
prawo antypiracke we Francji, proces w Szwecji, ostatnia sprawa admina w Hiszpani, a teraz nawet Rosja...
przecież niedługo to będzie strach się do neta podłączyć :/
Mam idee. W warunkach domowych wrzuciłem na moją stronę tracker torrenta. Taki tracker przydomowy.
Dlaczego? Dlatego że wszystkich przecież do sądu nie zaciągnął. Dodatkowo nie zaciągnął za dosłownie kilka pirackich plików, które są i tak udostępniające przez innych użytkowników.
Jeśli każdy z własnym, choćby wirtualnym serwerem tak zrobi to skończy się ciachanie serwisów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.