Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~linux-obetnie-koszty

    To zdumiewające, jak mało osób osiągnęło poziom informatyczny wystarczający, by wybrać wydajniejszy darmowy system.
    I to mając jako alternatywę drogi i zasobożerny Vista (na laptopie z 2 GB ram wskaźnik zużycia pamięci zaraz po uruchomieniu wystrzela i dobija do maksimum...)

    16-03-2009, 22:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Windows_hehe

    Zużycie ramu to nie argument w sumie. Przykładowo to samo się stanie z Linuksem gdy będziesz kopiował dane. Używany do buforowania jest RAM przez co kopiowanie jest o niebo wydajniejsze.

    Co do MS Windows to śmiać mi się chce z Aero. Kto zna GNOME wie ile jest tam zapożyczeń. Zresztą tak zawsze działał MS. Wykorzystywał pomysły innych patentując własne. Żałosne. Do tego chodzi to topornie. Nawet na silnym sprzęcie czuć różnicę.

    Linuks obetnie koszty. Firmy boją się braku supportu. Support jest. Niektóre dystrybucje mają specjalnie wersję płatną dla firm. Do tego jest genialny Support w postaci społeczności.

    No i jeden zdolny informatyk w zupełności wystarcza. Najwalniejsza zaleta Wolnego Oprogramowania.
    Gdy wykryta zostanie luka w nim to załatać może ją nawet sam posiadacz danej aplikacji. Nie musi czekać na poprawkę jeżeli sprawa jest pilna. Jak w Windowsie, IE lub jakiejś aplikacji o zamkniętym kodzie znajdziemy bubla to umarł w butach. Tylko się modlić by nie trafiło na nas lub odciąć kabel sieciowy siekierką (która powinna być dołączona do każdego zestawu z Windows :-D).

    Mówi się że otwarte źródło sprzyja znajdywaniu luk. A no tak. Ale szukają ich nie tylko "ci źli" a na dodatek szybciej są łatane.
    No i aplikacji o otwartym kodzie programista nie napisze byle jak. W końcu się pod nią podpisuje.

    Jakoś Kuba i WB potrafiły. U nas też powinniśmy. A co do łatwości obsługiwania to moja matka sobie radzi z Ubuntu świetnie a ma 59 lat więc nie wiem co to za argument. Szybko załapała co i jak.

    A tego co powiedział że Linuks powinien być jak "Windows" ostrzeżcie by się więcej nie odzywał. Ograniczenie podobne do tego jakie cechuje mojego brata który nie mógł znaleźć dysku C i panelu sterowania (jakoś menu Miejsca i System nie skojarzył) i dał sobie zaraz siana stwierdzając że Linux to głupota.
    A jeszcze jak zobaczył że coś klepie w konsoli to... :-D A po 2 latach to solidna konsola jest tym co mi najbardziej brakuje w Windowsie. Jest wiele przypadków kiedy myszka bardziej przeszkadza jak pomaga.

    16-03-2009, 22:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anonymous
    [w odpowiedzi dla: ~Windows_hehe]

    "Do tego jest genialny Support w postaci społeczności."

    Społeczności, która na 95% pytań odpowiada "googluj" albo "czytaj manuala".

    17-03-2009, 08:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~nrafal
    [w odpowiedzi dla: ~majsterkowicz]

    Będzie wola, znajdzie się i sposób - w końcu za wdrożeniem w biurze zawsze stoi jakiś informatyk, który potrafi rozwiązywać bardziej złożone problemy. Pozostaje kwestia wyboru odpowiedniego sprzętu, ale to raczej nie problem nowszych czy starszych modeli - po prostu część jest lepiej wspierana, część nie. I znów tu rola informatyka, żeby wybrać sprzęt, z którym nie będzie kłopotu.

    Desktop to oczywiście inna sprawa, bo tu rzadko kto ma w domu informatyka ;-)

    17-03-2009, 09:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~remciu

    Ja mam ponad 100 stron na tym stat.pl, po wprowadzeniu tych reklam przeszedłem na google analitics i całkowice zrezygnowałem ze stat.pl i przeniosłem wszystkie strony. Jesli nie chcesz mieć reklam to poprostu z tego nie korzystaj, proste.

    17-03-2009, 09:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asdasd

    Społeczności, która na 95% pytań odpowiada "googluj" albo "czytaj manuala".

    Może dlatego że wiele osób tego nie robi zadając bzdurne pytania ? Ja mam taką stronkę "letmegooglethatforyou.com" albo coś takiego. Na żywca wklepywałem temat postu i pokazywałem takiemu klientowi że mają wszystko co trzeba w pierwszych 5 wynikach.

    Google to potęga.

    17-03-2009, 09:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~frezee

    I bardzo dobrze. Popieram całą swoją działalnością.

    17-03-2009, 09:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dis
    [w odpowiedzi dla: ~frezee]

    JA również.

