Jest takie słowo, jak "odsprzedawca" w języku polskim, możesz je znaleźć m.in. w Słowniku ortograficznym PWN 2004,A. Kłosińskiej. Pozdro.
Dobrze, ale to jest "Dziennik", a nie ustawa :) W języku potocznym brzmi sztucznie, zwłaszcza, że przyjęło się mówić inaczej.
@Purysta --> Po pierwsze, to słowo figuruje w Słowniku Języka Polskiego. Jest więc poprawne.
Po drugie, sprawdź sobie w słowniku co oznacza słowo "purysta".
"Google Apps" to nazwa własna kojarzona z konkretną grupą usług internetowych. Natomiast zwrot "Aplikacje Google" może oznaczać wszystkie produkty tej firmy. Dlatego zachowanie angielskiej nazwy ma sens.
@aaa: A powiedz ty mi jakie skutki monopolu dostrzegasz? Bo ja żadnych. Google podwyższyło jakieś ceny? Nie sądze. Zmniejszyło ilość produkcji? Też chyba nie. Jakość ich usług ciągle wzrasta.
Jak widać, monopol technologiczny nie zawsze musi być zły. A po drugie - Google jest co najwyżej monopolistą na rynku wyszukiwarek. Tak więc co jest złego w tym, że próbuje konkurować z Microsoftem na rynku programów biurowych? Na tym rynku dominuje raczej MS. Dlatego dobrze, że Google się rozwija.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.