portal dobrzypolitycy.pl. Można tam ocenić polityków: radnych miejskich, radnych powiatowych, naszych parlamentarzystów i polityków ogólnopolskich, polityków z kancelarii prezydenta i europosłów (chyba nawet istnieje możliwość oceny radnych RO). W jaki sposób to uczynić?
dobrzypolitycy_(at)_g.pl
http://www.adoos.pl/post/12044163
Wypromuję lub poślę na dno każdego polityka na stronie dobrzypolitycy.pl
KILKA WSKAZÓWEK NA TEMAT
JAK OSZUKAĆ WYBORCĘ I WYKREOWAĆ SIĘ NA PORTALU,
1. Niezawodny sposób zabłyśnięcia na liście „dobrych polityków” to zakupienie Neostrady lub podobnie działającego programu internetowego, który poprzez resetowania liveboxa, daje możliwość zmienia IP przez co oddawania dowolną liczby głosów z jednego, komputera.
Koszt operacji ok. 60 złotych.
2. Tańszym sposobem jest zatrudnienie grona przyjaciół i znajomych, tutaj jednak pojawia się problem. Jak skłonić grupę, by do następnych wyborów każdego dnia chciała nam wklepywać „6”, a przyjaciołom z listy „1”?
Koszt operacji, to minimum jedna flaszka w miesiącu na osobę, oczywiście w ramach
wdzięczności, kac wliczony w cenę.
3. Droższą metodą, ale dającą zdecydowane efekty, to zatrudnieni informatyka, który zainstaluje odpowiedni program i uczyni nas liderem listy.
Koszt operacji, minimum 100 złotych, około 50 gdy zatrudnimy młodego zdolnego
hakera, niewątpliwy plus; odpada dług wdzięczności.
4. Ranking podnieść można również sposobem chałupniczym. Recepta jest taka: zakładamy dowolną liczbę skrzynek pocztowych np.kubuspuchatek.wp.pl,
a następnie logujemy się na naszym ulubionym portalu dobrzypolitycy. pl i oddajemy
na siebie kolejny, gratisowy, zgodny z zasadami portalu głos.
Jak założymy 50 skrzynek, oddamy tyleż pozytywnych głosów, możemy oddać tyle
samo głosów negatywnych i radośnie unieść się w górę.
Koszt całej operacji wysoki: jest to praca na cały etat, wynik zależy od naszej
determinacji i ambicji.
5. Szczególnie zdesperowanych, ale leniwych odsyłam do portalu naszaklasa.pl. Może dawni znajomi pomogą.
Koszt niski, bo nawet flaszki stawiać nie trzeba, ale wynik niepewny, mamy jedna
możliwość sprawdzenia powiedzenia „prawdziwych przyjaciół poznajemy w
biedzie”
UWAGA!!!
PORTAL JEST NIEWIARYGODNY,
DAJE MOŻLIWOŚĆ MANIPULOWANIA WYNIKAMI
TEN WPIS Z PORTALU DOBRZYPOLITYCY.PL USUWANO KILKADZIESIĄT RAZY, A AUTORCE BLOKOWANO LOGIN.
STAWIAJMY MU PAŁY!!!
KILKA WSKAZÓWEK NA TEMAT
JAK OSZUKAĆ WYBORCĘ I WYKREOWAĆ SIĘ NA PORTALU,
1. Niezawodny sposób zabłyśnięcia na liście „dobrych polityków” to zakupienie Neostrady lub podobnie działającego programu internetowego, który poprzez resetowania liveboxa, daje możliwość zmienia IP przez co oddawania dowolną liczby głosów z jednego, komputera.
Koszt operacji ok. 60 złotych.
2. Tańszym sposobem jest zatrudnienie grona przyjaciół i znajomych, tutaj jednak pojawia się problem. Jak skłonić grupę, by do następnych wyborów każdego dnia chciała nam wklepywać „6”, a przyjaciołom z listy „1”?
Koszt operacji, to minimum jedna flaszka w miesiącu na osobę, oczywiście w ramach
wdzięczności, kac wliczony w cenę.
3. Droższą metodą, ale dającą zdecydowane efekty, to zatrudnieni informatyka, który zainstaluje odpowiedni program i uczyni nas liderem listy.
Koszt operacji, minimum 100 złotych, około 50 gdy zatrudnimy młodego zdolnego
hakera, niewątpliwy plus; odpada dług wdzięczności.
4. Ranking podnieść można również sposobem chałupniczym. Recepta jest taka: zakładamy dowolną liczbę skrzynek pocztowych np.kubuspuchatek.wp.pl,
a następnie logujemy się na naszym ulubionym portalu dobrzypolitycy. pl i oddajemy
na siebie kolejny, gratisowy, zgodny z zasadami portalu głos.
Jak założymy 50 skrzynek, oddamy tyleż pozytywnych głosów, możemy oddać tyle
samo głosów negatywnych i radośnie unieść się w górę.
Koszt całej operacji wysoki: jest to praca na cały etat, wynik zależy od naszej
determinacji i ambicji.
