jak widać nie trzeba było długo czekać na efekty jednego wpisu: http://www.e-kom(...)wietami/
:)
A najlepsze jest to, że porównywarki cen (ceneo) nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności. Nie ma żadnych mechanizmów ostrzegających klienta przez nowym, super tanim, itp. Nie ma żadnych premii dla sprzedawców / sklepów, które są stabilne i na rynku przynajmniej od kilku lat (ilość komentarzy to mało!) Przecież gołym okiem widać, że niektóre towary nie mają szans tyle kosztować. Skąd one się biorą? Spadły z wagonu? Odrzuty z eksportu? Inną praktyką, z którą się często stykam to inna cena w ceneo a inna (wyższa) w sklepie. I ponownie: ceneo to wisi. Na maile nie odpowiadają. Dosłownie informacyjna czarna dziura.
Nie było by takich sklepów gdyby nie było by klientów którzy nie potrafią myśleć :)
A ten precedens trwa już od ok. lipca - nie pojawił się nagle.
Nie wysyłamy za pobraniem - to od razu śmierdzi na kilometr - prowadzę e-sklep i dla normalnej firmy nie ma znaczenia czy klient płaci za pobraniem czy przy wpłacie na konto.
Myślicie że konkurencji to nie obchodzi? Pewnie że obchodzi, bo klienci potracili kasę i nie trafią już do przykładowo mojego sklepu.
Myślicie że konkurencja tego nie widzi, nie zgłasza? Pewnie że zgłasza tylko nikt się tą sprawą nie interesuje dopóki nie porobią się kolejki na komisariatach.
To jest kompletny brak jakiejkolwiek kontroli sklepów. A uwierzcie mi że jak się dobrze kojarzy fakty to po paru dniach już widać jak sklep zaczyna coś kręcić - a tutaj trwało to kilka miesięcy.
Mam dla klientów puentę:
Najtaniej nie znaczy najlepiej.
Pozdrawiam i Życzę sukcesów
Nie byloby takich wysokich cen gdyby nie bylo klientow ktorzy nie potrafia myslec a wtedy ci co spodziewaja sie cen jakie oferuja oszukancze sklepy byliby wlasnie tymi myslacymi :)
Kolo si zamyka. Jedyne co oddziela tych madrych o niemadrych w tym wypadku to dobre rozeznanie w rynku sprzetow elektronicznych.
Potwierdzam. Dlatego już od kilku miesięcy nie korzystam z ceneo. Hoopla miała u nich super komentarze, a wystawiała na stronie sprzęt z adnotacją "na magazynie", którego tak naprawdę nie mieli. Dobrze że oddali kasę... W tym samym czasie oceny hoopli na skąpcu były zablokowane, co zobaczyłem dopiero po fakcie, więc inne porównywarki mogą działać trochę lepiej... Jakiś czas temu hoopla padła.
Hoopla nie padła tylko chciała sprzedać swoje nic nie warte akcje a potem dopiero się zmyć - a tak naprawdę nie było ich stać nawet na utrzymanie kilku długopisów. Gdyby nie ludzie z giełdy to ludzie mięli by kupę nic nie wartych akcji. SORY ALE O TAKIM WAŁKU NAPEWNO CENEO NIE MOGŁO WIEDZIEĆ
sprawdziłem http://cenoland.com jest super porównywarką cen
Porównywarki cen i opinie. Cóż, jeżeli wystawiam opinię negatywną np. Ceneo pyta o numer zamówienia. Jeżeli pozytywną- żadnej weryfikacji! Wynik jest taki, że w jednym ze sklepów, z którym miałem nieprzyjemne przejścia na każdą, zasłużoną negatywną opinię natychmiast pojawia się kilkanaście pozytywnych. Sklep ten pojawia się często na wysokim miejscu w kategorii "najczęściej oceniane". Ciekawe, prawda? Przestałem już nawet czytać opinie pozytywne, zwracam uwagę tylko na negatywne (uzasadnione), a także na częstotliwość występowania negatywów. Inaczej się nie da.
Czyli tak: jeśli na porównywarce nie przejedzie się jakiś pismak z pisma ogólnopolskiego (Gazeta, RP, Dziennik, itp.) sprawa nie ma szans na ruszenie - żadnej porównywarce nie zależy na poprawie sytuacji, bo to wiąże się z kosztami (na pewno nie są one małe: sprzęt, oprogramowanie, wzory umów), a niski (wg. nich) odsetek klientów nabitych w butelkę przez sklepy do których trafili właśnie dzięki porównywarce można ignorować. W końcu pojawią się przecież następni i interes się kręci. Przecież to nie ich wina, że klient kupił w takim właśnie sklepie... Nie? To, że klient w ogóle by tam nie trafił, gdyby nie porównywarki, to już inna sprawa, od nich przecież niezależna. Moim skromnym zdaniem brak rzetelności i odpowiedzialności za informacje umieszczane w prorównywarkach cen, jest delikatnie biorąc nie etyczny. To tak jakby napisać publicznie, że ktoś jest skończony ...uj, albo ...yn, a potem nawet nie zauważać problemu - "bo o so chosi...". To nie allegro, gdzie cena wystawiona jest wiążąca (łódki i samochody za złotówkę :), a tylko porównywarka, nie? Tak w gruncie rzeczy nie dziwi mnie wcale nieobecność naprawdę dużych sklepów w porównywarkach.
Błądzisz kolego, jeśli o handel elektroniką chodzi a nie handel wkładami do długopisów. Sam nie wysyłam za pobraniem m.in dlatego, że kurier międli moją kasę ok.10 dni na przykład a w tym czasie mogę kupić-sprzedać kilkanaście lub więcej telwizorów za kilkadziesiąt tysięcy. I nie jest mi obojętne czy te kilkadziesiąt tysięcy wyłożyli kupujący czy też musiałem wziąć z banku kredyt.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.