No tu nie ma co się dziwić, na NK można wkleić zdjęcie Chucka Norrisa i podpisać jako Jan Kowalski.
Nie żebym popierał nieudolność polskiej "policji" bo wszyscy wiemy jak "funkcjonuje", niemniej fotki z NK rzeczywiście nie mogą być dowodem w sprawie - to byłaby dopiero paranoja.
Ale niechaj tylko ktoś umieści zdjęcie z nagim bobaskiem, który radośnie pluska się w wannie, a już nie daj Boże ojciec bobaska dotyka go w jakikolwiek sposób to wtedy przerąbane... Nalot na mieszkanie w ciągu kilku sekund zorganizowany przez FBI, Interpol, UFO i wszelkie inne organizacje. Następnie takiego delikwenta aresztują, obcinają mu profilaktycznie pewien narząd, ponieważ tego chce społeczeństwo (chore i głupie od słuchania/oglądania głupich mediów) no i tak to się kończy.
Jeżeli zaś zdjęcie nie przedstawia nagości osoby nieletniej to kogo to obchodzi. Może to być morderstwo z zimną krwią, pokawałkowanie ciała człowieka na 1000 części, ugotowanie go i zjedzenie i to widoczne na zdjęciu, ale... to jest niska szkodliwość społeczna czynu.
Widok nagiego dziecka to jest dopiero zbrodnia. Takie dziecko potem ma zepsutą psychikę i zmienia się w obślizgłą dżdżownicę, która już umie tylko grzebać się w ziemi i ją przeżuwać. Także pamiętajcie - nagość jest zbrodnią i nawet jeśli brak dowodów, profilaktycznie trzeba za nią karać, bo nagość jest wielkim tematem tabu, a więc wielką zbrodnią.
Może troszkę poza tematem, ale porównanie zjawisk jest jak najbardziej zasadne.

@Robert M
może po prostu zero myślenia w wykonaniu policjantów, ew. nie chciało im się tego robić - jeśli przyjęto by zgłoszenie, a ten ze zdjęcia nie pasuje do właściciela profilu spadłaby wykrywalność

Tak, zdjęcie można podpisac jak się chce, ale nie zmienia to faktu, że ta gęba dotyczy konkretnej osoby i wystarczy sprawdzić. A i tak jak napisał Robert, wystarczyło by zapytać cwaniaka po co sikał na samochód sąsiada...
Pan Prawnik twierdzi, że przyczyną odmowy było to, że "Policja nie ma pewności, kto naprawdę rozpowszechnił to zdjęcie i w jakim celu"
A czy to akurat ma znaczenie? Kto i w jakim celu rozpowszechnił? Czy będzie sądzona osoba udostępniająca zdjęcie? Ważne jest chyba kto dokonał tego czynu.
Czy jeśli dokonam jakiegoś przestępstwa, umieszczę zdjęcie na NK (sam nie wiem po co), to policja równiez nie podejmie śledztwa?
Bardzo dobrze, że padł przykład ze skakaniem po samochodach. Tutaj chyba też nie było oczywiste kto i w jakim celu rozpowszechnił.
Tylko, że sprawa dotyczyła policji...
No tak, jeśli chodziło o ich auto to od razu dowód był pewny, ale gdy chodzi o kogoś "cywilnego" to jest odwrotnie! To jest dla mnie skandal! Kiedyś zwróciłem się do policji ze zdjęciami parkowanych aut na ścieżkach rowerowych usłyszałem, że zdjęcie to nie jest dowód!
Nie mogą? A w sprawie radiowozu jednak mogły.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.