Tak, ale teraz policja jest cwańsza. Sprawdzają zdjęcie osoby na którą jest zarejestrowany samochód, i delikatnie sugerują, że nie da się nie rozpoznać.
Co innego jak samochód jest na firmę lub w leasingu, wtedy 500zł. Można też odmówić zeznań jeśli na zdjęciu rozpoznamy siebie lub kogoś bliskiego. W końcu nie trzeba zeznawać przeciwko samemu sobie.
Dokładnie tak jak pisze @Kitovsky, wystarczy powiedzieć że nie pamięta się kto kierował autem danego dnia, bo z pojazdu korzystają również inni (brat, siostra, tata, mama, szwagier, ...) - wówczas mandat pozostaje nam do zapłacenia, ale nie ma punktów. Bez kombinowania. Chyba że faktycznie na zdjęciu wyraźnie widać nas, wówczas punktów nie unikniemy.
Wystarczy jeździć w miarę zgodnie z przepisami, chyba każdy doskonale wie, że ŻADEN radar nie jest ustawiony na max dopuszczalną prędkość na danym odcinku, jeśli jest to teren zabudowany - tolerancja wynosi minimum 10 km, często - 15 do 20 km (czyli dopiero przy 60-70 km/h zrobi zdjęcie), a poza terenem zabudowania - tolerancja ta jest dużo większa, plus 20-30 km - to norma!

Używaj samochodu "z głową" to unikniesz problemów :) Proste :)
@Robert - To co piszesz, to zwykła legenda ludowa. W Lublinie często stoi SM z fotoradarem ustawionym na +6km/h.
To samo dzieje się na 7 przed Warszawą.
W Lublinie sam padłem ofiarom takiego ustawienia radaru (przekroczyłem prędkość o 7km/h). Co więcej znajomy z Warszawy twierdzi, że na trasie siekierkowskiej straż miejska ustawia czasem fotoradar na równie absurdalnie niskim poziomie. On sam pokazał mi mandat za przekroczenie prędkości o 9km/h.
Czyli im szybciej jedziemy tym nasza twarz bedzie bardziej rozmazana. Do tego jeszcze trzeba dodac bansowanie glowa przy muzyce techno i co otrzymujemy? Ze najbardziej cwanymi kierowcami sa drechole jadacy 140 i bujajacy sie przy ostrym techno ^^. Cos w tym jenak musi byc :D
JerzyJerzyk jest z radia maryja i nie ma samochodu :) dlatego taki glupoty pisze :)

Ja tam nie jestem taki przekonany. Mordowali nam kwiat narodu przez 270 lat z przerwami, a nadal nie jest tak źle. To chyba jasne, że skoro tłukli to, co w naszym narodzie najlepsze, to zostały niemal same "odrzuty" - np. Ty - a mimo to Polska ma czym się pochwalić na arenie międzynarodowej. Jestem przekonany, że za pokolenie lub dwa sytuacja się zmieni. Porównaj sobie np. dzisiejszą policję z MO. Trochę różnicy jest.
Chcesz zmian, to daj dobry przykład :-)
Niezupełnie legenda. Zapomniałeś prawdopodobnie wziac pod uwagę że liczniki w samochodach zawyżają prędkość. Tak więc kiedy masz na liczniku np. 60 km/h to na prawdę jedziesz ok. 55km/h . To zależy od auta które o ile oszukuje, ale oszukuje prawie każde. Każdy posiadacz GPS pewnie juz się o tym przekonał. To nie GPS oszukuje prędkość. To licznik w aucie.

Jeśli ktoś próbowałby dać mi mandat za przekroczenie o 6-7 km/h to bym odmówil - błąd pomiaru wskaźnika w samochodzie nie jest wskazany więc wynosi tyle co najmniejsza działka, czyli zazwyczaj 10 km/h.
nie jestem kierowca ale mam pytanie, czy wpadl ktos kiedys na pomysl 'oslepiena' fotoradaru?? Przeciez tam jest kamera cyfrowa, a co za tym idzie 'widzi' swiatlo podczerwone. Wystarczy wiec zamontowac sobie na desce 'reflektor' z 5-10 diod LED 10mm 'bijacych po oczach' podczerwienia i nie ma bata zeby cos bylo widac. Jak ktos nie wie jak to dziala to niech sobie odpali aparat i poswieci wen pilotem od TV z wcisnietym przyciskiem :) Pozdrawiam


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.