Komentarze archiwalne

do: Gry wpływają na agresję (nie tylko w USA)

Komentarze archiwalne
  • ~wychowawca

    Jak to się ma w Polsce jest na www.educotv.pl

    22-11-2008, 15:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Nuntaro
    [w odpowiedzi dla: ~EMP]

    Wychowywanie dziecka polega m.in. na przekazywaniu mu systemu wartości i wyjaśnianiu zachowań akceptowalnych i nieakceptowalnych oraz tworzeniu atmosfery domowej i najbliższego środowiska w której uzyskuje znaczenia tych wartości i zachowań potwierdzenie. Na pewno lekturajaką się toleruje jest takiego wychowania elementem.

    17-11-2008, 11:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tux

    "Branża gier komputerowych chyba powoli zapomina po co są gry."
    Oj, niestety chyba nie powoli :(

    09-11-2008, 19:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gorylek

    Dajcie spokój. Takich "badań" to na tony jest i co chwila ktoś inny prosi by wykazać że brutalne gry są be.
    Z drugiej strony nie wiem co jest ciekawego w takich grach. Przykładem jest stary Soldier of Fortune w którym odlatywały kończyny czy seria Fallout i słynny już perk "Bloody Mess".

    Tyle że o ile w SOF cała brutalność była cokolwiek groteskowa o tyle w serii Fallout miał on swoje uzasadnienie w fabule i "miniaturowym świecie".

    Ogólnie po co w ogóle robi się brutalne gry ? Rozumie jeszcze gry RPG które mają na ogół bardzo rozwiniętą fabułę wzorowaną na życiu realnym (ludzie jako bohaterowie) w których ta brutalność jak w historiach filmowych ma swoje uzasadnienie (element fabuły). Jednak wyścigi typu Carmageddon gdzie rozjeżdżanie ludzi było punktowanym elementem gry, SOF gdzie jedyną atrakcją gry oprócz bezmyślnej strzelaniny miały być właśnie fruwające kończyny czy Punisher w którym oprócz bezmyślej strzelaniny mieliśmy 100 sposobów na zabicie człowieka.

    Branża gier komputerowych chyba powoli zapomina po co są gry. Ale nie mnie to oceniać.

    Wiem jedno, najpierw trzeba zdać sobie sprawę że ludzie z natury mają mniejszą lub większą wrodzoną agresywność. Znowu na tą agresywność ma wpływ wychowanie (od małego), środowisko i zdarzenia życiowe. Gry są drobnym elementem który nie ma na to większego wpływu.

    Gdyby badania były prowadzone wśród młodzieży która nie gra w gry komputerowe i wśród takiej która gra. Gdyby poziom agresji był sprawdzany na przestrzeni miesięcy czy nawet lat a do tego nie na zasadzie pytań z odpowiedziami abc tylko obserwacji to dał bym się przekonać pewnie.

    W skrócie: darujcie sobie...

    08-11-2008, 12:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wer

    "W USA badaniem objęto 364 dzieci w wieku 9-12 lat. W Japonii przeprowadzono dwa badania obejmujące 1,2 tys. młodych ludzi w wieku 12-18 lat."
    Badania objęły dwie różne grupy wiekowe! Co tu porównywać? Młodsze dzieci są przecież bardziej podatne na tą samą informację niż starsze, które lepiej rozumieją co dobre a co złe.

    06-11-2008, 08:03

    Odpowiedz
    odpowiedz


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: