Tylko że biuro numerów to dla tpsa obowiązek a nie przyjemność i wcale się nie kwapi z ogólno-ludowym biurem bo inni operatorzy chcą za to żeby tpsa mogła wypełnić swój obowiązek pieniążki. Jeśli dane ma tpsa MOGĘ zastrzec numer w każdej chwili ze skutkiem natychmiastowym nad danymi przetwarzanymi przez firmę x czy y ze złamaniem ustawy o ochronie danych osobowych nie mam żadnej kontroli. Jak pewna firma tytoniowa przetwarzała moje dane to robiła to z zachowaniem ustawy o ochronie danych osobowych w oparciu o moją zgodę i w momencie jak przestałem palić i jakieś materiały w skrzynce zaczęły mnie drażnić to jeden telefon załatwił sprawę i tak to ma działać. Nie mogę być detektywem i sprawdzać czy gdzieś w jakiejś książce na jakiejś stronie jest moje nazwisko mam lepsze rzeczy do roboty. Są opublikowane przez tpsa i maja takie pozostać. Po zatem nie chodzi tylko i wyłącznie o sam numer telefonu ale o powiązanie nazwiska z adresem (w miarę dokładnym miasto ulica) i możliwość automatyzacji tego procesu w oparciu o niezabezpieczoną wersje książki czy tą stronę baw się tak z dvd tpsa albo książką powodzenia, albo wydzwoń tak 1000 abonentów jak nie podasz ulicy to ci chyba z tego co pamiętam nie podadzą numeru na biurze numerów to tu jest główny problem, czekałem czy go ktoś zauważy ale się nie doczekałem.
Nareszcie jakiś mądrzejszy człowiek :)
A już się bałem że z DI się drugi Onet robi.
Pozdrawiam i może by Pan konto na DI założył i częściej pisywał?

@Max piszesz że możesz w każdej chwili zastrzec numer ze skutkiem natychmiastowycm.... Rozumiem, że w Twoim pojęciu to 'zastrzeżenie" wydrapuje Twój numer z książek i płyt juz wydanych (w milionach egzemplarzy) i fukncjonujacych na rynku. No to gratuluje wyobraźni.
Panie z telemarketingu nie 'bawia się' wklepywaniem nazwiska do internetowej ksiązki telefonicznej, tylko lecą z papierowych. A TPsa faktycznie nie kwapi sie z publikacja aktualnych, bepłatnych spisów abonentów (chociaż ma taki OBOWIĄZEK) bo 118913 by na siebie (i kilku prezesow) nie zarobił.
Opisywana strona robi jedynie (bezprawnie) to, czego nie chce zrobić TPsa, chociaż jest do tego zobowiązana.
Zreszta jak już wspomniałem, mamy tutaj klasyczny przykład piractwa komputerowego i udostepniania chronionego materiału w sieci wbrew interesom 'legalnego' dystrybutora.
Ciekawe, że przypadku empetrójek czy innego oprogramowania najprawdopodobniej masz skrajnie rózne zdanie. Czyzby relatywizm?
"Kobieto opamiętaj się"
Jestem facetem :P
"Zdeklarowałaś się aby Twoje dane zostały umieszczone w książce telefonicznej (wersja papierowa)"
Nic nie deklarowałem. Mój numer jest zastrzeżony.
Kwiryniusz:
"(w końcu zostały opublikowane legalnie)"
max: "A przeczytaj sobie tytuł artykułu...
Mam propozycje do osób które nie chcą by chroniła ich ustawa o ochronie danych osobowych niech podadzą tu swoje imię nazwisko telefon zwykły komórkowy adres domowy adres mail zdjęcie miejsce pracy i wszystkie te dane które pozwalają na ich identyfikacje wtedy ich dane jako publicznie dostępne nie będą podlegały ustawie o ochronie danych osobowych (tylko pamiętajcie żeby niczego nie przeoczyć). Chciał bym również zauważyć ze sam numer telefonu stanowi dane osobowe abonenta."
Zgadzam się w 100%...
