To już jest typowa agentura i to nie dla prawa ale dla własnych pieniędzy. Za połączenie się płaci a odłączenie jest możliwe tylko po rozwiązaniu umowy z dostawcą usług. Jeżeli jest prawo do odcięcia to musi być zwrot opłaty za podłączenie i za okres wypowiedzenia, wypłacany przez odcinającego. "Moja sieć moje prawo" !!!
@kitovsky, niedobrze mi się robi jak czytam to co piszesz.
Ale po co wciskać wszystkim do okoła kit i tutaj nam również, że "używam p2p do ściągania legalnego oprogramowania". Każdy wie że to nieprawda.
To teraz patrz: "Każdy wie że jesteś durniem". Niby oszczerstwo, niby KAŻDY WIE a prawda to ? Sam wiesz najlepiej. To teraz patrz. Mam TYLKO Debiana zarówno na laptopie jak i PC. Czasami w coś pogram albo w jakąś natywną gierkę albo coś poprzez WINE. Lubie oglądać filmy, lubię słuchać muzykę kiedy pracuje na komputerze (bo głównie służy mi do pracy). Tylko muzykę mam legalną, filmy wypożyczam lub kupuje na DVD bo jakość dobra a gierek mam jak na lekarstwo i wszystkie legal (przykładem seria Gothic którą kupiłem za 20zł).
To co, korzystam z P2P i mam 2Mbit. Po co ? A no popróbuje nową dystrybucje linuxa, zdarłem Solaris (wersja open source za darmo) bo chciałem rzucić na to okiem, OpenOffice, Gimp, tonę wtyczek, pędzli itp do Gimpa, Eclipse PDT itp itd etc. Mam tego koło 80GB wszystkiego. Teraz mi powiedz... KAŻDY WIE PO CO P2P ?
Co mnie obchodzi że jeden z drugim łamią prawo i tłumaczą się bóg wie jak ? Co mnie obchodzi że Anglik na płytę z muzyką pracuje godzinę a Polak cały dzień ?
Więc swoje durne komentarze, zachowaj proszę dla siebie a jeżeli chcesz się wypowiadać to w swoim imieniu.
Masz w 20 min film na ekranie ? A no fajnie, pewnie 17-calowym gniocie zgrywany kamerką z fatalnym dźwiękiem bo przecież "premiera". Idź do porządnego kina albo wypożycz DVD i obejrzyj na dużym ekranie, zobaczysz różnicę i będziesz wiedział za co płacisz.
Aster ? Cóż, jedyny pomysł jaki mi przychodzi do głowy to podglądanie ruchu na sieci skierowanego na określone porty. Jeżeli sprawa nie dotyczy tylko p2p to w ogóle musieli by kontrolować to co robisz a na to sobie pozwolić nie mogę bo prywatność sobie cenię. I dużo osób myśli podobnie więc jak ktoś to sformułował, firma podcina sobie gałąź na której siedzi.
Ale to ich pieniądze, ich interes i ich konsekwencje. Konkurencji nie brakuje która ich zastąpi. Znajomy odwiedzając jedną firmę w celu założenia sobie internetu w Krakowie dostał 3 telefony z propozycją innych firm. Skąd się dowiedziały ? Tak się dba o klienta.
Ty Wesoły nie musisz mi pisać że niedobrze Ci się robi , bo to można łatwo odgadnąć po przeczytaniu Twego bełkotu. Od razu się rzuca, że źle się czujesz. A takich gniotów że na p2p ciągniesz tylko te 80GB darmowych rzeczy to mi nie wciskaj. Myślisz że nie można porządnego divXa mieć w 20minut. Odpal Rapida Premium przy rzetelnym 10Mbps a się przekonasz. Wiele osób narzeka na UPC , ale ja odkąd złożyłem u nich reklamację to Rapid idzie na pełen gwizdek prawie zawsze. Mnie chłopaku- starego lisa nie kiwniesz. P2p-owcy ciągną tylko 80GB prawizny. Ha. A to dobre. :) Czemu juz nie jestes taki "Wesoły"? Nie zgrzytaj zębami za tym swoim biurkiem bo Ci plomby wypadną.
