No nie wiem czy tak wspaniale będzie z Win7 - build 7000 testuję już w zastosowaniach rozrywkowych (do pracy jest XP) już jakiś czas i im dłużej tym mam bardziej mieszane uczucia. Po początkowym pozytywnym odbiorze coraz bardziej dochodzę do wniosku że to jest podkolorowana Vista z poprawkami - coś jak Vista SP3, zresztą numer wersji NT 6.1 jasno wskazuje, że sugerowanie w nazwie Win7 że to nowa rodzina systemów jest mocno przesadzone. IMHO MS wyciągnął wnioski z eksperymentu gdy ludziom krytycznie nastawionym do Visty pokazano podkolorowaną Vistę z lekko zmienionym GUI i wyciętą częścią usług by tak nie muliła wmawiając, że to nowy, przedpremierowy sypersystem MS. Efekt placebo zadziałał - większość ludzi była bardzo zadowolona z podkolorowanej i lekko odchudzonej Visty, jednocześnie wieszając psy na samej Viscie. Win7 to są po prostu wnioski z tego eksperymentu - jedyne w czym MS jest dobry to wyciskanie $$$ z ludzi i kupowanie konkurencji - po co z nią walczyć jak można wykupić, a userzy za wszystko zapłacą.
Z ciekawostek maszyna może nie "rakieta", ale do obsługi samego systemu powinna bez problemu dawać sobie radę: AMD X2 4800+, 2 GB RAM, Radeon4850, 870 GB na 3 dyskach, w tym system na początku (najszybszy obszar) nowiutkiego HDD 500GB i Win7 jednak przymula - ma tendencję do ciągłego mielenia dyskiem w tle. Z ciekawostek: świeżo odpalony system, nic nie uruchamiana, zaraz po starcie odpalony scandisk i ten "superoszczedny" system na głupiego scandisca potrzebował 1,8 GB RAM! Wolnych zostało trochę ponad 200 MB z 2048 MB. Do samego scandiska! a całośc wyraźnie muliła w trakcie skanowania. Nie wiem co tam MS wsadził, że tak proste zadani potrzebuje tyle RAM - screen pod tym linkim:
http://tinyurl.com/d3xmm6
http://img14(...)disk.jpg
Tak więc ja bym się nie spieszył ze zmianą sprzętu pod ten system na komendę z Redmond.
Mam zamiar na obecnym sprzęcie/systemie (jw) posiedzieć jeszcze z dwa do trzech lat i zmienić dopiero na coś w stylu CPU 4-8 rdzeniowego, 8-16 GB RAM i wspomniane Win7, ale już w wersji 64bit przy takim sprzęcie. Do tego czasu jest szansa że upowszechni się oprogramowanie 64bitowe, bo na razie króluje 32bit, a sporo ludzi ma już 4 GB i więcej RAM.

Jej ale masz długi wywód...I ciągle powtarzasz o podkolorowaniu a zapominasz jednak o skalowalności i wygodzie użycia. MS nic nie wsadził radze troszkę poszperać po ustawieniach i używać tylko tego, co jest potrzebne (np nie potrzebne jest indeksowanie dysku w tle, co właśnie objawia się ciągłym dostępem do dysku). Jak wytłumaczyć ze podczas pracy miernik pamięci nigdy jeszcze nie pokazał mi 100% zajętości pamięci mimo ze mam tylko 1GB? Pagin także nie jest w użyciu (MS dal do testów naprawdę potężne narzędzie pozwalające zobaczyć wydajność chyba wszystkie co możne zużywać zasoby komputera :D ) Co do numerków: poczekajmy na wersje RC :)
Heh ^_^ a komputer nadal opłaca się kupić za granicą ^_^ Także wybaczcie że wam sprzedaż nie idzie :-D
Windows 7 ? Nadal grubasek z niego ale bardziej wysportowany. Ot Vistę możecie sobie nazwać Windows 7 Alpha.
Co najlepsze ? Zgodnie z doniesieniami, można wywalić Internet Explorer ^_^ Przeglądarka znika ale zostawia za sobą biblioteki które wykorzystuję inne aplikacje. Ciekawe jak to wyjdzie w praktyce...
MAK, jak Ci nie pasuje to masz wybór. Ja tam go dokonałem i jestem zadowolony bo do syfu z Redmont nic mnie nie przywiązało (nie mam aplikacji które są niezbędne i które chodzą pod Windą tylko).
Witam
co do analityków chyba wszyscy maja już wyrobojone zdanie ;)
Komputery sprzedaja sie i beda sie sprzedawaly. Moze nie w takich ilosciach jak do tej pory. Najbardziej zalamanie odczuja A-brendy oraz garzaowcy. Komputer jest narzedziem pracy oraz "oknem na swiat". Beda je kupowaly instytucje i firmy. Wymieniaja sprzet okresowo gdyz wbrew pozorom taniej jest kupic nowy sprzet niz inwestowc i serwisowac kilkuletnie blaszaki (zmieniaja sie takze potrzeby i wymagania). Od pewnego czasu nie ma skoku technologicznego jesli chodzi o platforme. intel niemrawo wprowadza i7, amd tez jakos stanelo. Ceny nowosci sa relatywnie zaporowe. Nie ma co napedzic rynku. Klient biznesowy bedzie kupowal. Ale bedzie szukal sprzetu tanszego (duza szansa dla B-brandów) o podobnych parametrach, bedzie rezygnowal z czesci oprogramowania i peryferiow. Nadal beda sprzedawaly sie net- i notbooki. Coraz wiecej osob ma prace mobila a ten segment "starzeje" sie najszybciej i jest narazony na "wypadki".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.