
@Tomek: co to znaczy że czegoś się nie da zainstalować? przypomina mi się historia xbox'a + linux.
nim coś takiego ukaze się na rynku będzie na tym chulać większość os'ów spod znaku open source.
zapominasz, że sprzet też konstruują ludzie a większość z nich jest normalna :)

@gorylek: już nie wciskaj kitów z tym znajomym, pochwal się, że to Ty masz :D nikt Cie za to nie skarze na dwa lata.
własnie obejżałem się za siebie i podziwiam swoją kolekcję...i zawartość dysku... tak sądzę... trzy-cztery lata na znalezienie jednego utworu do którego mogliby się przyczepić. nie wiem czy to się opłaca :) tym bardziej, że nie udostępniam tego nikomu.
Wystarczy zabronić sprzedaży w UE komputerów bez wbudowanego układu Trusted Platform Module. Moduł ten pozwoli tylko na uruchamianie oprogramowania podpisanego cyfrowo przez np. Microsoft albo Apple. Zapewne da się to obejść, ale wtedy policja się o tym dowie przy pierwszej próbie zdalnego przeszukania.
Tomku, sęk w tym że ludzie na razie (na szczęście) potrzemują *komputerów* a nie jakichś upośledzonych konsol. Takie durne obostrzenie w praktyce sparaliżowałoby cały software i drastycznie spowolniłoby dalszy jego rozwój. Z dnia na dzień tego się nie da wprowadzić a przy wprowadzaniu stopniowym ludzie by się gorzej wściekli na niedziałający soft niż na przechyły z DRM.
Ależ software będzie działać, tylko że pod jedynie słusznym systemem. Może nawet TrueCrypt będzie działać. Tylko co z tego, skoro hasło do dysku, zanim trafi do TrueCrypta, przejdzie przez system operacyjny. A system prześle hasło i wszelkie klucze do najbliższej komendy policji.
Z jabłkami tak samo. W skrócie: układ TPM wlutowany w komputerze sprawdzi, czy BIOS został cyfrowo podpisany przez producenta płyty. BIOS sprawdzi, czy system ładowany z dysku został podpisany przez Microsoft albo Apple. System operacyjny może już pozwolić prawie na wszystko, bo aplikacje nie będą miały uprawnień do wyłączenia funkcji szpiegowskich.

są sposoby by zainsalowac macOSa na normalnym kompie to i pojawią się sposoby by ominąć układ. Zresztą zaraz pojawią się płyty, czy też biosy bez stosownych zabezpieczeń - tak samo jak z odtwarzaczami DVD ze zdjętym kodem regionalnym. Producenci zrobią wszystko, żeby sprzedać swoje produkty, nawet pod groźbą kar.
Totalna bzdura. Mój komputer - moja twierdza i wara mi niego, nawet gdybym miał tu petabajty nielegalnych treści (biliardy bajtów). I nawet jeśli się tym dzielę z innymi, do momentu gdy komuś NA SIŁĘ nie wciskam tych treści. Poza tym nie rozumiem, czemu jakieś kłamliwe artykuły jak ten mają prawo bytu i czy nie ma jakiegoś wiarygodnego sposobu na weryfikację takich zbdur? Proponowałbym dwie strony, na których można wysłać takie zapytanie, czy prawdą jest taka, a taka ustawa: policja.pl oraz sejm.gov.pl (tfu, na pohybel tym złodziejom z Wiejskiej!). I chyba tam ktoś powinien udzielić odpowiedzi?
Oczywiście, że znajdą się sposoby na ominięcie zabezpieczeń, ale zostaną one uznane za NIELEGALNE pod pretekstem walki z pedofilią i terroryzmem. Będzie to bardzo łatwe do wykrycia, wystarczy, że policji nie uda się zdalnie przeszukać komputera. Już następnego dnia o 6:00 będzie można się spodziewać wizyty nieproszonych gości.
Tomek:
No niestety coś w tym jest... A swoją drogą może ktoś mądry mi odpowie na bardzo interesujące pytanie - dlaczego do licha policja robi naloty przeważnie w tak wczesnych godzinach porannych między 6 a 7? Przecież teoretycznie można bardzo mocno spać/słuchać muzy całą noc i ranek lub w ogóle może nikogo nie być w domu i co? Gorzej jak będą stać tam dzień i noc pod drzwiami (w co wątpię), to zmienia postać rzeczy, ale na wszystko jest sposób jeśli ktoś mocno pogłówkuje.

Miałem coś odpisać w temacie, ale jest on tak debilny, że odechciało mi się myśleć. Tzn debilny jest sam pomysł, a nie wypowiedź Tomka ;)
Qrwica mnie strzela jak pomyślę o wspaniałych pomysłach naszych potylików. Jakby mogli to by nam - piratom i pedofilom - wsadzili kołki w d..y, kamery i oczy, mikrofony w uszy i jakieś inne ustrojstwa do głowy coby wiedzieć co robimy, o czym myślimy, czy przypadkiem nie mieliśmy zbereźnych myśli o 15 letniej sąsiadce, która wyszykowała się na imprezę, a jest lepiej wyposażona niż Ewa Sonet, i niech nikt mi nie mówi, że każda 15 letnia dziewucha wygląda jak dzieciak - patrz Paulina Lenda z Mam talent.
Może jeszcze jakieś GPSy, które podają naszą lokalizację (każdego z nas), i wyjechane w kosmos elektromagnesy, które ściągną nas na komendę...
Niech sie zajmą prawdziwą przestępczością, niech stworzą programy, które ochronią dzieciaki, pozwolą im bezpiecznie powiedzieć, że mój tata, mama, mnie dotyka, a nie chcą grzebać po naszych dyskach.
Qrfa... niech zamontują monitoringi w domach, bo przecież komp nie musi być podpięty do neta, a zdjęcia można brak na płycie od kolegi. Fuck!
Państwo Policyjne jak wcześniej było wspominane lub Państwo totalitarne zawsze zaczyna się od obrany obywateli przed zagrożeniami tutaj mamy pedofilię - nastraszyć pod pretekstem ochrony pełna inwigilacja. To jest identyczna sytuacja gdy do restauratora przychodzą z ofertą ochrony - oczywiście nie firma ochroniarska tylko "oferta ochrony" bo jak nie skorzysta to będzie łubudubu :)
Od komputerów to już tylko krok do kontrolowania naszych myśli i przekonań.
A może zamiast wprowdzać inwigilacje i prowadzić walkę z wiatrakami. Prowadzić politykę profilaktyki i uczenia jak rodzić sobie zagrożeniami - gdy pedofil online nie będzie miał możliwości skorzystania z takiej opcji poznania internetowego itp nie będzie problemu w internecie.
Gdy będziemy myśleć podobnie w innych sferach życia to trzeba będzie zamknąć wszystkie fabryki alkoholu przecież jest on przyczyną wypadków - incydentów śmiertelnych i innych tragicznych sytuacji. Brak alkoholu to brak problemu alkoholizmu... ITD.
Kiedyś ludziom żyło się lepiej nie dlatego że był system feudalny byli królowe i władcy i podwładni żyło się lepiej bo głupot nie wymyślali dla samego wymyślania.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.