->Kwiryniusz chyba jednak nie do końca rozumiesz pojęcie skutek natychmiastowy. Oznacza to ze staje się to od razu i ma konsekwencje w przyszłości nie przeszłości co wydaje się jak by logiczne (chyba). Jeśli zastrzegę numer to jest on zastrzeżony od razu z wszystkimi tego konsekwencjami czyli na przykład brakiem moich danych w następnej książce. Nie oczekuje ze dane z wydrukowanych książek znikną bo ich istnienie to konsekwencje działania lub jego zaniechania w przeszłości.
Ktoś bazy dla pań z telemarketingu generuje i sprzedaje.
Z ogólną bazą problem jest gdzie indziej inni operatorzy nie chętnie chcą przekazać swoje dane komuś innemu chcą za to pieniążki a tpsa nie chce płacić i jest spokój bo mamy stan równowagi a obu stronom zależy na utrzymaniu status quo. Dlaczego operatorzy nie chcą takich danych przekazywać bo to problematyczne technicznie i wiąże się z kosztami których nie są ustawowo zobligowani ponieść wypadało by na przykład spytać czy mają coś przeciwko. Poza tym istnieje niebezpieczeństwo że dział telemarketingu tpsa zacznie młócić po tych numerach a do klientów sieci x zaczną dzwonić telemarketerzy sieci y ofertami nowych taryf i telefonów i tak dalej i zrobi się bałagan bo będzie trzeba telemarketerów poprzyjmować a po co im to do szczęścia skoro teraz bez kramu mają to samo.
Ta strona robi nie jedynie ale AŻ. I w tym samym zakresie co tpsa z uwzględnieniem barku aktualnych danych.
Nie mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem piractwa i bardzo daleko do tego,
Nie graj na powszechnej nienawiści do tpsa bo to nie jest meritum sprawy od której starasz się dyskretnie odchodzić, bo to czy pokrzywdzona jest tpsa mam w głębokim poważaniu bo do mnie ma się to nijak po prostu wisi mi to czy tpsa jest na tym milion 10 czy 100 w przód czy w tył. Pokrzywdzeni są ludzie których dane się tam bez ich zgody znalazły. Natomiast tamten człowieczek na pewno na tym zarabia.
Co do praw autorskich to masz niestety pecha Preferuje radio ze względu na programy informacyjne a ponieważ jestem fanem muzyki do lat 90 tych mam jedno ulubione radio internetowe. Co do programów to nie strzelam z armaty do muchy i nie używam PSa do poprawienia czerwonych oczu w zasadzie to bardzo dobrze posługuje się paintem i mi do wielu rzeczy wystarcza ale to jeszcze z czasów jak nic innego nie było ale GIMP tez fajna sparwa. Jestem wielosystemowy i wieloplatformowy wiec praktycznie wszystko co potrzebuje zapewnia mi open source na przykład taki MS office to nie wiem kiedy ostatnio używałem mam OO ale jak trzeba to i w TEX pod vi napisze (choć ten ostatni mego serca nie podbił jakoś specjalnie).
-> Drago_ze_Śląska
Dzięki, Coś w tym jest ;), Mam ale przestałem używać i czasem coś skrobnę jak mi już ręce padają a wypada to jeszcze komentować.
->Gość
To tylko domena to o niczym nie świadczy to tylko efekt psychologiczny straszenia jakimiś Patataj czy cuś. Wg money.pl firma jest rejestrowana w Anglii ale ważne jest też gdzie ma serwery a to jest w USA o ile angielskie regulacje w zakresie uodo powinny być zbliżone do naszych (dyrektywa unijna) o tyle w przyadku USA może być rożne i nie wiem jak jest co więcej może być rożnie w rożnych miejscach. Tylko ze wydaje mi się ze ten człowiek ma na głowie też na przykład kodeks karny.
Ja znalazłem na przykład na tej stronce dane odnośnie numeru swojej babci, która od dawna nie żyje, w dodatku numer został zlikwidowany z końcem lutego 2009. Jakim prawem te dane tam się znalazły ? Trzeba takie praktyki tępić, gdyż firmy z ustawy o ochronie danych osobowych robią sobie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością :( Przypadki takie jak ta książka TP można mnożyć. Sprawdźcie użytkownicy Easycall, jakim sposobem Wasze dane znalazły się w ogólnopolskim spisie abonentów ?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.