co do nazwa.pl to szczerze odradzam korzystanie uslug tej firmy. obsluguje kilka firm, ktore mialy tam hosting i co? i jak zaczelo przybywac ogladalnosci na ich stronach nazwa poblokowala konta twierdzac, ze za mocno obciazaja serwer i automatycznie propozycja aby wykupic u nich serwer.. dedykowany w jakiejs absurdalnej cenie (firmy te mialy wykupione hostingi providerskie!!!!). w chwili obecnej firmy te korzystaja z uslug innych uslugodawcow, gdzie nie ma zadnego problemu z obciazeniem a serwery dedykowane wykupuja sobie w ovh.pl, ktoremu jakoscia i cenami uslug netart nigdy nie dorowna.
aha, transfer generowany przez te strony byl srednio na rocznym poziomie 30% limitu przyznanego przez nazwa.pl.
Co ciekawe
popytalem wsrod znajomych i takie chore akcje z ta firma zaczely sie kolo pazdziernika w tamtym roku, oprocz mnie znam jeszcze conajmniej 40 stron, ktore zostaly zalatwione w ten sposob: blokada, oferta na dedyka a jak sie nie podoba to rozwiazanie umowy i calkowita blokada serwera. jakiekolwiek proby rozmowy z obsluga klienta nie daja zadnego rozwiazania. najlepsze jest to, ze w zadnym ich regulaminie nie ma zadnego info o tym ile % mocy mozna wykorzystac, w jaki sposob jest to mierzone, nic, zupelnie nic. zastanawiam sie czy nie zglosic sprawy do UOKiKu aby nie przeprowadzili tam kontroli, na stan dzisiejszy firmy musialy poniesc dodatkowe, dosc spore koszty. Oczywiscie nazwa.pl w momencie zerwania umowy nie zwraca pieniazkow za niewykorzystany okres, a na info o tym aby zwrocili powiedzieli, ze to zerwanie z naszej winy bo zlamalismy regulamin.
rownie dobrze nagle moga jutro wypowiedziec umowy polowie klientow. w homie przynajmniej daja % mocy ale nie blokuja serwisow. im mocniej obciazony tym dziala wolniej. w nazwa.pl nie dziala wogole, zalicza sie strone o blokadzie.
Jurgen, zadalem pytanie co bedzie gdy moje forum zacznie generowac duze obciazenie dla serwerow do nazwa.pl, home.pl oraz hostmonster
netart: nie moge przekroczyc http://nazwa(...)wa.html, inaczej blokuja serwer
home.pl: blokuja serwer, jezeli analiza wykaże znacząca konsumpcję zasobów serwera przez moje forum. Oferują pomoc adminów w optymalizacji skryptów (pewnie prostych, nie sądzę, żeby chcieli optymalizować np. phpbb :)
hostmonster: dostęp www dla forum zostanie zablokowany (pozostałe site jeżeli są nie będą dotknięte blokadą), jeżeli mi to nie odpowiada dostanę zwrot gotówki odpowiednio do wykorzystanego abonamentu
podobno technologicznie,
tani hosting nazwa.pl realizowany maszynami linuxowymi obsługującymi max 1836 interfejsów klienckich IP,
tani hosting home.pl obsługuje po 508 abonentów "biznes" lub 254 "biznes pro".
*zaś* taki przydział zasobów wystarcza, żeby mieć w internecie swoją nazwę (wizytówkę) lub oficynę (blog, mały sklepik) ale nie większy system (forum itp)
Niestety, smutna prawda jest taka, że nazwa.pl prowadzi obecnie brudną grę PR, którą próbuje zdyskredytować konkurencję. Wszystko dlatego, że raport NASK wyraźnie pokazuje, że na rynku są numerem 2.
Wysłali niedawno kłamliwą wiadomość do prasy (jakoby mieli 500 tys. domem, śmiech na sali), a teraz wykorzystują tanie media do oczerniania konkurencji.
Przecież każdy wie, że wszystkie listy do DI są pisane przez redakcję na zamówienie firm, które chcą kogoś oszkalować. Nie rozumiem, dlaczego dajecie się tej propagandzie.
nazwa.pl i di.com.pl są siebie warte
Szukałem hostingu jakieś dwa lata temu i przyjrzałem się wtedy ofercie największych firm. Każda z nich w pakietach współdzielonego hostingu (shared hosting) stosuje jakieś ograniczenia w celu uniemożliwienia dalszej odsprzedaży usług.
Często jest to właśnie opisana sytuacja, gdzie utworzenie konta w jednej domenie powoduje automatyczne utworzenie dla wszystkich. Inna stosowana praktyka, to udostępnianie pojedynczego konta ftp.
Mnie na początku też to oburzało, ale potem zrozumiałem, że te konta nie mają służyć do odsprzedaży. Jeśli ktoś chce działać jako pośrednik (reseller), to może wykupić serwer VPS, który jest tańszy od dedyka, a nie posiada ograniczeń kont współdzielonych.
Zgadzam się natomiast całkowicie, że sposób działania fitrów antyspamowych opisany w liście, to jakiś absurd.
Clocky Fan
uciekający budzik - skuteczny w budzeniu, dobry na prezent
Karczoch przeciez widac ze to Ty piszesz pod zamowienie firmy home.pl. Zwyklemu uzytkownikowi powiewa czy nazwa.pl ma 500tys czy milion domen, natomiast skoro Ty przyczepiles sie tematu to widac ze musisz miec w tym cel.
