Widze, ze nie rozumiesz problemu. YouTube, to taka sama reklama dla artystów jak radio czy telewizja. Tylko, że ta 'reklama' stanowi też głowną treść programową serwisu! Dlatego też powinni płacić takie same tantiemy jak zobowiazani są płacić radio i telewizja, bo umieszczając na stronie teledysk znanego artysty, zachęcają ludzi do wejscia na ich strone, na ktorej znajduja sie reklamy za ktore YT dostaje pieniadze. To chyba oczywiste, że jesli wykorzystujesz cudzą prace w celu uatrakcyjnienia swojej oferty, powinieneś zakupić na nią licencje. A artysci muszą szukać jakiegoś źródła dochodów, innego niż sprzedaż płyt, która ostatnimi laty drastycznie spadła. Ja studiuje wlasnie commercial music w Londynie, znam ludzi pracujących w PRS i sam w nim jestem zarejestrowany. I uwierz mi, to czego domagają sie od Google, nie jest jakims wygórowaną kwotą ktora ma puscic serwis z torbami. Jesli mniejsze serwisy jak imeem i last.fm na takowe oplaty stac, to dlaczego gigant ma placic mniej?!?

Nie wiem jak wygląda PRS w W. Brytanii, ale jeśli działa podobnie jak ZAIKS w Polsce to dalej twierdzę, że taki para podatek jest bez sensu, gdyż artyści widzą tylko kilka promili zebranych pieniędzy.
A teraz pytanie do inteligentnego człowieka: co zrobili by artyści gdyby nagle (hipotetycznie) stacje telewizyjne/radiowe a także portale przestałyby zamieszczać ich muzykę? Kto i gdzie by ich słuchał? - Więc kto komu powinien płacić?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.