Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~tomasz

    Zdeklarowałaś się aby Twoje dane zostały umieszczone w książce telefonicznej (wersja papierowa) więc czemu teraz piszesz "W tej książce są moje dane i nie życzę sobie tego... ", chyba nawet nie wiesz co podpisywałaś z TP SA. A teraz masz wielkie pretensje do ludzi. Kobieto opamiętaj się :P

    Książka TP w wersji internetowej nie jest niczym innym jak kopią książki PAPIEROWEJ gdzie są dane wszystkich abonentów którzy zgodzili się na publikację (około 8 mln abonentów). I co wam zależy czy ktoś znajdzie was w internecie czy w książce papierowej ? może niektóre osoby powinny zażądać aby usunęli ich dane z papierowej książki TP

    Zobaczcie z drugiej strony jakie to daje plusy. Szukacie dalekiej rodziny ?? miejscowość, nazwisko, imię i już wyskakuje numer telefonu. Już widzę jak ludzie by szukali numerów w książce papierowej :] powodzenia :] Tym bardziej jak by nie mieli książki z innych województw.

    PS. do gazet też czasem umieszczają książki w formie elektronicznej z tą samą bazą danych, miejcie do nich też pretensje. Jak czytam wasze posty to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać.

    28-05-2009, 23:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~żywuszczyn

    Tylko śmierć wybawi i da spokój . . .

    28-05-2009, 23:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~max

    Jeśli się komuś nie podoba to ze jest w takiej książce to jego prawo. Na szczęście nie jestem abonentem Tp bo był bym co najmniej wkurzony.
    To czy chce żeby ktokolwiek się ze mną kontaktował to jest moja sprawa, Jeśli ktoś chce mimo ze ja nie chce to jest jego problem. Jeśli bym miał taka wole to umożliwił bym mu to. Jeśli coś mam na tym stracić bo ktoś nie poinformuje mnie ze coś tam to jest to mój świadomy wybór i akceptuje to.

    -> deXter chodzi o to ze chcą mieć pewność ze to abonent co jest kretynizmem już z definicji bo dane przetwarzają nielegalnie chociażby ze względu na niedopełnienie obowiązku informacyjnego, zgoda na przetwarzanie danych osobowych nie może być domniemana.
    ->krzysiek mylisz przyczyny ze skutkami konieczność istnienia takiego organu wynika właśnie z tego ze ludzie powszechnienie nie szanują praw innych czego wyraz najlepiej znaleźć w opiniach części dyskutantów. To tak jak by winić kogoś za to ze dzwoni na policje ze go okradli jak by nie dzwonił to by policji nie trzeba tylko ze nie znikli by z tego powodu złodzieje.

    ->aaaaaa Jeśli o mnie chodzi to możesz sobie w takiej książce być ja nie chce.

    ->Mrówek Wzruszyłem się. Pomyśl teraz ilu nowych żartownisiów będziesz mógł wyszukać poza tym macie w okolicy żartownisiów idiotów.

    28-05-2009, 23:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~czyed

    A były jakieś zabezpieczenia? :P

    Bardzo fajna stronka, kiedyś byłą brzydsza, a teraz jest już z nią trochę lepiej. Nawet szybciej niż w wersji CD wyszukuje nr. telefonów, czego chcieć więcej? :)

    29-05-2009, 00:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janek

    no jedyna strona na ktorej mozna znalezc numerki.
    juz nie raz mi dupe uratowała :) aby dodzwonic sie do klienta ....

    29-05-2009, 02:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~OBSERWATOR

    tak dlugo jak w polsce nie powstanie ksiazka internetowa informujaca o wszystkich nie zastrzezonych numerach tak dlugo "niekegalna" bedzie potrzebvna bardzo. jak szukam abonentow np. w hiszpanii to bez problemow znajduje 99% a w polsce nie mam mozliwosci dostepu do papierowych ksiazek jakie kiedys udostepniano na pocztach. potem telekomunikacja jeszcze udostepniala ale... "kazali im je zdac".telekomunikacja robi wszystko by telefonowc do niej po numery i SLONO placic za takie polaczenie.sa miejsca na swiecie gdzie wszelka informacja o numerach jest gratis bo... uzytkownik telefonu dzieki posiadaniu numeru rozmowcy napewno zatelefonuje i zaplaci. TU INFORMACJA JEST CHORAAAAA NA PARANOJE.

    29-05-2009, 08:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~obserwator
    [w odpowiedzi dla: ~max]

    TELEFON SLUZY DO KONTAKTU. jak nie chcesz podawac komukollwiek numeru to albo zastrzez go albo nie posiadaj telefonu. w sowietach nie bylo spisow i ty chesz do sowieckich zasad dolaczyc. we francji gdzie dane osobowe sa swietnie chronione, zaklada sie ze jesli ktos zaklada telefon to dla kontaktu i numer trafia do spisu. nie trafia tylko gdy numer zastrzezemy!!!!

