Tlumaczenie rzecznika ZUS tylko z pozoru wydaje sie byc logiczne - jest to bledna logika. O ile mozna sie zgodzic w kwestii marnotrawienia dzialajacego sprzetu komputerowego, o tyle zakupienie nowych nagrywarek, ktore sa obecnie tanie, nie stanowiloby duzego problemu, a i koszty by zmalaly ...
Magik- zgadzam sie, zapewne cena 3,2 bańki jest przeznaczona na całe przedsięwzięcie (zgranie, przekopiowanie, obrobienie...), a nie tylko na zakup dyskietek. Ale w polaczki wszędzie węszą spisek i zawsze wiedza co by było lepiej, mimo że tak naprawde gówno wiedzą o całej sprawie. Cóż może i ktos naprawde chce wyprać pieniązki. ale nie popadajmy od razu w paranoje... ludzie ogarnijcie się... To że dyskietki wyszły z mody nie znaczy ze w ogóle sie znich nie korzysta. Podobnie jak z Win95.. Ludzie w ogóle nie maja pojęcia o firmach i realiach jakie tam panują.

Jeżeli rzeczywiście jest to prawda, to w systemie DOS istnieje polecenie SUBST, które pozwala podstawić pod dowolną literkę dysku, dowolny katalog w dowolnym miejscu na innym dysku.
A jeżeli się tego nie wie, to dużo taniej byłoby wysłać pana szefa informatyków na... szkolenie.

Nie chodzi o to, że dyskietek, czy Win95 się nie używa. Chodzi o to, że inwestuje się kupę pieniędzy w technologię, która jest zła. Zła nie dlatego, że stara, tylko dlatego, że wolna i zawodna.
Każde inne rozwiązanie byłoby lepsze.
Nie potrzeba nawet złącza PCI, żeby zaistalować kartę sieciową. Wcześniej były inne złącza, jak choćby ISA/EISA. Jeszcze mój poprzedni komp (padł rok temu) z prockiem 1 GHz miał złącze EISA i korzystałem z niego do podłączenia drugiej karty dźwiękowej.
Przede wszystkim to płatnik nie jest za darmo, wymaga systemu operacyjnego windos, czyli państwo wymaga żebym od konkretnej firmy kupił konkretne oprogramowanie – ja mam starego kompa na którym zainstalowałem system który sobie sam wybrałem i niech każdy sobie wybiera jaki chce. A jeśli chodzi o uruchamianie programów na różnych systemach operacyjnych to niech się informatycy podszkolą bo nawet ja laik wiem, że istnieje coś jak np.: java . Zresztą dobry programista napisze program tak , że się go da skompilować i będzie działał pod wszystkimi systemami. Na wszelki wypadek podam, że ja pisze programiki w c++ z qt i jakoś się kompilują i pod makiem, linuem, frreBSD i jak toś lubi dosowe systemy to i pod xp i vistą tesz działają poprawnie. A brak mi jakiegokolwiek wykształcenia informatycznego, to jak mam oceniać polskie firmy informatyczne, skoro nawet ja w swoim domowym zaciszu tworze mniej awaryjne, bezpieczniejsze oprogramowanie (wystarczy poczytać choćby darmowy magazyn „dragonia” i można zacząć pisać programy na wiele systemów).
@wiatr "Zresztą dobry programista napisze program tak , że się go da skompilować i będzie działał pod wszystkimi systemami. (...) A brak mi jakiegokolwiek wykształcenia informatycznego(...)"
No to wyobraz sobie ze jestem baaaardzo dobrym programista piszacym w delphi i powiedz mi teraz jak moje programy maja dzialac na linuksie? Zastanow sie co piszesz. To programista dobiera narzedzia a nie narzedzia dobieraja programiste tak jak ty to uwazasz

@~Aaab: Ten klucz to podpis elektroniczny. Od niedawna wymagany przez ZUS, przez co płatnik przestał być taki całkiem... darmowy :/
@~kolodziej: Nieprawda. Jeżeli ja jako firma zlecam komuś napisanie czegoś w konkretny sposób i w konkretnej technologii, to jeżeli programista tego nie potrafi zrobić, to się tego po prostu nie podejmuje.
A ja rozumiem bo u nas placówki rządowe nadal płacą M$ gdzie na zachodzie już dawno wybrano open sorce jako tanią i wydajną alternatywę. Ale po co u nas coś takiego ? Lepiej wydawać po kilkaset tysięcy na licencję a potem wciskać kit że nie ma pieniędzy na modernizację i jacy to my jesteśmy biedni. Nie wmówisz mi że nie można napisać czegoś takiego jak płatnik na pingwina wystarczyło tylko udostępnić to większej ilości firm.
Zamiast kupować nowiutkie visty, trzeba było kupić nagrywarki dvd, teraz koszt jednej to jakieś 70zł (wcześniej nawet 50zł). Płyty 4,4GB kosztują raptem w przybliżeniu 1zł (kupując hurtowo, może mniej). Dyskietki są wrażliwe na uszkodzenia, drogie, nieprzyszłościowe, małe pojemności mają. Tak poza tym pamięci na USB kosztują coś kilkadziesiąt (50?) razy taniej niż dyskietki. Logika, logika!
@ammpp
Niperawda ze co? Ze programista dobiera narzedzia a nie odwrotnie? Czy moze ze istnieja problemy z odpaleniem programow pisanych w delphi na linuksie?
ZUS jako firma nie zlecila wykonania programu w javie. Nie wiem czy byly jakiekolwiek wytyczne odnoszace sie do systemu operacyjnego. Skoro nie bylo takich wytycznych to dlaczego nie wybrac kogos kto wykona zadanie taniej ale tylko pod windowsa?
Gdzie ta nieprawda???


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.