taaaaa... a świstak... a swoją drogą czekam na miłośników linuxa którzy napiszą że od 3 lat nie mają antywirusów i nie mają wirusów, trojanów itp... ale o tym że aby podłączyć mp3 pod usb muszą przeszukać 100 stron w poszukiwaniu sterowników - nie wspomnę o karcie telewizyjnej, muzycznej, czy nawet pendrive...
Chyba żartujesz. Albo nie bardzo wiesz, o czym piszesz. Nie jestem linuksiarzem, pracuję na XP (a wcześniej 98), ale zdarzyło mi się używać Linuksa. MP3, czy pendrajwa łapał mi z marszu.
Jedyne, czego mi nie umiał obsłużyć, to zabytkowe sprzęty typu myszka na com, albo dźwięk na eisa.
A właśnie, co może być niebezpiecznego w pliki zip? Bo jakoś żadne niebezpieczeństwo nie przychodzi mi do głowy. Poza upierdliwością faktu, że nie da się ściągnąć pojedynczego pliku.
Tak, od trzech lat nie napotkałem pracując na linksie żadnych wirusów i trojanów z oczywistych powodów znanych dla każdego użytkownika linuksa czy systemu nie opartego o pliki exe .
Z obsługą sprzętu USB nie ma wieĸszych kłopotów pod linuksem , poza tym jak chciałbyś infekować syfem pod windowsa systemy uniksowe , chyba nie planujesz instalowania trojanów na koncie roota mając wine.
bla bla windows zly, bla bla linux dobry... nnnnnnnnuuuuuuuuuuuuuuudddddddddddddddyyyyyyyyyyy
Skoro podmienia tylko plik hosts, to raczej robak, a nie trojan. Nie otwiera żadnych portów, komputer nie staje się zombie. Terminologia panowie.
Jurgi: niektóre programy (np. eMule) mogą 'podejrzeć' nagłówek pliku przed pobraniem całości. Jeśli MP3 okazuje się WMA, to na 90% będzie wymagało 'trojan-kodeka'. W przypadku pliku ZIP jest to niemożliwe. Poza tym co za sens pakować MP3 ZIPem. Tylko ZWIĘKSZA się rozmiar, więc to już jest podejrzane.
nikto, żyj dalej w świecie sprzed 10 lat :P Różnica jest taka że trzeba sprzęt dobierać do systemu. Jedyne nieudogodnienie linuxa i to mało ważne bo z markowym sprzętem nigdy nie miałem problemu.
Tylko zastanawiam się co za idiota stwierdził że pobieranie jest złe. p2p to nie tylko piraty. Chyba ktoś zapomina o tym drobnym fakcie.
Zgoda - ale mówisz o całych albumach. A większość zawirusowanych ZIP, to zwykłe pojedyncze MP3/WMA. I taka też sytuacja jest z góry skazana na "czerwone światło".
Ale bądzimy szczerzy, kto w dzisiejszych czasach ściąga rzeczy z netu? Dzieciaki z neostradą, kupioną przez rodziców. Przecież każdy dorosły człowiek, trzeźwo myślący i wykształcony, nigdy by nie kradł. Zwłaszcza że grozi to co najmniej grzywną lub więzieniem. Poza tym zrobiło się niesamowite halo bo trojan w torrentach – są tam od dawna tylko że jakoś piraci nie chcą tego przyjąć do wiadomości.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.