Ja mysle ze czarny PR to jest wlasnie to co teraz robisz. Wedlug Wikipedi:
"Czarny PR - oznacza system metod, działań bądź posunięć propagandowych prowadzących do zdyskredytowania przeciwnika (zwykle polityka lub firmy) w oczach opinii publicznej celem przejęcia jej przychylności (zwykle elektoratu lub klientów). Aby tego dokonać stosuje się m.in. przecieki prasowe (prawdziwe lub prawdopodobne) które przedstawiają przeciwnika w niekorzystnym świetle."
Śmiać mi się zachciało jak przeczytałem ten artykuł. Po pierwsze muszę się zgodzić z konsultantami home.pl - serwer wirtualny na pewno nie jest usługą, która powinna być kierowana do dalszej odsprzedaży. Ktoś kto kupuje wirtualkę za 900 zł netto, a potem odsprzedaje ją kilku osobom powiedzmy po 300 zł od łebka sam jest wielkim przekrętem. Przy 6 osobach jest to już jest 900 zł netto do przodu, osoby które odkupują ten serwer pewnie nie widzę, że współdzielą serwer z innymi klientami, którzy współdzielą go jeszcze z innymi. Pod znakiem zapytania zostaje wydajność takiej usługi..
Po drugie, zastanawia mnie czemu osoba zgłaszająca się do DI nie napisała w jaki sposób wysyłała wiadomość pomiędzy serwerami. Być może wysyłała ją z jakiegoś programu pocztowego, w wyniku czego w nagłówku wiadomości znajdował się adres IP dostawcy łącza internetowego - większość adresów IP z puli adresowej np. Netii bądź TPSA znajduje się na listach RBL (listach serwerów wysyłających spam). Zawsze można też dopisać do białej listy całą domenę np. *@domena.pl wtedy wszystkie maile z adresów w tej domenie będą przyjmowane, nie ma potrzeby umieszczania wpisów odpowiadających nazwom 50-ciu skrzynek pocztowych. Widać jakie pojęcie na temat swojej usługi miała osoba zgłaszająca się do DI. Od bardzo dawna korzystam z usług firmy home.pl i jestem bardzo zadowolony. Na stronie firmy znajduje się obszerna dokumentacja, która opisuje wszystkie funkcjonalności oraz sposoby konfiguracji usług home.pl - widać osoba zgłaszająca się do DI albo nie umie czytać albo jest zbyt leniwa aby się z tą dokumentacją zapoznać.
Teraz mają ciekawszą "wtopę" serwery home.pl
Zmieniają zawartość załączników w formacie pdf tak że po stronie klienta nie można ich odczytać. Nieważne z jakiego klienta poczty się korzysta część pdf'ów jest nie do odczytania. Home tłumaczy to jako przejściowy problem pierwszy raz zauważyłem to ponad 30dni temu do chwili obecnej problem nie został usunięty. Klienci nie mogą otrzymywać wyciągów bankowych, potwierdzeń zawarcia umów z ubezpieczycielami oraz bletów zakupowanych online. Pracownicy infolini proponują przesłanie mail na konta u innych operatorów.
Pierwszy raz spotykam się z firmą, której pracownicy sami odpędzają klientów!!!
Siedem pełnych dni od pierwszego zgłoszenia i cały czas nic nię nie zmieniło. Nie wiedzą kiedy awaria będzie usunięta, czy będzie mozna pobrać uszkodzone przez ich system załaczniki.
W pierwszych słowach pracownicy infolini sugerują, że to tylko webmail nie działa poprawnie szybko można ich wyprowadzić z błędu który wciskają użytkownikowi.
Generalnie podczas ostatniej rozmowy z pracownikiem helpdesk home.pl czułem się jak bym rozmawial z botem na wszystkie pytania odpowiadał "nie jestem w stanie udzielić informacji" maile wyglądają podobnie. Cała sytuacja wygląda jak by dział techniczny home.pl zadał pytanie co mają z tym zrobić na jakimś forum i nikt im nie odpowiedział do dziś. Nie przetestowli aplikacji przed startem produktywnym, a teraz użytkownicy płacą im za testy. Widać jak ładnie lecą w dół ze straconymi domenami w rankingu.
W dziesiątym dniu coś im się udało w home.pl z ruszeniem załączników pdf ale z jednej wtopy wyprodukowali klientom paraliż dla klientów. Bez zapowiedzi i ostrzeżeń ponowili dostarczanie do klientów pocztowych staych maili nie wiadomo na jakiej zasadzie je klasyfikowali schodziły "losowo" różne z załącznikami i bez nich. Od rana zostałem zasypany setką maili czekałem radośnie aż zleci mi ponad 50MB. Do firmy dotarłem później żeby nie słuchać ###%^$&@%### pod adresem home.pl z ust moich współpracowników ;)).
Ciekawe kiedy zapanują nad tym swoim chaosem?
Przedwczesna radość opanowaliśmy natłok maili, które home.pl pownie "wysłał" do nazych klientów pocztowych. Jednak bieżące maile z załączninkami pdf cały czas są niszczone przez home.pl. helpdesk home.pl tłumaczy że robi wszystko dla "dobra" klienta. Ciekawie pojmują dobro klienta
- paraliż firmy w związku z brakiem istotnych informacji zawartych w pdf'ach
- paraliż łączy związany z nagłym ponowieniem wysyłania tysięcy maili, które już dostaliśmy.
http://home.pl/firma/iso
Gratuluje im certyfikacji


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.