Media Markt - nie warto tam kupować. Traktują klienta jak debila. Dodatkowo te tzw. niskie ceny. Wystarczy zobaczyć ofertę innych sklepów, żeby się przekonać, że ceny są najczęściej wyższe! Personel nie ma zielonego pojęcia o tym, co sprzedaje. Jeszcze jacyś dziwni ochroniarze, którzy na każdego klienta patrzą jak na potencjalnego złodzieja.

MM bardzo dobry sklep, ceny naprawde niższe, często nawet niższe niż na allegro, a jak jest promocja to naprawdę są okazje tylko trzeba z głową kupować.
Acer A1 SSD kupiłem za 750 zł, potem AA1 HDD kupiłem za 900 (na allegro po 1100) i dodatkowo była promocja że drugą rzecz za poł ceny i zamiast 800 dałem 400zł.
AA1 wymieniałem cztery razy, za każdym razem 0 problemów, wiatraczek za głośny, kropka farby na touchpadzie, 3 bad subpixele - nieswiecił niebieski.
następny zakup jeśli nie będzie droższy więcej niż 7% od allegro zrobie też w MM.
Taaa? A ja nie moge odzyskac 350zl za odtwarzazc dvd ktory mi sie roz**** po 1,5 roku uzytkowania. Gwarancja sie skonczyla wiec oddalem z racji niezgodnosci towaru z umowa. Uznali oczywiscie ale od razu sobie wymyslili ze dadza mi INNY model ktory niby jest nowszy ale kompletnie nie pasuje mi do salony. Piniedzy oddac nie chca i zadaja jakichs potwierdzen zamkniecia kredytu w lukas banku. Zglaszam to jako kolejna skarga do UOKiK i nie obchodzi mnie czy robie dobrze czy zle. Wazne ze takie jest prawo a MM sprzedal mi bubel za ktory nie chce przyjac teraz zadnej odpowiedzialnosci poza wydaniem kolejnego bubla (ta sama plyta glowna).

każdy wie że kasy nieoddadzą tylko wymienią, żadna nowość
jakby tak zaczęli oddawać kase po poltora roku to bankructwo pewne, polaka to szczwana narod. moim zdaniem to dobrze ze nie oddaja kasy, natomiast z wymiana na inny model nie ma problemu i to jest uczciewe. kupujesz np dvd samsunga i stwierdzasz w domu ze jednak to nie spelnia Twoich oczekiwań co do czystości itd idziesz i wymieniasz na pionka bez problemu.
nigdy nie bylem za MM , ale po ostatnich przebojach z AA1 mam do nich zaufanie wieksze niz do innych sklepow, mogli sie przeciez zasłonić przepisem który mówi że na iluś tam cm2 musi być ileś badpixeli.

@Zbyszku zdziwiłbym siebardzo , gdyby nie było reklamacji co i rusz.
Przy takiej sprzedaży musi byc sporo reklamacji...
Będziemy mogli mówić o 'samych bublach' dopiero, kiedy kolejki do serwisu będą choć w 1/10 tak długie jak te do kasy.
Poza tym jestem szczerze zdzwiony tym niusem, bo odkąd kupuję w MM (od 2002 roku) nie zdarzyło mi sie jeszcze miec problemów z serwisem - część usterek naprawili mi na miejscu.
Cóz.... co kraj to obyczaj, myśle, że to raczej wina pracowników niż firmy.

W MM pracują różni ludzie. Ja starałem się jak mogłem by być maksymalnie pomocnym. Znam się na kompach wystarczająco by pomagać w rozwiązywaniu problemów. I co z tego? Wywalili mnie bo nie zgadzałem się właśnie z jednym serwisantem co do obsługi klienta. Niech kurna teraz płacą :] Co do promocji: owszem są nieraz całkiem ciekawe, sklep sobie dobija na czym innym i zwykle na innym dziale.
są refurby i sprzet uzywany sprzedawany jako nowy, sam na taki trafilem to wiem (notebook fujitsu siemens)
Z ta wymiana to nie byloby problemu gdyby nie glupota czlowiek odpowiedzialnego za reklamacje. Powiedzialem mu wprost "jakby panu zalezalo na zalatwieniu sprawy to zaproponowalby pan wybor odtwarzacza w tej samej cenie ale zeby mi pasowal". Slyszalem tylko milczenie milczenie i jeszcze raz milczenie.
I fakt model wyzszy odpowiadal mi parametrami technicznymi nie ukrywam. Jednak jak juz pisalem mial beznadziejny design. Jakbym go wzial to musialbym go sprzedac bo do salonu nie wstawie takiego paszkwila. teraz juz wiem dlaczego prawo daje klientowi wybor czy chce nowszy model czy go nie chce. Pan po prostu nie chcial zalatwic tego w inny sposob niz "bierzesz to co ci wybralismy albo spadasz". Przy okazji 10 osob zadeklarowalo sie na miejscu ze nigdy wiecej nie kupi nic w MM :)
I dobrze takim pacanom oszustom jednym naciagaczom.
Co kto lubi - owszem, są promocje, ale na sprzęty z reguły już nie produkowane, końcówki magazynowe, itd. itp.
"Normalne" towary są w cenach powalających (oczywiście ze względu na to że są wysokie, a nie niskie :-) ) - choć oczywiście nie wszystkie, ale to już jest normalna polityka wszystkich hipermarketów.
Poza tym, jak na kilkadziesiąt wystawionych laptopów na może 3-4 zaledwie jest informacja od tak istotnym np. parametrze, jak rozdzielczość matrycy, to co to za dziwny sklep? W takim np. Vobisie informacja jest na _każdym_ laptopie.
Co ciekawe, sprzedawca, gdy spytałem go, jaką rozdzielczość ma matryca w konkretnym modelu, próbował ustawić wyższą rozdzielczość w ustawieniach systemowych, ale był zdziwiony, że mu się nie udawało :D
Ponoć oni są szkoleni, ale widać nie każdemu ta wiedza wchodzi do głowy :-) Powinni chyba co kwartał jakieś egzaminy zdawać :-)
Sprzęt po serwisowy lub ze zwrotu z reguły trafia na ekspozycje gdzie czeka na swojego szczęśliwego nabywce :)
Czasem na promocjach można coś kupić taniej, ale w 90% nie jest tanio bo są dwie marże: "za MM i sklepowa".
Hehe, czy to bylo w Warszawie? Jakis czas temu stralem w kolejce do POKu i jakis jegomosc darl morde na pracownikow, ze Philips mu wymienil na wyzszy model. Jesli to byles "ty" to zastanow sie jak najlepiej zalatwia sie sprawy - spokojem czy darciem wiejskiego ryja na caly sklep.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.