i z tej waszej dyskusji dochodzimy do jednego wniosku windowsem potrafi obsługiwać się każda małpa która nie chce i nie musi wiedzieć co tam ram i procesor, dla niej komputer ma działać. a z linuksem się tak nie da, tam trzeba poszukać, pościągać, kompilować a to dla przeciętnego użytkownika za wiele, tak więc tak długo jak linuks nie będzie tak debilnie prosty w obsłudze jak windows, nie będzie sprawiał tyle problemów przy instalowaniu nowych rzeczy, tak długo nie zdetronizuje windowsa...
Nie wiem czy ktokolwiek umiejący czytać komunikaty ekranowe miał by jakiekolwiek problemy np z Mandriva Linux.
Gdzie nawet instalowanie programów jest prostsze niż w Windzie...
A środowisko graficzne KDE 3ma kliknięciami można doprowadzić do wyglądu podobnego jak XP lub Vista.
"dochodzimy do jednego wniosku windowsem potrafi obsługiwać się każda małpa która nie chce i nie musi wiedzieć co tam ram i procesor, dla niej komputer ma działać"
No to jest, krótko mówiąc, nieprawda. Windows wymaga równie dużo specjalistycznej wiedzy do działania, a często więcej niż niektóre dystrybucje GNU. Tylko synów sąsiada, którzy znają się na Windows jest statystycznie więcej niż dla innych OS-ów, więc łatwiej takiego ściągnąć, żeby „naprawił komputer, bo się Internet nie uruchamia”.
a co jest złego w prostocie i funkcjonalności? jak kupujesz odtwarzacz DVD to chyba złożonego do kupy. rozumiem ze najlepiej będzie maksymalnie utrudnić korzystanie ze wszystkich urządzeń i zatrudniać wielkich "specjalystów" do obsługi. czyżby prostota i funkcjonalność godziła w twoją inteligencję.
Wersję którą Windows 7 beta 1 którą dziś udostępnił Microsoft można było pobrać od 28 grudnia 2008. Szczegóły na moim blogu: http://lukas(...)nia.html
Nic nie trzeba kompilować a i ściągać nie za wiele.
@Andy nie dochodzimy do tego samego poniewaz windows jak i linux wymaga troche wysilku zeby system chodzil "jak chcemy". Goly windows dla mnie jest wart mniej niz goly linux i kazdy to samo uwaza. A co do specjalistycznej wiedzy... Mozliwosci linuxa zaleza jedynie od umiejetnosci administratora systemu (tak sie nazywa osobe odpowiedizalna a nie "uzytkownik") a w przypadku windowsa zaleza od tego co zaimplementuje MS. Osoby z niskimi wymaganiami od systemu nie poczuja sie dotkniete ale osoby ktore chca cos zrobic z systemem (przykladowo zmienic obrazek standardowego Start) predzej wysiwieja niz to zrobia same. Sa programy ale... To nie programy decyduja o systemieale system o programach.
@Max ciezko bylo to przeczytac. Chcialbym poinformowac ze MS w tej chwili ma tak wielkie udzialy w rynku swiatowym ze nawet jak kupujemy komputer bez windowsa to placimy podatek MS...
8x4... trudne rownanie. Moze pomyslcie jeszcze o pierwiastkach 6 stopnia?
@Andy: brawo! Odkryłeś Amerykę, użytkownik chcę korzystać z programów pod system (przecież takie jest zadanie systemu operacyjnego!), a nie bawić się z samym systemem. Oczywiście, Windows nie jest idealny, ale jest wygodny! Instaluje Win XP (jedna płytka), ściągam antywira (AVG Free) i Firefoksa, w sumie 45 minut roboty a mam sprawny i bezawaryjny system.
Ze dwa lata temu chciałem się pobawić Linuksami i "idiotoodporna" Mandriva zajmowała DVD, rozumiem że mogę sobie wybrać 1001 opcje, skonfigurować wszystko ALE JA NIE CHCĘ! Chcę mieć prosty do instalacji i odpalenia system pod którym mam używane przeze mnie programy...
Czy jest jakiś system operacyjny konkurencyjny dla Win XP? Czytaj: jedna płyta, instalacja na zasadzie "dalej, dalej" i brak problemów ze sprzętem? Jeżeli tak, to z chęcią spróbuje jeszcze raz i może moje wrażenia będą pozytywne.
kolodziej: co to znaczy "goły Windows", chociażby Win XP w większość wersji instalacyjnych nie jest "goły", chodzi Tobie o samo jądro czy jak, czy o instalacje wszystkiego co znajdziesz na płycie instalacyjnej?
Zmiana obrazka Startu to wcale nie ingerencja w system, a w powłokę. Taki drobiazg... Co do programów, to pod niektórymi systemami masz po prostu więcej standardowych bibliotek i nie musisz się martwić o ich instalację lub szukanie odpowiedników. Czy pod Linuksem masz DirectX albo .NET (który jest "wpychany" razem z SP)?
