hehe wtracaja sie wszedzie a nie potrafia swojego zaplecza zabezpieczyc :)
Zasada walki najpierw potezna obrona a pozniej atak a tak na marginesie kto takie dane podlacza do internetu jedyna ochrona to metoda odseparowania galwanicznego dziwie sie tym z USA ze walcza na calym swiecie i laduja sie w informatyzacje armii a nie potrafia jej dobrze strzec i zabezpieczyc w lacznosci ... coz jak sie chce wojowac calym swiatem trzeba miec dobra obrona nie tylko w lotnictwie czy w statkach ale tez i w lacznosci ...
Po pierwsze to komputery z tymi danymi nie byly podlaczone do internetu. W armii USA jest taka zasada ze ZADNE plany i informacje poufne znajduja sie na koputerach bez dostepu do sieci. Wyciek byl spowodowany z winy czlowieka a nie systemu.
To sa najtezsze umysly jakie zgodzily sie pracowac dla armii i nie sa na tyle glupii zeby postapic w tak niebezpieczny sposob.

różnica pomiędzy Irakiem a cyber-atakiem jest taka, że problem cyber-ataku jest realny. Zaatakowanie nie tego wroga nie rozwiąże problemu zniszczonej łączności.
Poza tym, cała ta sprawa brzmi trochę jak wyzwanie.

huuuuuraaaaa
wszyscy hakerzy w polsce łączcie się jest szansa na życie w uczciwym państwie
(które nie okrada obywatela na każdym kroku zusy, wysoki podatki, ma normalne sądy itd)
już nie będziemy musieli wyjeżdżać za chlebem do UK, i zbierać pieczarek w Holandii.
Mamy szanse na wyzwolenie tego kraju spod ciemięża skorumpowanych elit politycznych i urzędników łapówkarzy
zaatakujemy USA , przyznamy się do tego a potem jak wreszcie przyjadą zaatakować od razu się poddamy i niech zaanektują polske. będziemy 51 stanem USA i wreszcie bedzie dobrze


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.