Z tym się zgodzę. Mam i ja 10Mbps w znanej konkurencyjnej wobec Aster firmie, nie potrzebuję w realu p2p bo nawet jeśli coś "ciepłego" potrzebuję - są nadal bardzo szybkie FTPy. A że potrzebny login/pass, że nikt na IP w dobie zmiennego nie wpuści?
Od czego korespondencja e-mail i setki wirtualnych Przyjaciół, których przy okazji tą drogą pozdrawiam?
Standard EU w której jesteśmy to właśnie 10-50Mbps, a nie dziadowskie 1Mbps, o 512kBps już nie wspominając, przy cenie konkurencyjnej.
W przypadku łącza 512kBps-1Mbps można prędzej domniemywać że jego użytkownik "wisi na torrentach" na okrągło, bowiem takie łącze jest w Polsce nadal najpopularniejsze.
Aaa...żeby Cie uprzedzić. Wiem, wiem...Rapid to nie P2P. OK?
P.S. Niedawno użyłem raz p2p, pobrałem "Slade in Flme" - film. Wcześniej szukałem go wszędzie, w polskich e-księgarniach, firmach, łącznie z ebay. Na Polskę nie było.
Czyli gdy miałem do wyboru: - nie obejrzec albo pobrać z torrentowego Fan-Klubu Slade - co powinienem był wybrać?
Miałem wogóle jakiś wybór?
(na Rapid Share "slade in Flame" nie ma)
Pytanie do Linuxiarzy. Czy Linuxa i wszystko pod niego co darmowe trzeba czekać i długo ściągać przez torrenty albo emule? Czy ten linux to takie badziewie, że nie można tego ściągnąć dużo szybciej bez P2P lub Rapida? Bo ja myślałem że darmowe rzeczy na internecie to się ściąga z normalnych stron i z pełną prędkością łącza.
Nie wiem czy o to Ci chodzi ale wpisz w Google RS SLADE IN FLAME. Coś tam wyskakuje choć nie ma dużego wyboru.
Ależ ja już mam ten filmik, na płytce. Podałem tylko przyklad, kiedy moim zdaniem torrent się przydaje. Brytyjski zespół "Slade" naprawdę ma fanklub, i ten fanklub udostępnia on-line wszystko, łącznie z plakatami i nadrukami na t-shirty. Rzeczy raczej niszowe, których gdzie indziej zwyczajnie nie kupisz.
BTW Linuksy pobieram ze stron ich producentów.
A ja wiem wiem że torrenty się przydają bo sam czasem szukam czegoś co trudno kupic legalnie. A na toprentach jest wszystko
Tak, i widzisz, moim zdaniem to jest "wylewanie dziecka z kąpielą". Dlatego wpomniałem o tym. Wrogowie torrentów ani myślą w zamian zapewnić nam LEGALNĄ dystrybucję, która zapewniłaby nam w pełni legalny, odpłatny dostęp do WSZYSTKIEGO co powstało jako dzieło umysłów w naszej cywilizacji.
A takie firmy - nie w Polsce - są. Wystarczy podać im numer z katalogu, tytuł i znajdą, choćby nakład był dawno wyczerpany a produkt był z lat młodości Elvisa Presley`a.
Nie czarowałbym Linuksami i nie szukał uników tylko zapytał: - Co proponujecie w zamian Panowie?
P.S. Jak odróżniam czy jestem w Polsce, czy nie? Poza Polską bez większych problemów - czasami trzeba jechać na przedmieścia - kupię np. magnetofon do Atari lub procesor Cyrix 200MMX i nikt nie zapyta mnie po co mi to, nie pokręci głową.
U nas podobną rolę pełni "Allegro" - siedlisko oszustów i przekrętów. Sklepików ze starszymi rzeczami - poza "szmateksami" - w Polsce zupełnie brak.
