Moze dlagtego, ze rodzaj zadanych pytan i wysunietych watpliwosci jasno sugeruje, ze to zmiany na gorsze. Dlaczego wiec nie oznaczyles swojego komentarza jako "paranoiczny"? :P

http://*.hit.stat*.pl/*
Takie cos w moim adblocku zanotowało jak do tej pory 10 tysięcy zablokowań. Domyślnie blokuję wszystko co nie przynosi mi zysku, ani nie wyświetla niczego użytecznego. Przykro mi bardzo, ale wszelkie liczniki, hitery, countery i reklamy niczego mi nie dają, i proszę bez idiotycznej polemiki na temat kosztów tworzenia serwisów.
@Gluth - tylko wlasnie blokujac statystyki blokujesz wlascicielom storn mozliwosc analizowania, co najbardziej interesuje ich uzytkownikow. A w konsekwencji jesli jest to akurat strona, ktora ciebie interesuje, blokujesz sobie satysfakcje z zapoznawania sie z rozwojem tej sekcji danej witryny, ktora ciebie najbardziej interesuje (bo dla wlasciciela strony jestes niewidzialny). To zysk czy strata?
Blokowalne popupy ci przeszkadzaja? Przeciez z twojej wypowiedzi wynika, ze korzystasz z FF (jak kazdy z fanatykow adblocka, nie mylic z uzytkownikami adblocka, ci korzysta z Firefoksa lub Seamonkey lub K-meleona lub Flocka), wiec blokujesz pop-upy z automatu.
A moze przeszkadza ci fakt, ze dzieki statystykom stat.pl i gemiusa naglosnione jest jaki faktycnzie odsetek stanowia uzytkownicy przegladarek innych niz IE/ Czyli co, wolalbys, zeby IE nadal uwazano za zadomowione na 90 procentach rynku?

Wybacz, ale nie będę w imię misji poświęcał swoich nerwów. Strony korzystające z statystyk sa często tak napisane że nie wyświetlą się dopóki jakiś wielokilobajtowy plik się nie się nie ściągnie... A naprawdę nudne jest patrzenie na białą stronę z napisem u dołu "Oczekiwanie na google-analytics.com ...".
@kwesoly - nie no, do _konsekwetnych_ osob nic nie mam :) albo blokowac wszystko, albo tylko ewidentne przeszkadzajki :) Smieje sie tylko z osob, ktore uwazaja stat24 za zlo wcielone, a GA za swiete i niepokalane ;) choc jesli stat24 faktycznie wprowadzi cos oprocz blokowalnych popupow (wzglednie do nieblokowalnych doda tresci komercyjne) to zmienie zdanie.

Może i bym miał satysfakcję z oglądania i rozwoju witryny gdyby jej właściciel nie starał się generować maksymalnego przychodu z kliknięć (głównie za pomocą mylących tytułów, żeby nie szukać daleko "nasza klasa może łatwo zginąć"). Blokując skrypty blokuję właścicielowi możliwość obserwowania skutków takich działań, to zysk czy strata? Wyblokować skrypty i/lub reklamy w IE jest równie łatwo (po to chyba powstał mechanizm stron z ograniczonymi prawami - "blocked sites"), to pierwsza rzecz jaką robię gdy muszę choć przez chwilę używać tej przeglądarki. Dla mnie jest dużym zyskiem to, że nie wpadam w żadne statystyki - taki miły prztyk w wielkie oko wielkiego brata.
Łatwo jest używać liczników opartych na skryptach, cały ciężar obliczeń, transferu i przetwarzania przerzucamy na użytkowników i zewnętrzną firmę. Przeglądarki ładnie wysyłają ciąg identyfikujący w nagłówku HTTP, wystarczy go stamtąd wyjąć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.