    17-03-2009, 10:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~czyed

    linux-obetnie-koszty: Fakt ale odpal preload (taki daemon linuksowy) - też dużo ramu będzie zajęte, chociaż może nie tyle co w Viście (KDE ma preload na swoje liby w standardzie).

    17-03-2009, 10:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sknera

    "Co ciekawe, sektorem najmniej zainteresowanym oszczędzaniem są instytucje rządowe."
    Co w tym ciekawego? Instytucje rządowe nie wydają swoich pieniędzy, tylko pieniądze podatników. Nie ma motywacji do oszczędzania.

    17-03-2009, 11:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~symndz

    chyba slabosc nowego Windowsa sie przyczynia :)

    17-03-2009, 11:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krakós

    A to ciekawe. Bieżące koszty wsparcia są mniejsze na Linuksie? Trochę mi się nie chce wierzyć, bo to przeczy moim doświadczeniom, ale z drugiej strony może używam niewłaściwej dystrybucji. Z chęcią przeczytałbym wyniki badań na temat kosztów wsparcia wraz z informacją jakiej to dotyczy dystryucji.

    17-03-2009, 13:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Prezes

    Krakos, firmie wystarczy jeden dobry informatyk który zna ten system i na tym się kończy.

    Nie płacisz za pakiet biurowy OpenOffice który jest po prostu świetny.
    Nie płacisz za systemy operacyjne.
    System chodzi świetnie na o niebo słabszym sprzęcie jak Windows (czy to Vista, czy to Seven). Mniejszy wydatek na sprzęt.
    Jeżeli jakieś stanowiska nie są eksploatowane (ot ktoś tam maila napisze czy jakiś dokument) to można je wybebeszyć niemal ze wszystkiego i podpiąć jako terminal do jednej maszyny.
    Kolejne wersje systemu są za darmo.
    Nie masz się co martwić że nagle Twoja nowa wersja systemu będzie niekompatybilna wstecz.

    Minus to brak oficjalnego supportu i trzeba się zorientować jakie urządzenia peryferyjne (drukarki, skanery itp) chodzą bez problemu na Twojej dystrybucji.
    No i pytanie czy wykorzystujesz oprogramowanie które jest uzależnione od Windowsa.

    Z tego powodu w mojej firmie 38 z 41 stanowisk komputerowych jest na Linuksie. Miałem do wyboru to lub przy wymianie sprzętu płacić za sam pakiet Office i Windowsa ponad 1000zł za JEDNO stanowisko. A tak zapłaciłem 1500zł w ogóle (soft na 2 stanowiska). Sprzętu nie wymieniałem, nie było potrzeby. Gdybym przechodził na Vistę czy Seven to już bym miał problem i należało by doliczyć koszty około 30 stanowisk (pozostałe dały by sobie pewnie radę z tym systemem).
    No ale nie uśmiecha mi się system który tylko po to żeby chodzić potrzebuje mocną maszynę. Jeszcze pasowało by coś na nim zrobić.

    17-03-2009, 13:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~autumnlover

    > Może dlatego że wiele osób tego nie robi
    > zadając bzdurne pytania ?

    Właśnie odpowiedziałeś na pytanie "Dlaczego GNU/Linux jest tak mało popularny"

    17-03-2009, 14:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Krakós
    [w odpowiedzi dla: ~Prezes]

    @Prezes: Oj, nie chciałem zaczynać dyskusji na ten temat, bo to są kwestie względne.

    Twój przykład to za mało. Chciałbym zobaczyć po prostu badania.

    Co do względności możliwości zastosowania Linuksa, to powiem tak:
    - Jeden informatyk wystarczy w Twojej firmie. Pytanie jak to wygląda w większych firmach oraz w przypadku innych systemów.
    - Linuks i Windows o podobnych możliwościach chodzą podobnie na danym sprzęcie. Linuksa możesz okroić, zastosować lżejszy menedżer okien, ale za cenę funkcjonalności.
    - Możliwości OpenOffice też jednym wystarczą, innym nie. Należę do tych drugich, OO mam, ale nie jestem w stanie wytrzymać przy tym dłużej niż kilka minut.
    - Nie jest tak, że nowe wersje Linuksa są niekompatybilne wstecz. Wręcz przeciwnie: to w przypadku Windows masz większą pewność co do kompatybilności. W Linuksie niejednokrotnie aktualizacja oprogramowania wywalała mi system -- na serwerze, na desktopie. Należy zaznaczyć, że nie była to aktualizacja do nowej "głównej" wersji, ale do którejś kolejnej podwersji.

    Tyle MOICH doświadczeń. Dlatego właśnie chciałbym poczytać takie badania, o których pisałem poprzednio. To pozwoliłoby wyjść poza własne, subiektywne doświadczenia.

    17-03-2009, 14:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy