"Korzystanie z Jamendo PRO nie powoduje konieczności wnoszenia opłat dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, a umożliwia otrzymanie zaświadczenia dla tych organizacji w razie kontroli."
Jeśli dobrze zrozumiałem, to teraz jest tak, że jak np. na imprezie masowej zagram jakąś legalną darmową muzykę, to organizacje kontrolujące zakładają, że jest ona nielegalna i ja muszę udowodnić, że jednak jest ona legalna. Czy tak jest?
Tak samo w razie nalotu: ja mam udowadniać, że muzyka jest legalnie pobrana np. z legalez.nuta.pl lub mp3.wp.pl?
"Jeśli dobrze zrozumiałem, to teraz jest tak, że jak np. na imprezie masowej zagram jakąś legalną darmową muzykę, to organizacje kontrolujące zakładają, że jest ona nielegalna i ja muszę udowodnić, że jednak jest ona legalna. Czy tak jest?" Tak, dokładnie tak jest.
"Tak samo w razie nalotu: ja mam udowadniać, że muzyka jest legalnie pobrana np. z legalez.nuta.pl lub mp3.wp.pl?" To jest zupełnie coś innego, na prywatny użytek możesz mieć każdą muzykę bez podawania jej źródła.
> "Jeśli dobrze zrozumiałem, to teraz jest
> tak, że jak np. na imprezie masowej zagram
> jakąś legalną darmową muzykę, to
> organizacje kontrolujące zakładają, że jest
> ona nielegalna i ja muszę udowodnić, że
> jednak jest ona legalna. Czy tak jest?"
>
> Tak, dokładnie tak jest.
Nie jestem prawnikiem, ale słyszałem o czymś takim jak domniemanie niewinności. W tym przypadku się tego nie stosuje?
Organizacje kontrolujące (chodzi o ZAiKS?) twierdzą, że działają w imieniu artystów. Więc jeśli nie wiedzą nawet czy mają "pod swoimi skrzydłami" artystę, którego utwór zagrałam na imprezie masowej, to jak mogą domagać się ode mnie zapłaty? Dla mnie jest to kompletnie nielogiczne.
Zgadzam się i rozumiem to, że mam płacić za odtwarzanie polskich gwiazd. Ale dlaczego mam płacić za jakiś garażowy zespół i domorosłego DJ-a, którzy udostępnili swoje nagrania za darmo?
Domniemanie niewinności to jest w prawie karnym, naruszenie prawa autorskiego jest naturą prawa cywilnego, a w prawie cywilnym ciężar dowodu spoczywa na osobie wywodzącej skutki prawne z danego faktu - jeżeli czegoś chcesz, to udowadniasz swoją rację. ZAiKS ma się ostatnio nijak do poszanowania jakichkolwiek praw, które godzą w ich interesy.
Jest trochę inaczej. Jeśli używasz muzyki do celów "masowych" typu koncert, prowadzisz jakieś szkolenia z użyciem muzyki (aerobik, kursy tańca) itp. to organizacje (jest ich 3 albo 4) życzą sobie od Ciebie opłat zależnych od rozmiaru Twojego występku (ilość utworów granych na imprezie, ilość godzin aerobiku itp.). Na protest "ale artysta, którego utwory wykorzystuję nie ma z wami umowy" odpowiadają "ale w przyszłości może mieć, więc musimy i tak opłaty pobrać" - niestety ta odpowiedź jest zgodna z aktualnym polskim prawem. Zaświadczenie od Jamendo przyda się w takim przypadku dając nam papier udowadniający, że ww artysta nie będzie "chciał w przyszłości".
Acha, nie wiem na 100% że tak jest, bazuję na opowieściach mojego znajomego, który miał przyjemność korespondencji z jedną z tych organizacji.
A jeszcze jedno. Te opłaty nie mają nic wspólnego z tym czy kupiłeś płytkę z utworami czy ściągnąłeś z sieci. Organizacje pobierają opłaty za "wykorzystanie utworów w celach". Czyli, żeby być w zgodzie z prawem musisz najpierw kupić muzykę, a potem zapłacić za jej udostępnianie szerszej publiczności.
Podejrzewam, że fakt udostępniania muzyki pobranej nielegalnie nie powstrzymałby tych organizacji od zażądania opłat. Odmowa uiszczenia podlega prawdopodobnie zupełnie innym paragrafom od tych, które dotyczą muzyki tzw. "pirackiej".

Widzę, że się zaczęła dyskusja na temat pobierania mp3 z sieci. W takim razie zamieszczam linki - jest to opinia prawnika wyspecjalizowanego w temacie:
http://dobre(...)=8&a=130
http://dobre(...)=8&a=133
http://dobre(...)=8&a=134
Miłej lektury :)
> Przejrzałem ten serwis. Brak na nim m.in.
> muzyki poważnej, jazzu, bluesa, wielkich
> hitów. Te ostatnie stanowią trzon oferty
> p2p. Samym łupu-cupu żyć nie sposób :(
generalnie Tobie napewno trochę "pełnosprawny inaczej" jesteś, a nawet bez kozery powiem - malo inteligentny (co nie znaczy że głupi)
bo generalnie farmazony piszesz
brak jazzu ?
http://www.jamendo.com/pl/tag/jazz
brak bluesa ?
http://www.jamendo.com/pl/tag/blues
brak "wielkich hitów"
po tym stwierdzam, że definitywnie masz coś z głową.
to nie jest serwis na którym zaspokoisz legalnie pobierzesz nielegalne pliki.
są tam tylko ci artyści którzy udostępniają swoją twórczość na licencji która umożliwi darmowe odsłuchiwanie i pobieranie na swój użytek.
Więc swojej ukochanej Dody, Szymusia Wydry czy Feela tam nie znajdziesz - co jest niewątpliwym atutem tegoż serwisu.
> Więc swojej ukochanej Dody, Szymusia
> Wydry czy Feela tam nie znajdziesz
> - co jest niewątpliwym atutem tegoż
> serwisu
Jak widzę, kolega lekarz? Pisząc "wielkie hity" miałem na myśli nagrania np. Herbie Hancocka (jazz), Johna Mayalla (blues) czy też Deep Purple (rock).
Przez "muzyka poważna" roozumiem np. Chopina, Wagnera, Straussa itp.
Pojmuję że "próbki" nie są klasyką, ale nie pojmuję dlaczego robisz założenie że Wielcy Muzyki nie mogli by swoich nagrań jako Wolne udostępniać.
Co zaś do naszego rodzimego "drobiu" - nie gustuję :)

W Polsce też można zrezygnować z ZAiKS - http://fidel.com.pl Gwarantuje wam Wolność muzyczną w Lokalu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.