5. Szczególnie zdesperowanych, ale leniwych odsyłam do portalu naszaklasa.pl. Może dawni znajomi pomogą.
Koszt niski, bo nawet flaszki stawiać nie trzeba, ale wynik niepewny, mamy jedna
możliwość sprawdzenia powiedzenia „prawdziwych przyjaciół poznajemy w
biedzie”
UWAGA!!!
PORTAL JEST NIEWIARYGODNY,
DAJE MOŻLIWOŚĆ MANIPULOWANIA WYNIKAMI
STAWIAJMY MU PAŁY!!!
A STAWIAJMY IM PAŁY, CZEMU NIE?!
Portal dobrzypolitycy. pl to trucizna odrywająca każdego dnia od pracy tysiące samorządowców, którzy zamiast z oddawać się pracy społecznej, życiu rodzinnemu czy wzbogacaniu własnych umiejętności, zasiada do komputerów i z wielką determinacją walczy o podniesienie swojego miejsca na liście rankingowej stworzonej, przez pomysłodawców strony.
Całe rzesze radnych i urzędników różnych szczebli wyręczają wyborców w ocenianiu własnej osoby i na użytek publiczny buduje swój nowy wizerunek, który tak naprawdę oparty jest na kilku trikach. Najlepsze efekty przynosi zainstalowanie programu komputerowego dbającego o pozycję na liście. Program oszczędza czas, ale wymaga nakładów pieniężnych, zapewnia jednak wysoką pozycję w rankingu. Prawdę powiedziawszy posiadacz takiego urządzenia jest nie do ruszenia z zajętego, zwykle pierwszego, miejsca.
Ranking podnieść można również sposobem chałupniczym. Recepta jest prosta: zakładamy dowolną liczbę skrzynek pocztowych, a następnie logujemy się na naszym ulubionym portalu dobrzypolitycy. pl i oddajemy na siebie kolejny, gratisowy głos, i to zgodnie z tzw. zasadami jakim rządzi się portal.
Jeżeli założymy 50 skrzynek emaliowych, oddamy tyleż pozytywnych i negatywnych głosów.
Metoda jest czasochłonna i wymaga dużej determinacji.
Najprostszym i najtańszym sposobem rozdysponowania punktów jest resetowanie liveboxa, tutaj króluje NEOSTRADA.
Wiem, co piszę, próbowałam. Wstyd mi z tego powodu, ale dałam się ponieść emocjom i nie mogłam oprzeć się atmosferze walki o miejsce na stronie poświęconej radnym miejskim, tym bardziej, że jedynki spadały na mnie niczym krople deszczu podczas tropikalnej ulewy.
W moim mieście karuzela punktowa kręci się przez całą dobę. Rano z zamkniętymi jeszcze oczyma uruchamiam sprzęt i sprawdzam, na jakiej pozycji dziś jestem. Istne szaleństwo. W myślach krzyczę help, ale ranking nie rośnie. W desperacji atakuję bezpośrednio portal dobrzy politycy, ale oni wyrzucają moje, demaskujące ich nieudane „dziecko” wpisy. W desperacji opracowany materiał wklejam, komu popadnie. Błyskawicznie niknie, a mój login zostaje zneutralizowany, gdy wprowadzam hasło, pojawia się napis: „Nazwa użytkownika jest nieaktywna lub niedozwolona.”
Jestem uparta, ale w ten sposób tracę kilkanaście logów.
„Nasz portal to typowy polski kociołek, w którym smaczne miesza się z niesmacznym, a pożywne z niestrawnym.” pisze redaktor portalu i tu się z nim zgadzam, portal jest niestrawny i to przez nieetyczne działania jego twórców.
Krytyka jest konstruktywna, ocena potrzebna, ale nie w takim wydaniu.
Autorom portalu brak rzetelności i uczciwości. Przyznać jednak trzeba, że sami zdemaskowani, przypadkowo odkryli wiele nieciekawych twarzy naszej polityki, niestety przede wszystkim tej małej, zaściankowej.
Smutne jest to, że w naszym i tak podzielonym społeczeństwie, zamiast łagodzić obyczaje, zwłaszcza polityczne, tworzy się coś, co skłóca przede wszystkim małe środowiska, w których często indywidualne urazy biorą górę nad racjami społecznymi, a chęć „dokopania” sąsiadowi czy konkurentowi staje się priorytetem.
Strona dobrzypolitycy.pl to kicz, który ma charakter aspołeczny, preferuje cwaniaków, daje narzędzie do manipulowania ludźmi i ich opiniami, jest zabawą, w której oszukiwany jest przede wszystkim wyborca.
Co będzie tuż przed wyborami? Kto je wygra? Resetowane liveboxy, rozmnażane bez ograniczeń skrzynki internetowe, halerzy czy prawdziwi społecznicy?
Z przykrością stwierdzam, że ci, którzy, jak deklarują, dali możliwość oceniania rządzących, by wpływać pozytywnie na ich morale, sami nie wiedzą, co to jest uczciwość i etyka. Żądza pieniądza i chęć osiągnięcia spektakularnego sukcesu przesłoniła twórcom strony idee, które jak sądzę, stały się dla nich tylko pretekstem do osiągnięcia finansowego sukcesu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.