U nas na rynku muzycznym, który podobno ponosi "gigantyczne straty" panuje zasada znana ze skeczu "Z tyłu sklepu": "Jesteśmy my, Doda, no i Feel".
Spróbujcie w takim sklepie o coś egzotyczniejszego, starszego, koneserskiego zapytać. Bywa, trzeba czatować.
Czy, gdy już nie będzie torrentów, polubimy Dodę?
true:
Święta prawda!!! Z tą egzotyką muzyczną i nie tylko. Ja na przykład szukam płyty zespołu:
*** UWAGA UWAGA ***
DB - "Cherry Mint" (cudna muzyka chilloutowo-electro z pięknym wokalem i rytmem)
albo cokolwiek z zespołów: Gulan; N.D.; Dona Palmer, Ambeam i co? Prawie nic nie można znaleźć nawet w sieciach p2p!
Można kupić te utwory muzyczne za parę dolarów, ale to już nie ma tej radości co dostać za darmochę he he :P
Wniosek jest taki, że nawet NAJWIĘKSZE sieci p2p (czyli eMule oraz Soulseek)czasami nie oferują bardzo rzadkich utworów. Można je kupić prawie zawsze w internecie, nawet na pojedyncze sztuki za parę centów, ale... to za drogo, jeśli można mieć za 0,0 dolara :P Jeśli ma się wszystko za darmochę już od lat 10 (od roku 1999) to człowiek nie wyobraża sobie płacić choćby 1 centa czy grosza za cokolwiek z multimediów, a jedynie za rzeczy materialne: chleb, płyta CD czysta, monitor itp.
A co do tej firmy-żartu, jaką jest Aster to się nawet nie wypowiadam, bo zrobili to za mnie wspaniale poprzednicy :=) Tylko ich poprę i dodam, że mam nadzieję, że upadnie cały ten ich burdel i że w Europie łapy będą trzymać precz od wymiany dóbr kultury. A piractwo trzeba tępić faktycznie - czyli tych bandytów na morzach, którzy napadają na statki i zabijają ludzi dla okupu. Taaa... piractwo jest okropne! Ale wymiana dóbr kultury zawsze jest legalna!! Nawet jeśli ściąga się Photoshopa za 2500 zł - za darmo - to też legalne, bo na własny użytek i łapy precz, bo zabiję! Jeśli nie sprzedaje się multimediów za realne pieniądze, to włany użytek zawsze jest dozwolony, bez wyjątków, amen.
Nawet jeśli ściąga się Photoshopa za 2500 zł - za darmo - to też legalne, bo na własny użytek i łapy precz, bo zabiję! Jeśli nie sprzedaje się multimediów za realne pieniądze, to włany użytek zawsze jest dozwolony, bez wyjątków, amen.
Mówił byś inaczej gdybyś to TY stworzył Photoshopa który nadal jest najpotężniejszym narzędziem do grafiki. To samo tyczy się Matlaba. Aplikacje są drogie ale jeżeli na prawdę ich potrzebujesz to lepszych nie znajdziesz. A nawet sobie nie wyobrażasz ile czasu i pieniędzy pochłonęło stworzenie ich.
Podobnie z polską grą Wiedźmin którą rodacy i nie tylko piracą jak leci. Też dobrze prawda ? Bajka że tworzona była masę czasu, bajka że pochłonęła miliony złotych. Dzięki i wysrajcie się twórcy prawda ? Ale taka mentalność już ludzka. Jednego w dupę kopnie a jak ktoś was kopnie to już krzyk i płacz.
@kitovsky , obecnie mam 80GB downloadu na dysku. BO lubię trzymać installki na złe czasy (które jeszcze nie nadeszły, linux to nie Windows z którym nie wiadomo czasami kiedy i dlaczego padnie).
Pytanie do Linuxiarzy. Czy Linuxa i wszystko pod niego co darmowe trzeba czekać i długo ściągać przez torrenty albo emule? Czy ten linux to takie badziewie, że nie można tego ściągnąć dużo szybciej bez P2P lub Rapida? Bo ja myślałem że darmowe rzeczy na internecie to się ściąga z normalnych stron i z pełną prędkością łącza.
Krzysiek, to nie tak. Przykładowo interesuje mnie jakiś soft który jest na obciążonym serwerze. Idzie mi powiedzmy 100-150kb/s. Ot dużo osób się na niego rzuciło albo serwer jest przeciążony albo jeszcze coś.
A teraz pakuje się na jakąś sieć P2P i ten sam soft idzie mi 500-600kb/s bo udostępnia go 3-4tyś osób. Na tym to polega.
Sprawa inaczej wygląda jak z waszymi gierkami i filmami na które trzeba czekać jak to mówisz. Bo film udostępni Ci kilka osób, potem będzie go miało kilkaset a 15.000 się na niego rzuci.
No ale tu musi się zmienić ludzka mentalność która uważa że skoro kopiuje sobie coś na własny użytek to jest OK i nikomu strat nie przynosi.
Bywa że czasami czegoś w Polsce nie dostaniesz ale jeżeli już jest to chyba warto kupić albo poczekać (przykładowo z filmem czy grą) troszkę czasu aż cena spadnie ? Bo to co na starcie kosztuje 100-150zł za trzy-cztery miesiące będzie kosztowało od 20-50zł.
Ostatnia rzecz jaka powinna się zmienić to Polska która okrada obywatela. Dla mnie 20% podatku za to że ktoś mi zapłacił za moją pracę to skandal. 40% pieniędzy które POWINIEN zarobić pracownik idzie do skarbu państwa.
Anglik czy Niemiec by kupić grę pracuje 2-3 godziny. By kupić płytę z muzyką wystarczy mu godzina-półtorej pracy. Polak pracuje na muzykę niemal cały dzień a na nową grę 2-3 dni.
Także po części piractwo ma u nas solidne podstawy (jesteśmy w światowej szóstce) ale z drugiej strony nic się nie robi by było lepiej a biorąc pod uwagę inne kraje takie jak Ameryka, wychodzi na to że by na soft trzeba by pracować tydzień czy godzinę, i tak ludzie będą go kraść. Bo jest to kradzież.
Dobro kultury dobrem kultury ale jeżeli ktoś na porządną aplikacje czy grę wywala 80 mln naszych złotych i pracuje nad nią 3-4 lata to chyba warto wydać na jego rzecz te 50-100zł do jasnej cholery raz na ruski rok.
A teraz wybaczcie ale odwiedził mnie kurier z literaturą na którą czekam jak na węglach od wczoraj. Trzymajta się.
Widzę, że dyskusja jeszcze trwa i osoby którym na tym zależy (pracownicy aster?) zrobią wszystko, żeby zepchnąć ją na inne tory. NIE DAJCIE SOBĄ MANIPULOWAĆ! TU CHODZI O NIESKRĘPOWANY DOSTĘP DO INTERNETU I BRAK "PODSŁUCHU" W POSTACI ANALIZY PAKIETÓW. TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PIRACTWEM - NIE DAJCIE SIĘ ZAGADAĆ POPLECZNIKOM CENZURY! DZIŚ NIBY CHODZI O PIRACTWO, A JUTRO BĘDZIECIE ODŁĄCZANI ZA KRYTYKĘ DZIAŁAŃ RZĄDU, URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH LUB GŁOSZENIE PRAWA DO WOLNOŚCI! TU NIE CHODZI O PIRACTWO, ZOBACZCIE! W AUSTRALII CHCĄ WPROWADZIĆ ZAKAZ KRYTYKI RZĄDU, W NIEMCZECH PRAWO POLICJA DO WŁAMAŃ NA KOMPUTERY I ZAKAZY SZYFROWANIA, W INNYCH KRAJACH ODŁĄCZANIE OD NETU. TERAZ WIDZICIE CO WAS CZEKA? A WY DALIŚCIE SIĘ KILKU PROWOKATOROM SPROWADZIĆ NA TEMAT PIRACTWA ZAMIAST PATRZEĆ I WALCZYĆ O SWOJE!!!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.