Wiecie co? Skończcie przekonywać windowsowców do linuksa i odwrotnie. Jak ktoś będzie zainteresowany porównaniami to jest ich w sieci tyle, ze na pewno nie będą mieli problemów z ich znalezieniem jeśli tylko będą chcieli. Wpajanie na siłę, że "Słowacki wielkim poetą był" się nie sprawdza bo choćby windows był 1000 razy gorszy od którejkolwiek dystrybucji linuksa(czy odwrotnie) nie przekonacie człowieka, że używa syfu bo uniesie się honorem i jeszcze bardziej będzie bronił swojego zdania. Tak już po prostu jest.
Niech każdy używa systemu takiego jakiego potrzebuje i niech tak pozostanie. Chcą wydawać kasę na kolejne okienka proszę bardzo, dlaczego nie. Ich wybór.
Hehe :-D Windows vs. Linux v8 ? :-D
Sugestia dla państwa. Dajcie sobie siana. Linuxiarze będą korzystać z Linux. "hakerzy" będą mówić że korzystają z Linux bo udało im się go zainstalować (Ameryka odkryta - ex3 i swap w końcu są... tylko co to ten punkt montowania ?). Ludzie tacy jak ja cieszą się kilkoma obszarami roboczymi, paskami narzędziowymi i masą drobiazgów ułatwiających pracę na Linux zaś @szpec cieszy się wygodą korzystania Windowsa. Pomijam coś ? Można sobie wypominać wady jednego i drugiego systemu do usranej śmierci.
Windows 7 niby ma być tym czym miała być Vista. Znowu wiele osób chwali Viste. Ja po jakimś czasie zrezygnowałem z niej (mam nawet oryginał w pełni zaktualizowany a raczej miałem, długa historia). Z odpaleniem czy działaniem tylu aplikacji miałem problemy a sam system przy włączonym serwerze i paroma programami mając 2GB RAM chodził tak topornie że w głowie kotłowało mi się jedno słowo - format c:...
Niestety szumne zapowiedzi Windows 7 z listą tego co oni tam nie zrobią poszły w las i dostaliśmy remake Visty. A przynajmniej tak to pewnie będzie wyglądać.
Zresztą jak chcecie zobaczyć czym jest Windows i znacie się na programowaniu to poszperajcie w sieci. Wyciekł kod źródłowy Windows 2000 i chyba jeszcze jakiegoś. Nie miałem okazji się zapoznać ale na pewno nie omieszkam skorzystać.
Aha, i co do tego mądrego który mówił że jak się wezmą za piratów Windowsa to systemy Unixowe opanują świat :-D Dwie wiadomości:
1. Już opanowały serwery na świecie.
2. Przeciętnych użytkowników nie opanują. W dniu kiedy jakaś dystrybucja Linux stanie się systemem przyjaznym niczym MacOS i nie dającym ze sobą zrobić zbytnio jak jest w wypadku Windowsa. Linux przestanie być Linuxem. Może i zyskał by na popularności ale pewnie przeinaczy się tak tylko jedna-dwie dystrybucje na które to każdy będzie narzekał a inni Linuxiarze będą się śmiać :]
Więc daruj sobie slogany. Nie pomogą. Ja używam obu systemów (lepszy do pracy a Windowsa do zabawy lub jak muszę bo coś tam...) i pewnie tak zostanie.
@szpec, mówisz o tym samym .NET który jest potrzebny jak woda w klozecie (w końcu działa tylko na Windows a znowu serwer na Windowsie to parodia. Zaś implementacja na systemy unixowe podobno to porażka) zaś na DirectX przeklina 70% programistów których znam. I o ile mi wiadomo to nie bezpodstawnie. No ale to nie mój konik więc może daruje sobie dalsze komentarze...
Pozdrawiam
Tak jest tutaj pare szczegolow do ktorych niektorzy by sie chetnie przyczepili ale mnie urzekla jedna rzecz:"W dniu kiedy jakaś dystrybucja Linux stanie się systemem przyjaznym niczym MacOS i nie dającym ze sobą zrobić zbytnio jak jest w wypadku Windowsa."
Pracowalem na iMac'ach okolo roku i musze powiedziec jedno: Nigdy wiecej tego zas***** systemu nie tkne. wole zmienic prace niz jeszcze raz pracowac na tym szajsie. Idea fajna ale system beznadziejny. Wolny jak cholera. Na moim starym scieradle 800MHz 256mb ramu eclipse chodzil jakotako a na tym chlamie z 2giga ramu i 2 rdzeniowym procesorem mulil niemilosiernie. Byly tez inne pomniejsze programy ktore podobnie dzialaly. Ktos mi powie ze to nie wina systemu ale wierzcie ze gdyby bylo to na tyle latwe ze bym sobie poradzil w miesiac to zrobilbym to sam.
No i z linuxem nie da sie tylu rzeczy zrobic co z windowsem juz od dawna ^^. No chyba ze przez "da sie" rozumiesz administrowanie komputerem to wszystko jasne.
Tak wogole to system nie powinien wymagac od komputera. On powinien umozliwiac wiecej niz wymaga czyli reasumujac umozliwiac a nie wymagac. Windows 7 nie bedzie raczej takim przelomem jak 3.11 ale moze dorowna chociaz XP. Jesli tak to nie mam nic rpzeciwko na przesiadke na ten system... tak za jakies 2 lata bo do tego czasu korzysci wynikle z przesiadki na nowy system zrekompensuja wydatki na nowy komputer.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.