    29-05-2009, 08:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~obserwator
    [w odpowiedzi dla: ~janek]

    brawo !!!!!!!!

    29-05-2009, 08:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bodeks

    "Mój" numer który zawiera ta internetowa książka telefoniczna jest nieaktualny od 7 lat.... lekko przeterminowane dane podają :P

    29-05-2009, 09:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • dave
    m
    Użytkownik DI dave (324)

    i bardzo dobrze ze istnieje taka strona, skoro TPSA sama nie chce podawac numerow za darmo tylko zarabia na infolinii to szczerze popieram takie projekty jak ksiazka-telefoniczna.com ! BTW. to na pewno nie czytelnik DI tylko ktos z tepsy sie zainteresowal sprawą...

    29-05-2009, 10:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wroc
    [w odpowiedzi dla: dave]

    Szczerze, to mozesz popierac udostepnianie SWOJEGO numeru telefonu a nie mojego.

    29-05-2009, 14:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)

    Ludzie, czy Wam rozum odjęło?
    O co ten wrzask? O to, ze te dane sa dostepne bezpłatnie?
    Krzyczycie, że 'nie zyczycie sobie', ale czy którys pomyslał, że te dane sa i bedą dostepne bez względu na to czy ta strona będzie istniec czy nie? Tutaj nie chodzi o to czy dane są dostepne (w końcu zostały opublikowane legalnie), tylko o to czy TPsa zartobi na tym, ze ktokolwiek je zdobedzie czy nie.

    29-05-2009, 15:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kuba

    Jedz do sowietow - chetnie wszystkie Twoje dane osobowe wraz z informacja kredytowa kupie na stacji metra na plyce DVD. To nie jest zart...tak to tam wyglada

    29-05-2009, 15:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Max

    Mam propozycje do osób które nie chcą by chroniła ich ustawa o ochronie danych osobowych niech podadzą tu swoje imię nazwisko telefon zwykły komórkowy adres domowy adres mail zdjęcie miejsce pracy i wszystkie te dane które pozwalają na ich identyfikacje wtedy ich dane jako publicznie dostępne nie będą podlegały ustawie o ochronie danych osobowych (tylko pamiętajcie żeby niczego nie przeoczyć). Chciał bym również zauważyć ze sam numer telefonu stanowi dane osobowe abonenta.

    ->Kwiryniusz chyba jednak nie nam, tylko komuś innemu. Informacje należy chronić w swoim szerokopojętym interesie ludzie którzy tego nie rozumieją potem nas i siebie ośmieszają umieszczając zdjęcia pracowników operacyjnych ze szkoły policyjnej na naszej klasie czy zdjęcia pracowników bodajże służby wywiadu wojskowego z Afganistanu. Czy tez tego typu kwiatki:
    http://www.rmf.f(...)temat=76

    To jest wynik braku świadomości wartości informacji i ich potencjalnej szkodliwości A to ma właśnie korzenie szerzonej przez niektórych dyskutantów głupocie.

    Telefon nie jest dla wszystkich tylko dla mnie i to ja decyduje z kim chce rozmawiać.
    Dobrze ze świadkowie Jehowy jaszcze się za telemarketing nie wieli. Odbieracie telefon a tu "czy chwiał by Pan porozmawiać o Bogu?" I tak jak mama prawo nie rozmawiać z nimi czy z jakimś menelem na ulicy mam prawo nie chcieć żeby do mnie dzwoniono.

    Dane w rekach tpsa mogę zastrzec a w rekach informacyjnych chuliganów nie mam nad nimi kontroli choć to moje dane nie wiem nawet gdzie się znajdują bo nikt mi o tym nie powiedział (po to jest właśnie obowiązek informacyjny!)

    29-05-2009, 16:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)
    [w odpowiedzi dla: ~Max]

    @Max Ty zdaje się nie kumasz.
    Dane osobowe umieszczone na tej stronie sa danymi opublikowanymi w papierowej książce telefonicznej i na cd przez TPsa w ilości kilku milonów nośników. Jeśli chcesz 'chronić' dane (jak to nazywasz), to zmien numer i od razu zastrzeż ten nowy (jak ja to zrobiłem lat temu kilkanascie).
    Mało tego, dane, które udostepnia ta strona bezpłatnie, są na bieżąco udostepniane przez pracowników TPsa za dodatkową opłata, z której nie trafia do abonenta nawet jeden mały grosz, wiec o jakiej 'ochronie' tutaj mowa?
    Faktycznie sprawa jest analogiczna do udostępniania plików w sieciach p2p z ta różnica, że wytwórnie (oficjalni dystrybutorzy) dziela się zyskiem ze sprzedaży z autorami a TPsa nie dzieli sie kasą z właścicielem numeru. Reszta sprawy jest taka sama w pełnej rozciągłości.

    29-05-2009, 16:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy