna go używa), umowa na 12 mies bez telefonu bo go jej na szcescie nie ukradli, 15 zł/mies, 70 min do wszystkich oraz bezpł stacjonarne i Play.
Nie muszę pisać jakie okoliczności były tych przechodzeń. Jakie rozmowy i molestowania od +GSM z jakimi promocjami aby zatrzymać mnie. Jakie inwektywy pod adresem Playa. Najłagodniejsze to to, że oni czyli Play oszukują klienta i nie mówią że minuty u nich nie przechodzą na nast. miesiąc itp. No i jak sobie używałem na biednych łepkach z biura obsługi jakiegoś +GSM (kobiety oszczędzałem) – oczywiście nawet używałem słów ogólnie uważanych za obraźliwe. Zemsta jest rozkoszą bogów. Odreagowanie stressów całkowite. Za 7 dni drugi telefon będzie już chodzić w Play (mam już SM kartę od Play) a wczoraj jeszcze jeden śmiałek z +GSM zadzwonił abym przemyślał decyzję i anulował przeniesienie. I znowu musiał wysłuchać takiego txtu, że ja bym przerwał na jego miejscu rozmowę. I znowu niewatpliwa korzyść. Odstresowanie codziennych problemów całkowite. Oto cała prawda o żle zarządzanej firmie +GSM (przynajmniej do końca 2008 r) Te głupki nie kończyli kursu marketingu gdzie już klasyk tej branży Kottler tłumaczył jak chłop krowie na miedzy, że zła opinia kilenta przekazana jest ok 10-14 innym klientom, a dobra zaledwie do 3-4.
Szkoda gadać jak mawiają niepoprawni politycznie w najlepszym programie satyrycznym tv (pewnie dlatego będzie ten program zlikwidowany)
Konkluzja? Pazerności, głupocie i złemu zarządzaniu w +GSM zawdzięczam że oszczędzam teraz kasę na przejściu do Playa.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |