Moja koleżanka była analitykiem finansowym u jednego z krajowych deweloperów notowanych na GPW. Nie musiała być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że balon nieruchomościowy pęknie i ceny polecą na łeb na szyję. Ostrzegała prezesa firmy, lecz po jej pierwszym oficjalnym raporcie dla zarządu została bardzo niegrzecznie potraktowana i wyrzucona z pracy z dnia na dzień. Było to pod koniec 2007 roku.
Wtedy też zarząd podtrzymał prognozy, w których twierdził, że sprzedaż będzie tak samo dobra, a cena metra będzie szła 20% w górę aż do 2014 roku.
Jak widzicie wiele osób jest karanych za swój profesjonalizm, koleżanka musiała znaleźć pracę w innej branży (po deweloperach szybko się rozniosło, że wyleciała tylko nikt nie wiedział za co naprawdę).
Większość współczesnych menadżerów, prezesów, inwestorów to tzw. zaklinacze rzeczywistości. Jednak rzeczywistość tego nie lubi i co widzieliśmy po utratach majątków na giełdzie, lubi sobie odbić.
Wystarczy patrzeć na fakty na rynku, nie na zaklinaczy i można przepowiadać skutecznie przyszłość. Szkoda, że zaklinacze chcą rozsądnie myślących za to karać.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |