
Raczej koniec TPB jaki znalismy a cala kasa ze sprzedazy trafi i tak do wytwrni :/

oczywiscie że konie TPB, chyba tylko naiwny może się łudzić. mowią tak że niec się nie zmieni bo co mają powiedzieć, "że kartele muzyczne ich kupiły" ale że koniec z torrentami mat. chronionych prawami autorskimi.
powoli po cichu usuną wszystkie "nielegalne" torrenty.
KONIEC TPB !!!

Zastanawiałem się, dlaczego nie wspomnieli nic o zapłacie za wyrok... czyżby mieli na kontach grube miliony i kasa z tej transakcji na ten cel się nie przyda?: P
Guzzler, dobrze kombinujesz. A wszystko na fundację, więc i nie będzie tak łatwo z pozwami przeciwko TPB2.
Twórcy dotychczasowego TPB otworzą nowy serwis, który albo będzie nadal opierał się na sieci torrent lub też przejdą na coś nowocześniejszego i oferującego większą anonimowość. Jak można się domyślić prace nad nowym serwisem trwają już od jakiegoś czasu [stawiam na ok 2-3mieś, od kiedy zaczęły się prawdziwe kłopoty TPB].
A nowy właściciel TPB zapewne zamieni go w drugiego Napstera, który, jak się okazało, nie wyszedł na tamtej przemianie źle; firma funkcjonuje i ma się całkiem nieźle, ale rekordów popularności raczej już nie ustanowi w obecnej formie. Podobnie będzie z TPB. Nazwa zostanie i tylko tyle.
W zasadzie pozostaje nam czekać na nową odsłonę "TPB", ale to nastąpi dopiero za parę miesięcy, a może nawet za rok, bo na dziś nie ma wyraźnego następcy torrenta.
Moim zdaniem tworcy TPB zrobili bardzo madrze. Opuscili statek ktory tonal a wyrwali z niego prawie 8 baniek. Teraz serwis bedzie oferowal tylko linuxa i mp3ki w kosmicznych cenach wiec i tak zdechnie szybciutko.
Piraci tylko zyskali: Wiedza gdzie popelnili bledy i TPB odrodzi sie jak fenix z popiolow...
Być może to wcale nie sprzedaż, a tylko techniczna i taktyczna zagrywka, która ma wyprowadzić w pole antypiratów. Tak sugeruje jeden z założycieli TPB: http://my.op(...)rate-bay
Według jego słów rozdzielenie TPB na części i rozproszenie uniemożliwi zarówno ficzyczne wyłączenie serwisu, jak i ustalenie prawnej odpowiedzialności. :)

warto zauważyć, że wśród tzw "dostawców treści" wciąż znajdują się tacy którzy dostarczać jej nie chcą, za to chcą żerować na tym co inni już (za nich) dostarczyli legitymując się prawami autorskimi. mowa o antypiratach, dużych wytwórniach muzycznych i filmowych i instytucjach zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i całej tej pokręconej machinie do trzepania portfeli naiwnych.
jeśli już nawet pojawią się jakieś rozwiązania w tej kwestii, to może się okazać, że ten model jest już zbyt przestarzały żeby się nim zachwycać.
no i osobną kwestią będą z pewnością ceny i jakość dostarczanych treści, czyli krótko mówiąc chłam za który nikt nie będzie wciąż chciał płacić a dzięki którym serwis popłynie tym samym kursem co napster...
chyba, że... ta firma to ściema :)
najbardziej ciekawi mnie co zrobią tym razem twórcy tpb? i czy w ogóle coś zamierzają jeszcze zrobić ?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.